Strona 1 z 1
Dwie Marianny: synowa i teściowa?
: pt 26 wrz 2014, 08:52
autor: magda_lena
Mam problem z pewnymi Mariannami.
W 1822 roku, w Puławach, w domu nr 101, umiera Marianna Andruchowicz, lat 90. Zgłaszającym jest jej syn, Mateusz Andruchowicz.
Akt nr 20
http://www.szukajwarchiwach.pl/35/1957/ ... /#tabSkany
W roku 1823, także w Puławach, w domu pod tym samym numerem, umiera moja bezpośrednia pra... babcia, Marianna Andruchowicz zd. Stępień, zgłaszającym jest jej mąż, Franciszek Andruchowicz.
Akt nr 46
http://www.szukajwarchiwach.pl/35/1957/ ... /#tabSkany
Czy na tej podstawie wnioskowalibyście, że Marianna z pierwszego aktu była teściową drugiej Marianny, a Mateusz i Franciszek to bracia?
Pomijam fakt, że albo pierwsza Marianna nie miała 90 lat, albo Mateusz był starszy (wg. aktu musiałaby go urodzić w wieku 55 lat, mało prawdopdobne).
Kłopot polega na tym, że w żadnym akcie, jakie do tej pory znalazłam, nie ma podanych imion rodziców.
Nazwisko Andruchowicz/Jędruchowicz bardzo popularne w parafii Włostowice nie było, w tym pokoleniu, oceniając po zblizonym wieku, znalazłam tylko 3 panów (z żonami) i próbuję ich jakoś powiązać.
P.S Taka ciekawostka. W przypadku drugiej, tej mojej Marianny, zgłaszający "... okazali nam trupa ..."

Dwie Marianny: synowa i teściowa?
: pt 26 wrz 2014, 11:10
autor: bezet
Witam
Problem można rozstrzygnąć po lekturze aktów metrykalnych -UMZ- Mateusza i Franciszka.
Pozdrawiam
Zygmunt
Dwie Marianny: synowa i teściowa?
: pt 26 wrz 2014, 11:25
autor: magda_lena
Byłoby to możliwe, ale do Puław mam daleko, i do parafii nie pojadę. W Szukaj w Archiwach są dostępne akta od 1810 roku. Zarówno Franciszek, jak i Mateusz, byli już wtedy żonaci. Przegladałam wszystkie dostępne śluby, bo tam jest najwięcej informacji, nie znalazłam żadnego z interesujących mnie panów. Chyba, że coś przeoczyłam.
W akcie zgonu Mateusza , w 1826r, nie ma danych o jego rodzicach, tylko, że zostawił po sobie żonę.
Zgonu Franciszka jeszcze nie znalazłam.
No i nie wiem, czy przyjąć, że jeśli ta Marianna lat 90, mieszkała u mojego Franciszka, to była jego matką.
Dwie Marianny: synowa i teściowa?
: pt 26 wrz 2014, 11:31
autor: MonikaMaru
Zrobiłam małe dochodzenie.
W 1821 wychodzi za mąż Zofia Jędrychowiczówna 15 l. c. Franciszka i Marianny ze Stępniów. Świadkiem jest jej stryj Mateusz Jędrychowicz 33 lata mający, policjant. Czyli Franciszek (ojciec Zofii) i Mateusz to bracia, synowie Marianny zmarłej w wieku ok. 90 lat.
Pozdrawiam,
Monika
: pt 26 wrz 2014, 11:53
autor: magda_lena
Moniko, jesteś nieoceniona!
Albo przeoczyłam, albo omyłkowo ominęłam ten rocznik.
Dziekuję pięknie

: pt 26 wrz 2014, 12:24
autor: Marynicz_Marcin
Pytanie jeszcze, czy stryj z tej samej matki, bo z ojca raczej tego samego, ale może matki różne?
Ostrożnie z tym wpisywaniem

: pt 26 wrz 2014, 13:23
autor: magda_lena
Trochę mi, Marcin, zabiłeś ćwieka z tymi różnymi matkami.
Nie bardzo mam wyjście, jak jednak przyjąć, że to ta sama matka. Raczej nie odnajdę wcześniejszych akt. A nawet jeśli odnajdę, to zapewne nic tam, oprócz nazwiska, nie będzie.
Wpiszę tę Mariannę ze znakiem zapytania, po prostu.
Już mam taką jedną Rozalię, która chyba (?) była moją pra... babcią, nawet imiona rodziców są podane w jej akcie zgonu, z tym, że mało wiarygodne, bo zmarła w przytułku dla ubogich, czy czymś tego rodzaju. Tylko, że tam akurat nazwisko jest o tyle rzadkie, że na 90% mogę ją przyjąć za swoją.
Tutaj ludzi o tym nazwisku też wielu nie ma i póki co, to jedyny pasujący zgon, jaki znalazłam.
: pt 26 wrz 2014, 14:03
autor: Krzysztof_Wasyluk
Magdo, nie masz aktu, to i nie masz pewności. Ale takich sytuacji masz chyba więcej? Marcin trochę z tym ćwiekiem przedobrzył. Jeśli umiera matka starszego, to jest pewnie i matką młodszego, szczególnie patrząc na jej wiek (nawet jeśli z 15 lat zawyżony). Gdyby założyć, że nie są po jednych rodzicach, to tylko ojcowie jako bracia mogli by pasować do poszczególnych zapisów, ale to chyba nieco za dużo.
Krzysztof
: pt 26 wrz 2014, 14:32
autor: magda_lena
Nie, pewności niestety, nie mam

Tu i tak urzędnik był na tyle uprzejmy, że wpisał pokrewieństwo.
Osób "bezaktowych" mam oczywiście więcej, i w żaden sposób ich nie powiążę. Tylko w przypadku tej Rozalii uznałam ją za swoją, ze znakiem zapytania, bo jak pisałam, nazwisko miała rzadkie, i wiek się zgadzał. Wszystkie inne dane (miejsce urodzenia, imiona rodziców) poddaję w dużą wątpliwość.
Mam też takie metryki, gdzie wszystko wskazuje na to, że mój przodek był świadkiem czy chrzestnym, co z tego, kiedy ksiądz nie był wylewny i nie wpisał pokrewieństwa? Toteż zazdroszczę wszystkim, którzy tu piszą, że w akcie wymieniono Iksińskiego jako brata/stryja/dziadka.
W tej samej parafii ślub brała inna córka Franciszka Andruchowicza, moja bezpośrednia przodkini. Urzędnik o niej napisał wszystko, o panu młodym nic. A tak mi na nim zależało
Oczywiście, że opieranie się tylko na zapisie, bez aktów, jest niepewne, ale odnaleźć czgoś wstecz raczej nie mam szans.