Rodzina spod Kolna - blog o genealogii

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

Awatar użytkownika
Gugnacki

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 65
Rejestracja: sob 06 kwie 2013, 22:31

Rodzina spod Kolna - blog o genealogii

Post autor: Gugnacki »

Witam,
To mój blog o przodkach i szeroko pojętej rodzinie.
Zapraszam do zapoznania się - proszę o uwagi, komentarze.
Pozdrawiam
Jacek

http://rodzinaspodkolna.blogspot.com/

tagi: genealogia, Kolno, Wnuk, Prusinowski, Alicki, Ptak, Zabiele, Niksowizna
Sawicki_Julian

Sympatyk
Posty: 3423
Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski

Rodzina spod Kolna - blog o genealogii

Post autor: Sawicki_Julian »

Witam Jacek, moim zdaniem ten opis Kornela Kozłowskiego jest fałszowaniem historii, bo brak wyjaśnienia czego szlachta biedniała. Odpowiedź jest prosta jak drut, to królestwo polskie się kurczyło z czterech stron przez wieki, aż znikło z mapy. Wedle tego popisu to szewc nie był szlachcicem, bo nie miał co najmniej jednej wsi własnej, a jego przodek miał ich kilka, ale na wschodzie. To król i sejm nadawał nobilitacje za zasługi nawet chłopom i ten sam król i sejm mógł takie szlachectwo zabrać, a nie bieda za patriotyzm wobec Polski.

Każdy nowy genealog zaczyna od swych rodziców, dziadków wstecz, a nie od herbarzy, nie zależnie od pochodzenia, wiary, czy narodowości, bo taka mieszanka była w królestwie polskim.
Jeśli się dojdzie do lat królestwa polskiego, tam może się okazać, czy przodek był szlachcicem, wtedy łączy się go z herbarzami wiarygodnymi ( ale nie z opisem Kozłowskiego). Nawet jak był miejskim obywatelem i to też zaszczyt np. z Krakowa, czy chłopem z kawałkiem ziemi i własnej chaty. Moim zdaniem wszyscy czuli się potrzebni i spełnieni, dowodem jesteśmy my. Bo nie ma tak na świecie ze jest ksiądz sam w kościele i odprawia mszę, a kościół jest pusty, wszyscy się uzupełniają. Szlachcic, czyli rycerz, to nic innego, tylko obrońca tych którzy pracują w różnych zawodach i mieszkają w danym kraju, nie żaden pan, tylko na służbie u Pana ; cesarza, króla, księcia, czy biskupa ; pozdrawiam - Julian
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”