Problem z weryfikacją dat śmierci moich przodków
: pt 18 kwie 2014, 18:58
Witam serdecznie. Badam dzieje mojej rodziny, z gminy Grębków, wsi Podsusze, w której to zamieszkuje ona już na pewno od 1653 do dnia dzisiejszego. Od narodzin Tomasza do dnia dzisiejszego udało mi się skompletować wszystkie akta urodzenia, małżeństw i zgonów wszystkich moich pradziadków po mieczu z ostatnich 355 lat. (szukam jeszcze aktu zgonu Tomasza, a tak to jest wszytko.)
Ze względu na to, że w czasach przedrozbiorowych nie podawano imion rodziców przy małżeństwach i zgonach nie można być w 100% pewnym, czy znaleźliśmy akt właściwiej osoby. W XIX wieku jest z tym już dużo lepiej, szczególnie od momentu wejścia w życie Kodeksu Napoleona.
I tutaj pojawia się pewien problem. W 1811 roku mój przodek Jan pośłubia kolejną żonę. Dzieki zmianie sposobu zapisywania akt ślubu dowiaduję się z niego dokładnych dat śmierci rodziców Jana - Ingacego i Małgorzaty. Ignacy zmarł 3.05.1791 roku a Małgorzata 30.11.1805 roku. Podana jest też parafia Grębkowska jako miejsce zgonu.
Jednak sięgając do starszych ksiąg pod tymi datami nie ma żadnego zapisu jakoby takie osoby miały w tym czasie zejśc z tego świata.
Znalazłem natomiast akt zgonu Ignacego z 5.04.1788 i wiek podany przy zgonie mniej więcej się zgadza z datą urodzenia a Małgorzata umiera 28.12.1784 roku. W jej przyupadku jest to prawie 20 lat różnicy między jednym dokumentem a drugim.
Ponieważ w przedrozbiorowych aktach nie mam imion rodziców zmarłych trudno mi dojść czy to ten sam Ignacy i Małgorzata. Mogło to być jakieś rodzeństwo z bocznej linii. Ale trudno uwierzyć, żeby w tej małej wsi o 22 chałupach w 1790 roku byłoby tylu Ignacych.
W aktach mylono wiek zmarłego to normalne, ale czemu podawna jest dokładna data zgonu rodziców Jana w 1811 roku i parafia, i nie znajdujemy w tym miejscu żadnych zapisów.
Czy ktoś spotkał się z czymś takim?
z góry dziękuję za odpowiedź
Marcin Plewka
Ze względu na to, że w czasach przedrozbiorowych nie podawano imion rodziców przy małżeństwach i zgonach nie można być w 100% pewnym, czy znaleźliśmy akt właściwiej osoby. W XIX wieku jest z tym już dużo lepiej, szczególnie od momentu wejścia w życie Kodeksu Napoleona.
I tutaj pojawia się pewien problem. W 1811 roku mój przodek Jan pośłubia kolejną żonę. Dzieki zmianie sposobu zapisywania akt ślubu dowiaduję się z niego dokładnych dat śmierci rodziców Jana - Ingacego i Małgorzaty. Ignacy zmarł 3.05.1791 roku a Małgorzata 30.11.1805 roku. Podana jest też parafia Grębkowska jako miejsce zgonu.
Jednak sięgając do starszych ksiąg pod tymi datami nie ma żadnego zapisu jakoby takie osoby miały w tym czasie zejśc z tego świata.
Znalazłem natomiast akt zgonu Ignacego z 5.04.1788 i wiek podany przy zgonie mniej więcej się zgadza z datą urodzenia a Małgorzata umiera 28.12.1784 roku. W jej przyupadku jest to prawie 20 lat różnicy między jednym dokumentem a drugim.
Ponieważ w przedrozbiorowych aktach nie mam imion rodziców zmarłych trudno mi dojść czy to ten sam Ignacy i Małgorzata. Mogło to być jakieś rodzeństwo z bocznej linii. Ale trudno uwierzyć, żeby w tej małej wsi o 22 chałupach w 1790 roku byłoby tylu Ignacych.
W aktach mylono wiek zmarłego to normalne, ale czemu podawna jest dokładna data zgonu rodziców Jana w 1811 roku i parafia, i nie znajdujemy w tym miejscu żadnych zapisów.
Czy ktoś spotkał się z czymś takim?
z góry dziękuję za odpowiedź
Marcin Plewka