W kilku parafiach woj. łódzkiego rejestroiwano urodzenie dzieci i zgony, gdyż ksiądz pełnił również rolę urzednika stanu cywilnego. Szczególnie istotne było to w przypadku kolonistów niemieckich, najcześciej luteran, że wpisywano akt urodzenia z zaznaczeniem że rodzice lub jedno z nich są luteranami. Na lubelszczyźnie spotkałem się z przypadkiem rejestracji dziecka gdy rodzice byli wyznania mojżeszowego. Nie spotkałem się jednak z ewidencją małżeństw.
Podobnie było w przypadku holenderskich menonitów na mazowszu
http://www.holland.org.pl/art.php?kat=a ... =maz&id=17
"Kontakty mennonitów z klerem katolickim ograniczały się do płacenia dziesięcin lokalnym proboszczom i do rejestrowania urodzin, ślubów i zgonów w księdze parafialnej. Trudno opisać jest relację pomiędzy mennonitami i księżmi katolickimi. W Kazuniu był przypadek konfliktu pomiędzy proboszczem i osadnikami mennonickimi we wsi pod nazwą Markowszczyzna. Ksiądz zażądał, żeby osadnicy płacili mu dziesięcinę w naturze, nie w gotówce. Konflikt trwał kilka lat, dopóki Rządowa Komisja Sprawa Wewnętrznych i Policji nie wydała dekretu, że ksiądz ma przyjmować dziesięcinę w gotówce.
Księża przyjmujący dziesięcinę od mennonitów zobowiązani byli do wpisywania ich nazwisk do ksiąg. W księdze nie ma śladów konfliktu. Istotnym faktem rzucającym nieco światła na relacje mennonitów z katolikami jest to, że nazwiska świadków często powtarzają się w rejestrach. To sugeruje, że we wsi zamieszkałej przez kolonistów był zawsze jeden czy dwóch znających język polski. Byli świadkami przy narodzinach, ślubach i zgonach. Ich nazwiska znajdują się również w innych dokumentach. Niektórzy koloniści podpisywali je trzema krzyżykami, albo pisano "a skoro tenże pisać nie potrafi, ręką księdza przewielebnego trzymany, podpisał"
na tej samej stronie jest też wzmianka o tym że nie wszyscy menonici rejestrowali małżeństwa, być może dlatego że księża odmawiali takiej rejestracji.
Jeden przypadek znalazł nawet odzwierciedlenie w ksiegach kryminalnych
"Ciekawym jest dokument sądu kryminalnego w Łęczycy, zaadresowany do Rządowej Komisji Spraw Wewnętrznych i Policji w kwestii tego, kto ma wykonać na przyłapanych na grzechu cudzołóstwa Elżbiecie Konke i Piotrze Buller."
(...) prawomocnym wyrokiem Sądu Policji Poprawczej Wydziału łęczyckiego z dnia 29 sierpnia / 10 września 1851 zapadłym, tu w Urzędowym opisie pomieszczającym się co do Elżbiety Konke i Piotra Bullera kolonistów z Wymyśla Niemieckiego w Okręgu Gostyńskim , za spełnienie miedzy nimi cudzołóstwa za zasadzie artykułu 1078 Kodexu Kar Głównych i Poprawczych wyrzeczenia względem winnych Sądowi Duchownemu odstąpić rozporządzona. Że zaś ci podsądni są menonitami a sąd kryminalny nie posiada świadomości gdzie zwierzchność Duchowieństwa tego wyznania w tutejszym kraju egzystuje , ma zatem zaszczyt Wysoką Komisję Rządową upraszać w jaki sposób wykonanie tego wyroku zarządzane ma być(...)