Prośba o rozczytanie aktów zgonu

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Awatar użytkownika
Marek.Podolski

Sympatyk
Mistrz
Posty: 955
Rejestracja: pt 29 lis 2013, 16:55

Prośba o rozczytanie aktów zgonu

Post autor: Marek.Podolski »

Mam z AD Tarnów dwa akty zgonu na jednej stronie, które nie mogę rozczytać poprawnie.

https://drive.google.com/file/d/0B8rJcZ ... sp=sharing

- akt 6 to zgon Edwarda Nowaczyńskiego: nie bardzo wiem kogo dotyczy wyraz "Josephi", czy to jest ojciec Edwarda czy dla podanej tu jego żony Anny Hollender jest to matka, która zmarła kilka dni później i jest wpisana w akcie 8;

- akt 8 to zgon Józefy Hollender: tutaj nie kojarzę całego zapisu po nazwisku.

Pozdrawiam
Marek
elgra

Członek Honorowy
Mistrz
Posty: 5213
Rejestracja: czw 01 maja 2008, 21:23
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: elgra »

Oj, chyba się zgubiłeś ... Obrazek

Prośby o rozczytanie najlepiej zamieszczać w dziale tłumaczeń !

[Wejdź na Forum]

Tłumaczenia
Pozdrawiam, Elżbieta Grabowska z d. Cibińska
moje parafie:Cierno Oksa Węgleszyn Nagłowice (świętokrzyskie)
i Wysocice Sieciechowice (małopolskie) okolice
Awatar użytkownika
Marek.Podolski

Sympatyk
Mistrz
Posty: 955
Rejestracja: pt 29 lis 2013, 16:55

Post autor: Marek.Podolski »

Nie zgubiłem się - nie chcę nic tłumaczyć, tylko wyjaśnić kwestię jak wyżej.

Czytać ze zrozumieniem.

Pozdrawiam
Marek
Awatar użytkownika
kwroblewska

Sympatyk
Ekspert
Posty: 3369
Rejestracja: czw 16 sie 2007, 21:32
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 5 times
Otrzymał podziękowania: 5 times

Post autor: kwroblewska »

sloniatko60 pisze:Nie zgubiłem się - nie chcę nic tłumaczyć, tylko wyjaśnić kwestię jak wyżej.

Czytać ze zrozumieniem.

Pozdrawiam
Marek
A wyjasnienie w jaki ma byc języku?? Akt jest po łacinie, jeśli nie chcesz nic tłumaczyć to musisz poczekac na dobrego łacinnika, który wyjasni ci w tym samym języku czy po łacinie.

__
Krystyna
Awatar użytkownika
Marek.Podolski

Sympatyk
Mistrz
Posty: 955
Rejestracja: pt 29 lis 2013, 16:55

Post autor: Marek.Podolski »

Zamiast pomagać to pouczacie.

:shock:

Sądzę, że są takie osoby co chcą tylko pomóc. Nie dziękuję tym co li tylko pouczają.

Pozdrawiam
Marek

p.s.

Jak ktoś umie po łacinie, niemiecku, polsku, francusku - to niech tak mi wyjaśni wyżej wymienioną kwestię zagadkę.
Awatar użytkownika
kwroblewska

Sympatyk
Ekspert
Posty: 3369
Rejestracja: czw 16 sie 2007, 21:32
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 5 times
Otrzymał podziękowania: 5 times

Post autor: kwroblewska »

sloniatko60 pisze:Zamiast pomagać to pouczacie.
:shock:
Sądzę, że są takie osoby co chcą tylko pomóc. Nie dziękuję tym co li tylko pouczają.
Pozdrawiam
Marek
p.s.
Jak ktoś umie po łacinie, niemiecku, polsku, francusku - to niech tak mi wyjaśni wyżej wymienioną kwestię zagadkę.

No to spróbuję pomóc, tak jak ja to odczytuję

Zagadka to nie jest, odszukaj więcej dokumentów dotyczących rodziny Hollender i niejasności się wyjaśnią.

Poz.6 Zmarł Edward Nowaczyński mąż, zostawił żonę Annę urodzoną Hollender, syn Józefa i N [N – imię matki Edwarda nieznane] – lat 43

Poz.8 Zmarła Józefa Hollender wdowa po Kazimierzu Hollender urodzona Hankiewicz pochodząca ze Stanisławowa - lat 82

Jakiś związek między osobami z poz.6 i 8 pewnie był – mieszkały pod tym samym numerem domu 119, założyłaby, że Józefa Hollender l.82 była babcią Anny dd Hollender żony Edwarda.

Odszukaj akt urodzenia Anny Holender, akt ślubu jej rodziców, to może i Józefę Hollender spotkasz w tym akcie ślubu.

___
Krystyna
Awatar użytkownika
Marek.Podolski

Sympatyk
Mistrz
Posty: 955
Rejestracja: pt 29 lis 2013, 16:55

Post autor: Marek.Podolski »

Dziękuję.

:)

Pozdrawiam
Marek
Awatar użytkownika
Marek.Podolski

Sympatyk
Mistrz
Posty: 955
Rejestracja: pt 29 lis 2013, 16:55

Post autor: Marek.Podolski »

Ten Edward Nowaczyński miał na drogie imię także Józef. Wiem to z szematyzmów królestwa Galicji - był oficjałem sądowym wpierw w Rzeszowie, potem Tarnów. Aktu urodzenia w Tarnowie nie ma, toteż zostaje Rzeszów lub okolice. AP Rzeszów odpowiedział, że nie maja akt z tych lat i kierują do parafii. Tutaj znów niemiłosiernie "wydziwiają" i utrudniają.

Ale nie poddaję się i szukam dalej :)

Pozdrawiam
Marek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”