Uznanie nieślubne dziecko, czy adopcja

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

michlu

Sympatyk
Posty: 53
Rejestracja: pn 10 lut 2014, 17:26
Lokalizacja: Warszawa

Uznanie nieślubne dziecko, czy adopcja

Post autor: michlu »

Witam,
chciałbym sięgnąc porady jak rozumieć dany akt urodzin Edwarda i jego brata bliźniaka Stefana. Mianowicie urodzili się w Kielcach w marcu 1899 z matki Marianny Komendołowicz a następnie Ludwik Nowiński uznał je jako swoje własne. Wzieli ślub dopiero w czerwcu 1899, a z aktu nie wynika aby Marianna była wdową.
Czy rozumieć to "uznał" jako adopcje, czy zapisywano w taki sposób nieślubne dzieci? Skoro to adopcja, to czemu nie ma informacji o biologicznym ojcu?

Poniżej akta:
56.Kielce
Działo się w mieście Kielce 21.II./5.III.1899r. o godzinie 4-ej po południu.
Stawiła się Paulina Podsiadło mieszczanka z Kielc w obecności mieszczan z Kielc Jana Komendołowicza i Bronisława Nowickiego obu po 26 lat mających i okazała Nam dziecię płci męskiej oświadczając, że urodziło się ono w Kielcach 21.XI./3.XII. ubiegłego roku z Marianny Komendołowicz 24 lata mającej niezamężnej. Dziecięciu temu na chrzcie świętym odprawionym przez księdza Czesława Rydzewskiego nadano imię EDWARD, a jego rodzicami chrzestnymi byli Jan Komendołowicz i Pau
lina Podsiadło, które to dziecię Ludwik Nowicki krawiec z Kielc 25 lat mający uznał jako swoje własne przez niego spłodzone. Akt niniejszy został przeczytany niepiśmiennym stawającym i tylko przez Nas podpisany.
Ks. Adam Kuliński
57 Kielce
Działo sie w mieście Kielce 21.2/5.3.1899 roku o 4 po południu. Stawiła się Paulina Podsiadło mieszczka z Kielc w obecności mieszczan z Kielc Jana Komendołowicza i Bronisława Nowickiego obydwaj po 26 lat i okazała Nam dziecię płci męskiej oświadczając, że urodziło się ono w Kielcach 21.11/3.12 ubiegłego roku z Marianny Komendołowicz 24 lata, niezamężnej. Dziecięciu temu na chrzcie świtym w dniu dzisiejszym odbytym przez księdz Czesława Rydzewskiego dano imię STEFAN, arodzicami jeho chrzestnymi byli Stefan Komendołowicz i Konstancja Kłosowska, które to dziecię Ludwik Nowiński, krawiec z Kielc uznał jako własne. Akt ten oświadczającym przeczytany i przez Nas tylko podpisany, bo oni są niepiśmienni. Ksiądz Adam Kuliński
Link do oryginału metryk

Pozdrawiam
Michał
BasiaR

Sympatyk
Mistrz
Posty: 201
Rejestracja: wt 07 sty 2014, 15:32

Adopcja czy nieślubne dziecko

Post autor: BasiaR »

Według moich rodzinnych genealogicznych doświadczeń nie była to adpocja tylko uznanie swoich nieślubnych dzieci. Może wczesniej Pan krawiec nie był dobrą partią dla dziewczyny, a potem jak już były dzieci, to rodzina sie pogodziła z faktami dokonanymi. Pozdrawiam BasiaR
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

uznał przed ślubem, normalna procedura wpisania dzieci przed zawarciem związku małżeńskiego
aletrnatywa - uznanie dziecka "podczas ślubu" ale tu jest klasyk - ojciec, matka tyle, że ślub po narodzinach dzieci nie przed :)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Awatar użytkownika
Bozenna

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 2477
Rejestracja: pn 07 sie 2006, 16:03
Lokalizacja: Francja

Post autor: Bozenna »

Nieslubne i rozpoznane.
Oczywiscie, ze tatus to pan krawiec. Pewnie nie mial zamiaru sie zenic, a jak zobaczyc blizniaki to sie przelamal.
Pozdrawiam,
Bozenna
AlicjaSurmacka

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1034
Rejestracja: czw 12 lip 2007, 21:42
Lokalizacja: Radomsko

Post autor: AlicjaSurmacka »

Witajcie!
Ja mam w rodzinie przypadek gdzie dwie kobiety (obydwie Michaliny) były w ciąży w tym samym czasie z tym samym mężczyzną.
Z opowieści rodziny wiem, że ożenił się z siostrą dziedziczki bowiem miał obiecany większy posag. Ślub wziął w pażdzierniku 1921 roku. W styczniu roku następnego urodziło się dziecko tej nie poślubionej ( jako dziecko niezamężnej i NN mężczyzny)a trzy tygodnie później dziecko urodzone w małżeństwie.
W marcu czyli miesiąc po porodzie zmarła ślubna małżonka a wdowiec dwa lata później żeni się w innej parafii z tą pierwszą Michaliną i przy akcie ślubu uznaje dziecko urodzone dwa lata wcześniej jako swoje własne przez niego spłodzone. W drugim małżeństwie jeszcze urodziło się kolejne sześć dzieci i mimo, że nie wychowywali się z przyrodnim bratem zawsze uznawali go za brata.
Alicja
michlu

Sympatyk
Posty: 53
Rejestracja: pn 10 lut 2014, 17:26
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: michlu »

Dziekuje za pomoc. W rodzinie nic nie było wiadomo o żadnej adopcji, dlatego te wpisy a raczej ich forma mnie trochę zaskoczyły

Pozdrawiam
Michał
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”