Strona 1 z 1

ks. Tadeusza Nowaczyński

: ndz 07 wrz 2014, 22:00
autor: Marek.Podolski
Poszukuję informacji dla ks. Tadeusza Nowaczyńskiego ur. 17-06-1717 Świder (Świdrowie? Świdrach?) - zm. 28-06-1794 Raszyn (pochowany jest prawdopodobnie we wspólnym grobie proboszczów). Obie miejscowości obecnie to województwo mazowieckie. Ks. Tadeusz był pijarem w Warszawie na Żoliborzu. Z zawodu pedagog i filolog. Był proboszczem w Raszynie 1789-1790. Pod koniec życia zajmował się wychowaniem synów Stanisława Czartoryskiego, Łowczego W. K. Litewskiego - przebywał w korcu, Kalwarii i Puławach.

W indeksie zgonów parafii w Raszynie nie ma jego nazwiska. Ksiąg metrykalnych zgonów w parafii też brak z tego okresu. Jest jednak wymieniony wśród proboszczów na tablicy przed kościołem.

Gdzie mogę szukać ksiąg metrykalnych urodzeń z 1717 r. Świder (Świdrowie? Świdrach?) i zgonów z 1794 r. Raszyn?

Pozdrawiam
Marek

ks. Tadeusza Nowaczyński

: ndz 07 wrz 2014, 22:20
autor: Białobrzeski_Marek
Księgi z parafii Raszyn zachowały się w obydwu egzemplarzach od 1808 r., tylko kronika parafialna może mieć dane o tym zgonie, jeśli w ogóle obejmuje takie lata. Świder to parafia Zwola (diecezja siedlecka), chyba że coś o podobnej nazwie jest jeszcze w Polsce. Jak wynika ze strony internetowej diecezji siedleckiej tak starych ksiąg w tej parafii nie mają. Pozdrawiam!

Marek

ks. Tadeusza Nowaczyński

: pn 08 wrz 2014, 08:48
autor: Radosław.Konca
Co do Świdra, to obstawiałbym Otwock - blisko Raszyna. Tak nazywa się jedna z dzielnic Otwocka i przystanek kolejowy na trasie do Warszawy. Pewnie kiedyś samodzielna wioska, ale danych, czy była tam parafia nie mam, zatem najłatwiej szukać w Otwocku - o ile akta z pożądanego okresu się zachowały. Archiwum diecezji praskiej przyznaje się do posiadania akt otwockich od 1911 roku, ale to chyba niczego ostatecznie nie przesądza.
ukłony,
RK

ks. Tadeusza Nowaczyński

: pn 15 wrz 2014, 21:25
autor: Marek.Podolski
Dziękuję za podpowiedzi.

Z opóźnieniem wpisuję, gdyż podróżowałem po kilku miejscowościach w poszukiwaniach genealogicznych.

Pozdrawiam
Marek