Strona 1 z 1

Pomoc w odczytaniu nazwiska matki

: śr 02 kwie 2014, 07:37
autor: dorocik133
Witam!
Mam problem z nazwiskiem matki. W roku 1838 bierze ślub Wojciech Żerkowski a jego wybranką jest Elżbieta Antonina Kaczoroska (tak odczytuję), ur. 1820
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1e4 ... 2b997.html
(akt pierwszy od góry)
Ale w aktach urodzenia dzieci - wg mnie - za każdym razem pojawia się ine nazwisko, choć imię zostaje czyli Antonina. I tak
1839 - http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7e7 ... 66080.html
(akt drugi od dołu)
1840 - http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/82d ... 0e417.html
(też przedostatni - tu już widzę nazwisko Ślizowska, ale nadal Antonina)
1843 - http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/87e ... 89cfd.html
(akt ostatni, wiek matki wskazuje na ur. 1820)
1851 - http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2b8 ... 871e1.html
(pierwszy od góry, Antonina ur. 1821)
1855 - http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/36b ... eca09.html
(też pierwszy od góry, tym razenm wiek Antoniny wskazuje na ut. 1825

Wg mnie za każdym razem jest inne nazwisko panieńskie matki, ale nadal to samo imię.

W latach późniejszych pojawia się jako żona - chyba tego samego Wojciecha - Katarzyna.

Prośba o pomoc w odczytaniu i rozszyfrowaniu, czy matką jest jedna i ta sama kobieta.

Pomoc w odczytaniu nazwiska matki

: śr 02 kwie 2014, 10:34
autor: Bryś_Martyna
Sądzę, że to ta sama osoba. W jednym akcie (1851) jest Antonina ze Szlęzaków. W 1855r. i 1840r. coś, co wygląda na Ślizowska, mogłoby być od tego "Śląska". W 1843r. nie rozczytuję. Pewnie te różne nazwiska mają jakieś wytłumaczenie. W moim przypadku jeszcze go nie znalazłam.
U mnie jest 3xprababka, która nosi nazwiska: Michniewska, Mrówka, Kubacka (wnioskuję, że to było prawdziwe, bo najczęstsze i występuje w tamtym regionie) oraz Nowacka, a po ślubie Bryś. Była jedyną Dorotą w parafii, więc to na pewno ta sama osoba.

Pomoc w odczytaniu nazwiska matki

: śr 02 kwie 2014, 18:54
autor: dorocik133
Mnie też logika wskazuje na jedną i tę samą osobę, ale takiego pomieszania nazwisk jeszcze nie spotkałam. Nie natrafiłam na akt jej zgonu, bo wielce prawdopodobnym jest że tenże Wojciech żeni się potempo raz drugi.