Zagadka genealogiczna, czyli gdzie szukać dalej...

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Tajgete

Sympatyk
Adept
Posty: 102
Rejestracja: czw 02 wrz 2010, 17:17

Zagadka genealogiczna, czyli gdzie szukać dalej...

Post autor: Tajgete »

Dzień dobry

Od jakiegoś czasu w moich poszukiwaniach biję głową w mur i jakoś nie chce mur ów dać się przebić. Udało mi się za pomocą metryk, poszukiwań, godzin w archiwum i przed komputerem oraz oczywiście podań i legend rodzinnych ustalić prawie całe drzewo... za wyjątkiem jednego imienia, które jest okropnie wyglądającą, ziejącą w tym drzewie dziurą. Może więc ktoś z bardziej doświadczonych kolegów/koleżanek podpowie... co dalej??? :)

Historia wygląda następująco... W 1944 na ziemie polskie z Kamionki Strumiłowej w woj. Tarnopolskim ucieka Józef Pasierbski z rodziną (czyli trzema synami oraz córką). Synowie są już dorośli (najmłodszy z nich urodził się w 1922 w Kamionce Strumiłowej), według zdjęć jest między nimi najwyżej kilka lat różnicy.
Józef ginie w 1945 roku. W jego akcie zgonu podane jest jedynie, iż ma około 50 lat i jest wdowcem po Salomei (która zmarła przy piątym porodzie).
Józef i Salomea pobrali się w Grazu, gdzie według rodzinnej legendy Józef przebywał z wojskiem. Zachowały się zdjęcia Józefa w mundurze, zrobione raczej przed ślubem. Rok ślubu nie jest znany. Nie jest też znane nazwisko ojca Józefa, ponieważ nie mogę znaleźć jego metryki... I to jest ta moja biała plama...

Próbowałam różnymi innymi metodami:

Józef miał jedną siostrę - Marię, która wyszła za Piotra Susko. Według podań rodzinnych, Maria była od Piotra starsza (co przekłada się najprawdopodobniej na późniejsze jej odejmowanie sobie lat w różnych dokumentach). Maria i Piotr wyjechali do USA i pojawiają się w różnych spisach. Zwykle Maria podaje rok 1889 jako rok urodzenia, jednak na rekordzie podania o naturalizację podała datę 3.11.1883. Przejrzałam akty z Kamionki z tego roku... nie ma tam Marii.

Do Ameryki za chlebem wyjechał również Karol Pasierbski z rodziną. Ponieważ jego dzieci utrzymywały kontakt z rodziną w Polsce wiadomo jest, że był to brat stryjeczny Józefa i Marii. Udało mi się znaleźć jego akt urodzenia i wielu przodków, co stanowiło zresztą podstawę mojego drzewa oraz powód eliminacji tych Józefów, których ojcowie nie są braćmi z ojcem Karola.

I teraz pytanie - jakie jeszcze kroki można uczynić, by poznać nazwisko ojca Józefa i Marii? :)

Pozdrawiam
Ewa Pasierbska
Wladyslaw_Moskal

Sympatyk
Posty: 1631
Rejestracja: pt 25 kwie 2008, 02:58

Zagadka genealogiczna, czyli gdzie szukać dalej...

Post autor: Wladyslaw_Moskal »

Mormoni maja dane z Kamionki Strumilowej;
https://familysearch.org/search/catalog ... ,390714-50
Jesli je przegladalas i nie znalazlas poszukiwanych danych ..... nie wiem co mozesz zrobic wiecej.
Awatar użytkownika
piotr_nojszewski

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1682
Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 2 times
Kontakt:

Zagadka genealogiczna, czyli gdzie szukać dalej...

Post autor: piotr_nojszewski »

Nazwisko to chyba znasz ;-)
Generalnie masz co najmniej kilka rzeczy do zrobienia:

- wyślij zdjęcie w mundurze na forum to lub specjalistyczne - może zidentyfikujesz jednostkę, stopień etc miejsce kwaterowania

- w Grazu jak rozumiem masz metrykę więc w zasadzie wiesz gdzie szukać
Kwestia raczej jak i kosztów. Częśc jest zdigitalizowana.
http://www.katholische-kirche-steiermar ... g_2013.pdf
http://www.katholische-kirche-steiermar ... 5as7nJ_vUg
http://matriken.graz-seckau.at/
http://matricula-online.eu/



- jest archiwum armii austriackiej (choć twierdzą, ze kwity o polakach w większości wysłali przed wojna do Polski)

- jeśli zrobiłeś pełna kwerende Kamionki pod kątem nazwiska Pasierbowski sa dwie opcje: podwójne imiona/inne imiona używane inne w papierach inne/albo sąsiednie parafie

- jeśli ojciec miał zawód nieprzywiązany do ziemii (np żołnierz zawodowy) dzieci mogły się rodzić gdziekolwiek na terenie Austro-Węgier stąd punkt 1

- jakikolwiek akt slubu jednego z 4 dzieci da ci nazwisko matki
pozdrawiam
Piotr
Tajgete

Sympatyk
Adept
Posty: 102
Rejestracja: czw 02 wrz 2010, 17:17

Post autor: Tajgete »

Dziękuję!

Wiecie, że ja sobie nawet nie zdawałam sprawy, jak wielkim miastem jest ten Graz i ile ma parafii? :)

Piotrze, w linku od Ciebie znajdują się metryki aż do 1938, więc jest duża szansa, że uda mi się odnaleźć też moją. Jeszcze raz dziękuję!

Pozdrawiam
Ewa
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”