Tajemnicza rodzina Jonass - pochodzenie?
: śr 03 wrz 2014, 21:09
Witam serdecznie,
Już jakiś czas temu odkryłem nowych przodków, poprzez akt ślubu Kazimierza Dąbkowskiego i Henryki Jonasz w Świedziebni, rok 1836 (znajduje się w Genetece). Wg owego aktu Kazimierz urodził się w Kijaszkowcu, co okazało się prawdą (jest jego akt chrztu we właściwej parafii Mazowsze). Do aktu ślubu dołączono alegatę i wypis z aktu chrztu, więc mimo że imię się nie zgadzało (w akcie chrztu Jan) to data dokładnie ta sama.
Co do panny młodej, Henryki z.d. Jonasz, to sprawa jest ciężka. Według aktu ślubu: "[...] a panną Henryką Jonass lat dwadzieścia mającą zamieszkałą w Służbie Panny w Świedziebni a urodzoną w Prussach we Wsi Cerlinie w Departamencie Kwidzyńskim z Karola i Maryanny z Sztaców małżonków Jonasów tamże zamieszkałych z których matka już nie żyje'.
Dołączone zostały również do jako alegata:
Naszła mnie myśl, że to mimo wszystko może być ten Czerlin w parafii Prątnica - ale może Henryka Jonas(s) nie była katoliczką? W akcie jej ślubu czy w alegatach niestety nie piszą nic na ten temat. Dwóch świadków, którzy poświadczyli, że ją znają było katolikami - ale to pewnie nic nie przesądza. W regionie Prątnicy, to blisko Iławy (aktualnie warmińsko-mazurskie) było sporo osadników niemieckich, więc może była z ewangelików? Rodzice zajmowali się gorzelnictwem, czy to może wskazuje na możliwość pochodzenia żydowskiego (choć nie wiem czy akurat w tym rejonie było sporo Żydów). Czy można jakoś do tego dojść?
Przepisując te dokumenty/alegaty starałem się zwrócić uwagę na 'małe rzeczy'. I tak np. świadek Jan Bojanowski był ekonomem w Świedziebni a podobno znał Henrykę od 'lat dziecinnych jak nielepiej'; może można założyć, że pochodzili z jednej miejscowości? Chyba, że instytucja świadków to była tylko konieczna formalność i wcale nie ma jakiejś pewności, że te osoby się wcześniej znały? Czy po fakcie istnienia gorzelni 'we wsi Cerlinie' można do niej jakoś dojść, czy gorzelnia raczej nie była jakimś ewenementem w ówczesnych czasach?
Dużo pytań a mało odpowiedzi. Sam już nie wiem jak mogę dojść do pochodzenia Henryki Dąbkowskiej z.d. Jonasz.
Tu dla porządku wstawiam jeszcze skan aktu ślubu i dwóch stron alegat z ww. świadkami. Już bez alegaty dot. Kazimierza Dąbkowskiego, bo nie ma to tu większego znaczenia. Może dojrzecie tam coś więcej ode mnie.
Akt ślubu: http://oi59.tinypic.com/a4a1oo.jpg
Alegata 1: http://oi58.tinypic.com/2dqr5ug.jpg
Alegata 2: http://oi60.tinypic.com/11l64ye.jpg
Już jakiś czas temu odkryłem nowych przodków, poprzez akt ślubu Kazimierza Dąbkowskiego i Henryki Jonasz w Świedziebni, rok 1836 (znajduje się w Genetece). Wg owego aktu Kazimierz urodził się w Kijaszkowcu, co okazało się prawdą (jest jego akt chrztu we właściwej parafii Mazowsze). Do aktu ślubu dołączono alegatę i wypis z aktu chrztu, więc mimo że imię się nie zgadzało (w akcie chrztu Jan) to data dokładnie ta sama.
Co do panny młodej, Henryki z.d. Jonasz, to sprawa jest ciężka. Według aktu ślubu: "[...] a panną Henryką Jonass lat dwadzieścia mającą zamieszkałą w Służbie Panny w Świedziebni a urodzoną w Prussach we Wsi Cerlinie w Departamencie Kwidzyńskim z Karola i Maryanny z Sztaców małżonków Jonasów tamże zamieszkałych z których matka już nie żyje'.
Dołączone zostały również do jako alegata:
Działo się w Świedziebni dnia 7 Października Tysiąc Osmset trzydziestego szostego Roku
Przed Namy X Szymonem Baginskim Proboszczem i urzędnikiem Stanu Cywilnego Gminy Swiedziebinskiej stawiła się Panna Henryka Jonas zamieszkała w Swiedziebni utrzymuiąca się ze służby w Celu udzielenia(?) Metryki Urodzenia potrzebny Jej do prawnego zaślubienia się ili ze metruka Jej [...] znayduje się za granicą w Prussam Ktorey wydostać nie można, przeto stosownie do prawa Kodeksu Cywilnego Art. 114. stawiła dwoch swiadków znanych Urzędnikowi Cywilnemu [...]
Stawił się Uro: Jan Bojanowski zamieszkały we Swiedziebni Katolik [...] za ekonoma liczący lat 38 i Zeznał iż Henrykę Jonas od dziecinnych lat jak nielepiej zna która teraz lat powinna dwadziścia ukonczonych, a ta rodziła się we wsi Cerlinie w Parafii Kwidzyńskiej z prawych Małżonków Karola i Maryanny Jonasów zamieszkałych we wsi Cerlinie i tam utrzymywali się ze profesyi Gorzelniczej z ktorych juz Matka nie Zyje.
Zastanawiam się jak mogę dojść do aktu chrztu Henryki. Można założyć, że urodziła się ok. 1816r. W parafii kwidzyńskiej prawdopodobnie nie było żadnego Cerlina (itp.); chodziło więc pewnie o Departament. W Departamencie Kwidzyńskim znalazłem Czerlin w parafii Prątnica. Tam podobno w aktach parafialnych nazwisko Jonas czy Sztac w ogóle nie występowało. To jeszcze mógł być Czarlin pod Tczewem, ale to już prawdopodobnie nie był Departament Kwidzyński, a nazwisko też chyba tam nie występowało.Jan Drozdoski Gorzelny(?) Zamieszkały w Swiedziebni Katolik liczący lat 36 [...]
Ja Jan Drozdoski iż przybyły tu do [...] Swiedziebni z Pruss od lat Kilkunastu [...] iż Pannę Henrykę Jonas nie [...] znam iż lat teraz pewnie dwadzieścia ukonczyła Która urodziła się we wsi Cerlinie w Departamencie Kwidzynskim w Parafii Tejże w Prussych z Małżonków Karola i Maryanny Jonasów Profesyi [...] Gorzelniczey i że Matka już nie żyje.
Naszła mnie myśl, że to mimo wszystko może być ten Czerlin w parafii Prątnica - ale może Henryka Jonas(s) nie była katoliczką? W akcie jej ślubu czy w alegatach niestety nie piszą nic na ten temat. Dwóch świadków, którzy poświadczyli, że ją znają było katolikami - ale to pewnie nic nie przesądza. W regionie Prątnicy, to blisko Iławy (aktualnie warmińsko-mazurskie) było sporo osadników niemieckich, więc może była z ewangelików? Rodzice zajmowali się gorzelnictwem, czy to może wskazuje na możliwość pochodzenia żydowskiego (choć nie wiem czy akurat w tym rejonie było sporo Żydów). Czy można jakoś do tego dojść?
Przepisując te dokumenty/alegaty starałem się zwrócić uwagę na 'małe rzeczy'. I tak np. świadek Jan Bojanowski był ekonomem w Świedziebni a podobno znał Henrykę od 'lat dziecinnych jak nielepiej'; może można założyć, że pochodzili z jednej miejscowości? Chyba, że instytucja świadków to była tylko konieczna formalność i wcale nie ma jakiejś pewności, że te osoby się wcześniej znały? Czy po fakcie istnienia gorzelni 'we wsi Cerlinie' można do niej jakoś dojść, czy gorzelnia raczej nie była jakimś ewenementem w ówczesnych czasach?
Dużo pytań a mało odpowiedzi. Sam już nie wiem jak mogę dojść do pochodzenia Henryki Dąbkowskiej z.d. Jonasz.
Tu dla porządku wstawiam jeszcze skan aktu ślubu i dwóch stron alegat z ww. świadkami. Już bez alegaty dot. Kazimierza Dąbkowskiego, bo nie ma to tu większego znaczenia. Może dojrzecie tam coś więcej ode mnie.
Akt ślubu: http://oi59.tinypic.com/a4a1oo.jpg
Alegata 1: http://oi58.tinypic.com/2dqr5ug.jpg
Alegata 2: http://oi60.tinypic.com/11l64ye.jpg