Strona 1 z 1

Jak znaleźć rodzinę w tym przypadku...

: wt 19 sie 2014, 16:11
autor: Mariusz_F.
Drodzy Przyjaciele,
zwracam się z prośbą o sugestie w następującym temacie. Zlokalizowałem na cmentarzu grób brata stryjecznego mojego dziadka. Poszukuję kontaktu do rodziny, która się nim opiekuje. 1. W kancelarii zero informacji. 2. Nazwisko, które dodatkowo przeczytałem z nagrobka (nazwisko po mężu zmarłej córki w/w brata) nic nie mówi w kontekście ustalenia osób na podstawie książki telefonicznej, internetu i portali typu fb. 3. Na pozostawioną na grobie kartkę z prośbą o kontakt – zero odpowiedzi. 4. Nikt z pokolenia, które dysponowałoby interesującą mnie wiedzą nie żyje. Jak pozyskać kontakt? Jak pozyskać nawet nie adres, ale chociaż wskazówkę? Proszę o podpowiedź.
Mariusz

Jak znaleźć rodzinę w tym przypadku...

: wt 19 sie 2014, 16:34
autor: Sroczyński_Włodzimierz
poprzez akt/akta zgonu? (data/y są na grobie?)

Jak znaleźć rodzinę w tym przypadku...

: wt 19 sie 2014, 16:39
autor: Mariusz_F.
Nie zrozumiał Pan, Panie Włodzimierzu. Nie chodzi mi o zmarłych, tylko o rodzinę, która po nich pozostała. Żyjące dzieci, wnuków osób pochowanych.

: wt 19 sie 2014, 16:48
autor: Sroczyński_Włodzimierz
ależ zrozumiałem:)
nie wiem tylko kiedy zmarły zmarł, to jest istotne i byćmoż ebrak odpowiedzi wynika z barku tej informacji
informacje z aktu zgonu moga być pubktem wyjścia do rodziny
poprzez zgłaszającego
poprzez miejsce zamieszkania (dalej przez meldunki na osoby mieszkające razem)
sprawę spadkową
etc
a i nekrologi dają infromację (choćby z podpisów "dzieci i wnuki", "syn")

najmniej wierzę w "zero" informacji w kancelarii..choć i tu przydałoby się od razu napisać o"typie własności" grobowca

: wt 19 sie 2014, 16:53
autor: Mariusz_F.
Niestety - kancelaria wydała mi jedynie następującą informację: "nie posiadamy żadnych informacji na temat dysponenta grobu". Ja też nie wierzę, że nic nie mają, jednak nie ma szans na otrzymanie czegokolwiek.

: wt 19 sie 2014, 17:10
autor: Pawlak_Elżbieta
Podana w poście informacja jest wskazaniem na problem ale dość sucha.
Proponuję dołączyć informację z nazwiskami tych osób na portalach genealogicznych.Genealodzy wzajemnie, bezinteresownie służą pomocą a być może dla kogoś te nazwiska i daty nie będą obce, potem po nitce do kłębka.

Ela

: wt 19 sie 2014, 17:15
autor: Sawicki_Julian
Mariusz, szkoda zachodu jak nie podasz nazwiska osób już nie żyjących, tych z grobu, czy z rodziny. No jak Ci można pomóc, jak nie wiemy kogo szukasz. Ja tu podaję prawie już 8 lat z nazwiska kogo szukam i jak dotąd nikt mnie nie obwinia że je podaje, każdy z nas jest dorosły i wie co można, a czego nie można pisać ; pozdrawiam - Julian

Ps. jeśli chcesz poznać żyjących z tego grobu przodka, tych ludzi to tylko 1 listopada każdego roku.

: wt 19 sie 2014, 17:35
autor: Kostkowski
Bardzo często starsze osoby opiekujacy sie sąsiednimi grobami znają odwiedzajacych sąsiednie groby. Wystarczy pogadać i wzbudzić zaufanie.
A w kancelarii parafialnej trzeba pytać róznych księży, bo czasem młody zajrzy w kajecik i powie to czego stary powiedzieć nie chciał.
Poza tym są przecież książki telefoniczne (dawniejsze) i Urzędy Miasta, Gminy i tam to jest. W małych jak wzbudzisz zaufanie urzedniczki to powie, a w dużych jak wypełnisz odpowiedni papier i zapłacisz to też znajdą - o ile uzasadnisz przekonywująco.

: wt 19 sie 2014, 17:39
autor: magda_lena
W temacie "dysponenta" jestem akurat na bieżąco.
Kancelaria faktycznie może nie mieć takich danych. Zależy czy żyje/kiedy umarł założyciel grobu lub osoba chowająca kolejnych członków rodziny w tym grobie.
Założycielem grobu moich dziadków była siostra mojej Mamy. Ale ona już też kilka lat nie żyje. Teraz dysponentem jestem ja. Kancelaria nie ma o tym zielonego pojęcia, bo skąd?
Podpisuję się przed poprzednikami, musisz podać Mariuszu nazwiska (i dobrze byłoby miejscowość). A termin 1 listopada rozszerzyłabym na kilka dni poprzedzających i kolejne (Zaduszki). Nie wszyscy dadzą radę przyjechać akurat pierwszego, zwłaszcza jeśli mieszkają w innym mieście.

I jeszcze jedno. Nie zawsze grobem opiekuje się rodzina. Ja nie mogę być na grobie mojej Mamy tak często jakbym chciała. Łatwiej tam spotkać przyjaciółkę Mamy niż mnie. Ale akurat ta Pani, jesli ktoś zostawiłby dla mnie kartkę, na pewno by mi ją przekazała.

: wt 19 sie 2014, 17:41
autor: Kostkowski
Kiedyś założyłem komuś drzewo fragmentu pewnego rodu na myheritage i od ręki pojawiło się kilka zielonych kółeczek oznaczających, że te osoby z "mojego" drzewa były w innych drzewach. Jeśli też będziesz miał tyle szczęścia to wystarczy napisać do administratorów tamtych drzewek.

: wt 19 sie 2014, 18:27
autor: Janina_Tomczyk
Nie wiem gdzie i jak duży jest ten cmentarz, ale miałam podobną sytuację z grobem na największym cmentarzu w Polsce bo na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie. Grób mojej cioci przeniesiono w inne miejsce i gdy przyjechałam do Szczecina chciałam się dowiedzieć kto z mego kuzynostwa się tym grobem opiekuje. W pobliżu był sklepik ze zniczami i kwiatami gdzie zasięgnęłam języka. Okazało się, że przychodzi tam moja najmłodsza kuzynka jak zrozumiałam z opisu wyglądu tej osoby i poprosiłam sprzedawczynię by dała moją kartkę z imieniem nazwiskiem i numerem telefonu gdy ta osoba się pojawi w sklepiku i na grobie.
Po moim powrocie do domu i po upływie ok miesiąca zadzwonił mój kuzyn i tak nawiązaliśmy utracony przed laty kontakt.
Handlarze przy cmentarzach mogą być pomocni jeśli grobem ktoś się opiekuje systematycznie. Oni zapamiętują te osoby i rozmawiają z nimi o sprawach ich rodzin. Może ta wskazówka Ci pomoże?

Pozdrawiam serdecznie
Janina

: wt 19 sie 2014, 19:07
autor: magda_lena
Janina_Tomczyk pisze: Handlarze przy cmentarzach mogą być pomocni jeśli grobem ktoś się opiekuje systematycznie. Oni zapamiętują te osoby i rozmawiają z nimi o sprawach ich rodzin. Może ta wskazówka Ci pomoże?

Pozdrawiam serdecznie
Janina
Janina mnie uprzedziła, bo też mi to przyszło do głowy :)
Panie, które sprzedają (od wielu lat) znicze pod "moim" cmentarzem także doskonale znają swoich klientów, pomimo, że cmentarz też jest duży.
A nawet, poproszone o przysługę, zapalają znicze na grobach, na które ktoś akurat nie może przyjechać np. z drugiego końca Polski (można do nich po prostu zadzwonić, albo umówić się przy okazji wizyty na cmentarzu).
Więc może spróbuj popytać w przycmentarnych sklepikach/stoiskach ze zniczami, jak Janina radzi.

: pn 25 sie 2014, 13:51
autor: Burdziński_Krzysztof
Mariusz,z tego co podałeś widzę też chyba trochę złej woli ze strony kancelarii cmentarza. Niech się nie tłumaczą, że nie ma żadnych dokumentów- chociaż i to może być- jeżeli to grób z czasów wojny lub starszy. Ale też nie podałeś szczegółów.
Podane powyżej pomysły są nawet dobre. Ja np. na cmentarzu bródzieńskim w Warszawie zostawiłem list w szaszetce szczelnej i po tygodniu odnalazłem rodzinę prawie po 60 latach.
Ale może też być i tak, że nawet znajomi przestali się interesować tym grobem, wtedy sytucja zaczyna się robić nieciekawa, gdyż wtedy kancelaria cmentarza szybko się interesuje co i jak./ oczywiście w wiadomym celu/

Także Mariusz podaj jakieś szczegóły spisz dokładnie z grobu i napisz tutaj.