"ojciec jako chrzestny?"

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

Awatar użytkownika
Agnieszka_Wójcik

Sympatyk
Ekspert
Posty: 215
Rejestracja: ndz 27 sty 2013, 20:40

"ojciec jako chrzestny?"

Post autor: Agnieszka_Wójcik »

Witam .
Mam pytanie odnośnie funkcji chrzestnego - czy mógł nim zostać ojciec narodzonego dziecka ???
Pytam ponieważ pierwszy raz mam taki przypadek [ pocżątek XX w zabór rosyjski ] i nie wiem czy jest to być może zwykła praktyka , pomyłka księdza przy wpisywaniu do metryki czy też powinnam szukać nagle objawionego członka rodziny / ew.zbieżność imienia i nazwiska raczej mało prawdopodobna , przeszukałam akty i jak narazie na taką osobę nie natrafiłam a przodkowie o tym nazwisku przenieśli sie do tej parafii niewiele wczesniej /.
Za wszelkie sugestie z góry bardzo dziękuję :)
pozdrawiam
Agnieszka Wójcik
Marynicz_Marcin

Sympatyk
Mistrz
Posty: 2313
Rejestracja: sob 20 cze 2009, 19:06
Lokalizacja: Międzyrzecz

"ojciec jako chrzestny?"

Post autor: Marynicz_Marcin »

Nie wydaje mi się, aby było to możliwe, bo chrzetni mieli pomagać rodzicom, a w razie, gdyby ich zabrakło - poniekąd zastąpić rodzica.

Sam mam akt z 1835r., gdzie ojciec Ignacy Nastarowicz zgłasza dziecko, a do chrztu trzyma ... Ignacy Nastarowicz. Taka osoba nie jest możliwa, ponieważ ojciec Ignacego był sam w tej parafii i prawdopodobnie w promieniu kilkunastu km także. Jego sześciu synów na świat wydało tyle potomstwa, że nazwisko do dziś jest tam obecne i aż wierzyć się nie chce, że od jednego się wywodzą.
Pozdrawiam,
Marcin Marynicz

Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Agnieszka_Wójcik

Sympatyk
Ekspert
Posty: 215
Rejestracja: ndz 27 sty 2013, 20:40

"ojciec jako chrzestny?"

Post autor: Agnieszka_Wójcik »

Marcinie dzięki za podpowiedź. Mi też wydawało sie to raczej wątpliwe - ale wolałam spytać na forum o doświadczenia innych w tym temacie , w końcu wątpliwe nie oznacza niemożliwe ;)
Obecnie jestem na etapie poszukiwań drugiej osoby o danych tożsamych z danymi mojego pradziadka / być może to krewny o którym do tej pory nie wiedziałam/
pozdrawiam
Agnieszka Wójcik
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”