Witam,
od pewnego czasu buduję swoje drzewo genealogiczne. W miarę bezboleśnie udało mi się dojść do XVIII wieku i wiele wskazuje na to, że na razie stanę w miejscu, gdyż musiałbym udać się do AD w Płocku, a z różnych przyczyn jest to obecnie niemożliwe. Chciałem zatem zapytać, czy istnieje jakaś możliwość dowiedzenia się czegoś więcej na temat swoich przodków, a niżeli tylko suche informacje z ksiąg parafialnych? Mają Państwo może wiedzę czy dostępne są jakieś dodatkowe informacje o ludziach z dawnych lat? Głównie interesuje mnie miejscowość Krasne i okolice wraz z dawnym majątkiem Krasińskich, bo tam mieszkali moi przodkowie.
Pozdrawiam,
Bartek
Gdy akta to za mało
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
- Baprowski_Bartłomiej

- Posty: 46
- Rejestracja: pn 05 sty 2009, 16:07
- Lokalizacja: Śląsk
Gdy akta to za mało
Z pewnością jest wiele innych źródeł informacji o przodkach. Dokumenty notarialne, spisy ludności, spisy cechowe, spisy podatkowe i wiele innych, ale zawsze pozyskasz z nich tylko "suche" informacje. Dowiesz się gdzie mieszkali, czym się zajmowali, ile ziemi mieli itd., ale człowieka to już sam musisz sobie dośpiewać. 
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6301
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 7 times
Gdy akta to za mało
Witaj Bartku
wbrew pozorom, daty najważniejszych zdarzeń w życiu naszych przodków, nie muszą oznaczać suchych faktów. Kiedy przeanalizujemy chronologicznie zdarzenia jednej tylko rodziny, często okazuje się, że szczęśliwe chwile narodzin i ślubów kolejnych dzieci przeplatane są dramatami związanymi ze śmiercią najbliższych, wybuchem epidemii czy np. wojenną zawieruchą. Posiadając już metryki naszych przodków, warto owe akta analizować na wszystkie możliwe sposoby, np. spróbować przyjrzeć się bliżej osobom, które były obecne w najważniejszych momentach życia naszych krewnych (mowa tu o chrzestnych, świadkach ślubu czy zgłaszających zgon). Zmierzam oczywiście do tego, że często osoby te były spokrewnione czy spowinowacone z naszymi pradziadami. Kilka odkryć tylko w oparciu o nazwiska chrzestnych i Genetekę już doświadczyłam, dzięki czemu poszerzyłam swoje drzewo, więc gorąco polecam.
Cóż ponadto można "wynieść" z metryki? Zatrudnienie przodka - jeśli posiadał w ręku fach, warto zajrzeć do źródeł (księgi cechowe, księgi bractw, publikacje).
Jest oczywiście cała masa innych źródeł niemetrykalnych, o których wspomniała już Ewa.
Jeśli interesuje Cię konkretna miejscowość / parafia, warto spróbować skontaktować się z gminą - być może na tym terenie działa jakiś lokalny historyk, autor publikacji, które mogą Ciebie zainteresować. Może jest jakieś lokalne forum internetowe.
Powodzenia,
Aneta
wbrew pozorom, daty najważniejszych zdarzeń w życiu naszych przodków, nie muszą oznaczać suchych faktów. Kiedy przeanalizujemy chronologicznie zdarzenia jednej tylko rodziny, często okazuje się, że szczęśliwe chwile narodzin i ślubów kolejnych dzieci przeplatane są dramatami związanymi ze śmiercią najbliższych, wybuchem epidemii czy np. wojenną zawieruchą. Posiadając już metryki naszych przodków, warto owe akta analizować na wszystkie możliwe sposoby, np. spróbować przyjrzeć się bliżej osobom, które były obecne w najważniejszych momentach życia naszych krewnych (mowa tu o chrzestnych, świadkach ślubu czy zgłaszających zgon). Zmierzam oczywiście do tego, że często osoby te były spokrewnione czy spowinowacone z naszymi pradziadami. Kilka odkryć tylko w oparciu o nazwiska chrzestnych i Genetekę już doświadczyłam, dzięki czemu poszerzyłam swoje drzewo, więc gorąco polecam.
Cóż ponadto można "wynieść" z metryki? Zatrudnienie przodka - jeśli posiadał w ręku fach, warto zajrzeć do źródeł (księgi cechowe, księgi bractw, publikacje).
Jest oczywiście cała masa innych źródeł niemetrykalnych, o których wspomniała już Ewa.
Jeśli interesuje Cię konkretna miejscowość / parafia, warto spróbować skontaktować się z gminą - być może na tym terenie działa jakiś lokalny historyk, autor publikacji, które mogą Ciebie zainteresować. Może jest jakieś lokalne forum internetowe.
Powodzenia,
Aneta
-
Pachliński_Paweł

- Posty: 78
- Rejestracja: czw 10 mar 2011, 05:12
Re: Gdy akta to za mało
Podobnie jak mojej Żony Przodkowie: Milewscy z Milewa-Brzegęd. I Biedrzyccy, Kamieńscy... .
Baprowski_Bartłomiej pisze:Witam,
od pewnego czasu buduję swoje drzewo genealogiczne. W miarę bezboleśnie udało mi się dojść do XVIII wieku i wiele wskazuje na to, że na razie stanę w miejscu, gdyż musiałbym udać się do AD w Płocku, a z różnych przyczyn jest to obecnie niemożliwe. Chciałem zatem zapytać, czy istnieje jakaś możliwość dowiedzenia się czegoś więcej na temat swoich przodków, a niżeli tylko suche informacje z ksiąg parafialnych? Mają Państwo może wiedzę czy dostępne są jakieś dodatkowe informacje o ludziach z dawnych lat? Głównie interesuje mnie miejscowość Krasne i okolice wraz z dawnym majątkiem Krasińskich, bo tam mieszkali moi przodkowie.
Pozdrawiam,
Bartek