Suplement do Rymuta (komentarz)

Komentarze artykułów opublikowanych na stronie PTG

Moderator: maria.j.nie

Awatar użytkownika
Komentarze

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 4721
Rejestracja: ndz 02 lip 2006, 14:34

Suplement do Rymuta (komentarz)

Post autor: Komentarze »

Skomentuj <A HREF="modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=578&ez=2 target=_top">ten artykuł</A> w tym wątku
Katarzyna_m

Sympatyk
Ekspert
Posty: 97
Rejestracja: pt 15 mar 2013, 18:48

Suplement do Rymuta (komentarz)

Post autor: Katarzyna_m »

Szanowny Jerzy Grzegorzu!

Jak zwykle z niecierpliwością czekałam na Twój kolejny felieton. I znów nie zawiodłam się. Jest i treść ważna, i styl lekki, i forma przejrzysta, i dowcip subtelny, i mrugnięcie okiem do czytelnika...

Dziękuję za promyk słońca w ten ponury, zimny, deszczowy poranek.

Pozdrawiam
Katarzyna
Awatar użytkownika
Dławichowski

Członek PTG
Ekspert
Posty: 1042
Rejestracja: ndz 24 wrz 2006, 16:58
Lokalizacja: Koszalin
Kontakt:

Suplement do Rymuta (komentarz)

Post autor: Dławichowski »

Dzień dobry!
Z balkonu na 9 pietrze powinienem widzieć Bałtyk. Ale zamglenie, zamrzenie ... a na twarzy - uśmiech - bo wierszyk, bo humorek. Dzięki wnuku bauma, składa:
Krzycho z Koszalina
Janina_Tomczyk

Nieaktywny
Posty: 1259
Rejestracja: pn 10 gru 2012, 17:28

Suplement do Rymuta (komentarz)

Post autor: Janina_Tomczyk »

Świetny artykuł Panie Jerzy Grzegorzu !!!
Uroczy, dowcipny i...bez piasku, a wody tyle ile trzeba.

Pozdrawiam serdecznie
Janina Władysława - praprawnuczka Szczepana Janusza, którego nazwisko ewoluowało od XVIII wieku i zmarł w XIX wieku już jako Janiszewski
Awatar użytkownika
cichocka.karolak

Sympatyk
Posty: 339
Rejestracja: pt 02 lis 2007, 19:11

Suplement do Rymuta (komentarz)

Post autor: cichocka.karolak »

Witam. powyżej , są opisane strony Wisły podwarszawskiej, miło by było przeczytać, o "mazurzeniu. Moja teściowa w 1900 r. urodziła się w Wilkowie k/Błędowa. Gdy była zadowolona, lub zadumana, to sama sobie "mazuzyła", lub śpiewała gwarą . Jej mowa, dżwięk był taki, że cały czas słychać było "z". Nic nie wiem o tej mowie,prócz tego , że "ją" nieraz słuchałam, a nieraz nawet trudno było mi zrozumieć. Kiedyś napisałam do parafii Wilkowa pod wezwaniem św. Wawrzyńca i dostałam "AKT" urodzenia -1900r. i "AKT ślubu 1917 roku. Teściowa zawsze sobie "urągała", że tak młodo rodzice wydali "Ją" za mąż, nie za miejscowego, tylko za zamiejscowego, mimo, że miejscowe chłopaki - wilkowiaki się starali, a to worek śliwek ,lub gruszek wysypali pod okno "Jej" domu.No ale cóż "ojce" na jarmarku w Grójcu się zgadali z rodzicami męża i za mąż pójść kazali, a syna na ojcowiżnie pozostawili.Tak Helka w świat za mężem wędrować musiała, a że u teściów wygody nie zaznawała,rodzice kupili Helce kawał ziemi od jeżewskiego pana, dom kupili, las wyrąbali i obejścia wybudowali.Tak Helka 30 km od rodziców się wyprowadziła, a na starość na ziemii lubuskiej do syna przybyła i w tej ziemi lubuskiej ,gdy śmierć po nią przybyła ciało swe złożyła.Pozdrawiam -Halina
ODPOWIEDZ

Wróć do „Komentarze artykułów”