Prosba o tlumaczenie z laciny
: wt 01 lip 2014, 21:50
autor: Bartek_M
X. Gwoździec, gdzie od końca grudnia 1855 aż do dziś, choć niegodny, pełnię funkcję proboszcza. Przez 19 lat pracował [odtąd zmiana z 1 os. lp. na 3 os. lp.] zarówno jako wikariusz [cooperator], jak i niekiedy [?] jako administator duszpasterz [administrator spiritualium]. Przez ten czas bardzo mało miał pociech, cierpiał za to liczne smutki, które opisywać tutaj byłoby zbytecznym. Lecz kolejne 19 lat, kiedy pełnił funkcję proboszcza w Gwoźdźcu, było ciągłym i nieprzerwanym pasmem smutków, nieszczęść i niepowodzeń. Ktoś ze znajomych po prezencie na to beneficjum napisał mi: objąłeś przekleństwo Gwoździec [trudna do przetłumaczenia łacińska gra słów: użyto słowa „maleficium” powstałego przez podmianę w słowie „beneficjum” członu „bene-” (dobrze) na „male-” (źle)]. Ale się nie pomylił, bo...
[kolejne zdjęcie niestety rozmazane]
Prosba o tlumaczenie z laciny
: śr 02 lip 2014, 18:43
autor: TKR
Jestem bardzo wdzieczny za to co wykonales - niestety lepszego zdjecia nie bede mial
Dziekuje !
Tomasz
Prosba o tlumaczenie z laciny
: czw 03 lip 2014, 09:47
autor: agnieszka_malinowska
Bardzo proszę o przetłumaczenie kilku słów z aktu chrztu z 1602 roku z łaciny
casper albo carper albo carpar( pisane zaraz przed imieniem dziecka)
des de stich albo ibich albo ificz ( na samym końcu aktu)
et Anna cosini gis eiur Legittis Per exedr nimistry ( tu nie mogłam dokładnie odczytać wyrazów), dalej były po kropce imiona Chrzestnych
Re: Prosba o tlumaczenie z laciny
: czw 03 lip 2014, 10:05
autor: kwroblewska
agnieszka_malinowska pisze:Bardzo proszę o przetłumaczenie kilku słów z aktu chrztu z 1602 roku z łaciny
casper albo carper albo carpar( pisane zaraz przed imieniem dziecka)
des de stich albo ibich albo ificz ( na samym końcu aktu)
et Anna cosini gis eiur Legittis Per exedr nimistry ( tu nie mogłam dokładnie odczytać wyrazów), dalej były po kropce imiona Chrzestnych
Zaglądałaś tutaj ???
http://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-12256.phtml
Bartek_M pisze:
ZASADĘ:
Lepiej tłumaczy się ze zdjęcia niż z tekstu odwzorowanego przez osobę nie znającą języka. Jeżeli w Twoim archiwum nie ma możliwości wykonywania zdjęć, zamiast zgadywać "co to za litera" lepiej "przerysuj" interesujący Cię zapis, a na forum zamieść skan/zdjęcie tak wykonanej "kopii".
Nie znasz języka to może spróbuj ...
__
Krystyna
Re: Prosba o tlumaczenie z laciny
: czw 03 lip 2014, 10:34
autor: agnieszka_malinowska
Mam sfotografowane te akty, ale nie widze tu możliwości wklejania zdjęć na forum. Inni dodają linki, ale ja mam te skany w swoim komputerze a nie na jakiejś stronie więc link odpada.
Jak wkleić tu zdjęcie?
Re: Prosba o tlumaczenie z laciny
: czw 03 lip 2014, 12:38
autor: Bartek_M
TKR pisze:Jestem bardzo wdzieczny za to co wykonales - niestety lepszego zdjecia nie bede mial :(
Dziekuje !
Tomasz
W wolnej chwili rzucę jeszcze na to okiem, ale rozmazane zdjęcie wymaga większych nakładów pracy.
Swoją drogą, przy obecnym stanie techniki wykonanie czytelnego zdjęcia to naprawdę nie jest wielki problem.
Re: Prosba o tlumaczenie z laciny
: pt 04 lip 2014, 06:45
autor: TKR
Doskonale rozumiem ze jakosc zdjecia to spore utrudnienie . Tym bardziej doceniam wklad pracy i poswiecony czas .
Zdjecia wykonal na zasadzie prosby obcy dla mnie ksiadz - znam go tylko z maila - sam nie jestem w stanie udac sie do tego AD a co wiecej od 1-ego lipca jest tam nieczynne.
Tomasz
Re: Prosba o tlumaczenie z laciny
: pt 11 lip 2014, 22:03
autor: Bartek_M
Porwałem się na ten zamazany fragment, psiocząc pod nosem na autora zdjęć, ale nie żałuję – ciekawa lektura.
- - -
Ale się nie pomylił, [s. 4] gdy to słowo „maleficjum” napisał. Bowiem przychodząc do Gwoźdźca [...] zostało:
1. Renow[...] posadzka i piece w pokojach.
2. Organista uzależniony od alkoholu utopił się w Dunajcu. Na jego miejsce łatwo [?] było przyjąć innego, ponieważ brakowało mieszkania dla organisty.
3. Dominium Biskupice Gwoździec przywłaszczyło sobie prawo zwożenia drewna z lasu przez łąki, role i dwór plebański, w oparciu o przepis i przysięgę 3 wieśniaków z Gwoźdźca, zatem liczne przykrości [...] proboszcz musiał znosić, aż wreszcie to zajęcie z pożytkiem dla proboszcza ustało.
4. Przyjęty organista ze służącymi wielkie szkody proboszczowi przez [...] powodował. Wypędzony i na jego miejsce postawiony inny nie wahał się nawet złupić kościoła ze sprzętów. W tej sytuacji [...] przyszedł trzeci: nieopanowany, gwałtowny i zwodziciel ludu. Po pozbyciu się go w r. 1866 przyszła ciężka choroba przez 6 tygodni, roku zaś 1870 przez 9 nieprzerwanych tygodni do śmierci chorował. W latach 1871, 72, 73 nieurodzaj i bieda. W roku 1874, 5 lipca wicher i oberwanie chmury przez 20 minut zniszczyły zasiewy.
Dopełnieniem tych nieszczęść: mieszkanie proboszcza, służby, stajnie, stodoły – tak spustoszone, że bliskie ruiny; i marne widoki na poprawę; proboszcz sam niemal losu Samsona doświadczył, który – jak wiadomo – przygnieciony ruderą zginął.
[...] w Gwoźdźcu 25 stycznia 1875.
(-) Wojciech Solarczyk, proboszcz, ręką własną [?].
- - -
Udało mi się złożyć do kupy resztę. Tłumaczone pospiesznie, więc korektę stylu i nazw geograficznych musisz przeprowadzić we własnym zakresie.
---
Biografia Wojciecha Solarczyka, proboszcza w Gwoźdźcu.
Wojciech Solarczyk, z Galicji, urodzony 5 kwietnia 1812 r. we wsi Wróblewka, parafia Czarnydunajec, w dekanacie nowotarskim, z pobożnych i pracowitych rodziców Mateusza Solarczyka, który był zarazem kowalem i rolnikiem oraz Agnieszki Kuczek. Pierwsze podstawy nauki odebrał od swojej pobożnej matki Agnieszki z domu Kuczek, potem wysłany do Nowego Targu, gdzie po dwóch latach ukończył naukę w szkole normalnej (schola normalis). Potem przez znajomego i dobroczyńcę wysłany na Węgry, gdzie: 1. klasę gimnazjalną w Veszprem, 2. w Canisa [?] w granicach Chorwacji, 3., 4. i 5. w Tata w komitacie Komárom, zaś 6. klasę w Prešov koło Koszyc ukończył, wszędzie chroniony Bożą łaską tak, że rodzice w związku z jego nauką w gimnazjum doświadczyli tylko niewielkich wydatków i uciążliwości.
Studia filozoficzne ukończył w Győr (Jaurinus, Raab) na Węgrzech, gdzie utrzymywał się z nauczania dzieci szlacheckich oraz dzięki przychylności i łaskawości pewnych kolegów szlachciców. Owszem, 1-y i 2-gi rok prawa węgierskiego w latach 1831 i 1832 w Győr, z należnymi postępami w nauce ukończył; miał bowiem postanowienie po kres życia zostać na Węgrzech. Wszakże gdy Opatrzność Boża inaczej nim pokierowała, powrócił w sierpniu 1832 r. do domu rodzinnego, skąd jako kandydat na 1. rok teologii do diecezji tarnowskiej przyjęty we Lwowie, 1., 2. i 3. rok teologii z wyróżnieniem [?] po części [?] ukończył. Czwarty zaś rok teologii w Tarnowie, gdzie też 27 sierpnia 1836 przez najjaśniejszego najprzewielebniejszego Franciszka [s. 2] Ksawerego de Abgaro Zachariasiewicza biskupa tarnowskiego wyświęcony na prezbitera.
I. jego placówka jako wikariusza była we wsi Nawojowa, pracował tam cały rok.
II. jego miejsce pobytu w Lisiejgórze i trwało 2 lata oraz miesięcy około sześć.
III. miejsce pobytu w Tropiach, gdzie jako administator duszpasterz służył przez 5 miesięcy.
IV. miejsce pobytu na stanowisku wikariusza (cooperator) w Ujanowicach w dekanacie sądeckim, gdzie w pierwszym roku posługi przez 6 całych miesięcy ciężko chorował, opuszczony przez wszystkich, nie odwiedzany przez nikogo, chyba że ktoś z ciekawości, by sprawdzić czy wikary jeszcze dycha, drzwi uchylił i zajrzał do środka. Lecz w tym strapieniu Bóg najlepszy i największy nie opuścił, bo pobudził ducha najjaśniejszej rodziny barona Przychockiego, by ubogiego i chorego wikariusza w Ujanowicach wesprzeć. W tym celu z dworu wspomnianej rodziny medykamenta, miłe [?] pokarmy i napoje dobrowolnie dostarczano, i stało się, że w kwietniu dnia 23-go, tj. po 6 całych miesiącach był w stanie pójść do kościoła odprawić Mszę. Po trzech latach na moje prośby przeniesiono mnie jako wikariusza:
V. do Grybowa, gdzie po upływie roku i miesięcy [...] 6, awansowałem w funkcji administratora do Nawoi, gdzie po upływie 8 miesięcy, podobnie w funkcji administratora przybył do:
VI. Żeleźnikowa, gdzie między strachem i trwogą w czas rebelii wieśniaków /1846/ po 5 miesiącach przyszedł na miejsce uwięzionego Michała Głowackiego, jako wikariusz do Poronina, gdzie:
VII. po upływie 4 lat i 4 miesięcy w największym trudzie, był to bowiem czas wielkiej biedy i głodu, szalejących chorób, jako to: gorączki nerwowej (febris nervosa), kolki wątrobowej [?] (billosa), [s. 3] cholery itd., krążących wojsk węgierskich, austriackich, rosyjskich i innych nieprzyjemności. Z Poronina w roku 1847, kiedy to otrzymałem [?] funkcję administratora-duszpasterza wezwany do Szaflarów, gdzie przez 5 miesięcy, póki komisja „mixti fori” [sąd kościelno-cywilny] przeciw [... - wyrzuconemu? tutejszemu?] proboszczowi nie zakończyła prac, w boleści [?], utrapieniu duszy i ciała, w dzień i w nocy chorował/cierpiał. Z Poronina zmuszony został przenieść się w funkcji wikariusza do:
VIII. Łącko w dekanacie wielopoleńskim, gdzie 7 stycznia 1851 r. kościół parafialny drewniany, bardzo stary, w pożarze przez nieostrożną obsługę kadzielnicy przy ołtarzu wielkim spowodowanym przez grabarza aż do gruntu spłonął. Po upływie 2 lat z Łącka przeniesiony do:
IX. Zator [?], gdzie 4 lata i 3 miesiące jako wikariusz (cooperator) i jednocześnie jako administrator duszpasterz podczas choroby proboszcza spędziwszy, wreszcie otrzymałem beneficjum:
X. Gwoździec [cd. już znasz]
Re: Prosba o tlumaczenie z laciny
: ndz 13 lip 2014, 14:49
autor: TKR
Jeszcze raz bardzo dziekuje - znakomita robota
A tak swoja droga - czy mozesz podpowiedziec - jaki podrecznik dla kogos kto chcialby troche z lacina sie zapoznac
tak by mozna bylo przynajmniej na podstawowym poziomie odczytywac dawne dokumenty tak by miec ogolne pojecie co zawiera?
Pozdrawiam!
Tomasz
Re: Prosba o tlumaczenie z laciny
: ndz 13 lip 2014, 17:46
autor: Bartek_M
Są podręczniki do paleografii i dyplomatyki, ale żeby z nich korzystać, trzeba już znać język jako tako. A na przykład przy w/w autobiografii - ani paleografia ani dyplomatyka się nie przyda
Poza tym, inaczej analizuje się dokumenty sądowe, handlowe, kościelne, prywatne itd. Podręcznika spełniające Twoje wymogi nie spotkałem.