Strona 1 z 2
Konflikty narodowściowe
: pn 24 lis 2014, 21:53
autor: Wiktor_Witek
Chciałbym spytać czy sądzicie, że warto byłoby założyć osobny wątek/rozdział, gdzie można by wpisywać informacje na temat konfliktów narodowościowych, eksterminacji, traum wojennych itd. Jak wiemy w historii istniało wiele tego typu konfliktów w całej Europie. Na naszym terenie zachodziły one między Polakami, Niemcami, Ukraińcami, Rosjanami czy Żydami. Każdy kto czułby uraz do którejś z nacji - osobisty lub wynikający z doświadczeń rodzinnych, mógłby opisać swoje doświadczenia lub wyrazić swoją niechęć. Podniesie to poziom forum, ponieważ każdy wyżyje swoje bóle lub frustracje, o ile proces przerabiania traum nie postępował w inny sposób (psycholog, przyjaciele, kościół itd.) w jednym miejscu, co spowoduje złagodzenie wypowiedzi "merytorycznych" W innym razie można by tak, jak dotychczas akceptować metodę obecnie stosowaną - tj. spontanicznego i płynnego wplatania wypowiedzi wrogich wobec jakieś nacji w dowolny temat forum, w którym pojawia się dana nacja. Np. "Kataster Pruski" tutaj przy okazji piszemy coś na temat krwawej niedzieli w Bydgodszczy, "Rosyjski Spis Powszechny" - tu piszemy o łagrach Magadanu, "Informator handlowy" - tutaj umieszcza się wypowiedzi antysemickie, "Archiwa Czeskie" tu ląduje wątek Zaolzia i bierności Czechów wobec niemieckiego okupanta "Szukam rodziny we Francji" - tutaj o kolaboracji rządu w Vichy, "Zakarpacie" tutaj o hipotezie, że Łemkowie nie są odrębną nacją Itd.
Z pozdrowieniami
Wiktor
Re: Konflikty narodowściowe
: pn 24 lis 2014, 22:04
autor: magda_lena
Wiktor_Witek pisze: [ ...] Każdy kto czułby uraz do którejś z nacji - osobisty lub wynikający z doświadczeń rodzinnych, mógłby opisać swoje doświadczenia lub wyrazić swoją niechęć. Podniesie to poziom forum, ponieważ każdy wyżyje swoje bóle lub frustracje, o ile proces przerabiania traum nie postępował w inny sposób (psycholog, przyjaciele, kościół itd.) w jednym miejscu, co spowoduje złagodzenie wypowiedzi "merytorycznych" [ ...]
Z pozdrowieniami
Wiktor
Ale tylko traumy i bolączki?
Bo tak się głupio składa, że moja rodzina ma dobre, a także śmieszne, doswiadczenia z Ukraińcami i Niemcami. Tylko wstydzę się napisać, jakie

(i nie nie, żadne obsceniczne, tylko wiem, że temat, dla niektórych drażliwy, więc się po prostu nie wypowiadam)
Złe doświadczenia w rodzinie też mają. Tak bywa/bywało - co tu narodowośc ma do rzeczy?
Dzieki Wiktor za poprawienie nienajlepszego humoru

Re: Konflikty narodowściowe
: pn 24 lis 2014, 22:25
autor: Batogowski_Sergij
magda_lena pisze:
Ale tylko traumy i bolączki?
Bo tak się głupio składa, że moja rodzina ma dobre, a także śmieszne, doswiadczenia z Ukraińcami i Niemcami. Tylko wstydzę się napisać, jakie

(i nie nie, żadne obsceniczne, tylko wiem, że temat, dla niektórych drażliwy, więc się po prostu nie wypowiadam)
Złe doświadczenia w rodzinie też mają. Tak bywa/bywało - co tu narodowośc ma do rzeczy?
Dzieki Wiktor za poprawienie nienajlepszego humoru

Święte słowa: "co tu narodowośc ma do rzeczy?"
Powiem więcej, większość wojen i konfliktów rozgrzewa się na punkcie nacjonalistycznym. Gdyby wszyscy ludzie na świecie zapamiętali te słowa:
"co tu narodowośc ma do rzeczy?"
Re: Konflikty narodowściowe
: pn 24 lis 2014, 22:34
autor: slawek_krakow
magda_lena pisze:Wiktor_Witek pisze: co tu narodowośc ma do rzeczy?
Wiele, choć czynnikiem decydującym rzecz jasna nie jest.
Re: Konflikty narodowściowe
: pn 24 lis 2014, 22:46
autor: magda_lena
slawek_krakow pisze:
Wiele, choć czynnikiem decydującym rzecz jasna nie jest.
A możesz bliżej?
Bo nie rozumiem.
Ja dzielę ludzi na: ludzi i ludziska
I nie obchodzi mnie, z jakiej nacji sie wywodzą.
A nie. O jednej nacji (w sumie nie wiem, czy to nacja, pomimo pięknego filmu i książki o tym samym tytule) , wbrew ostatnim reklamom społecznym (głównie na bilbordach i w radio) mam złe zdanie. Ale tylko zdanie. I nie uogólniam. Bo ...
są ludzie i ludziska

Re: Konflikty narodowściowe
: pn 24 lis 2014, 23:06
autor: slawek_krakow
magda_lena pisze:slawek_krakow pisze:
Wiele, choć czynnikiem decydującym rzecz jasna nie jest.
A możesz bliżej?
Bo nie rozumiem.
Ja dzielę ludzi na: ludzi i ludziska
I nie obchodzi mnie, z jakiej nacji sie wywodzą.
A nie. O jednej nacji (w sumie nie wiem, czy to nacja, pomimo pikknego filmu i książki o tym samym tytule) , wbrew ostatnim reklamom społecznym (głównie na bilbordach i w radio) mam złe zdanie. Ale tylko zdanie. I nie uogólniam.
A co tu droga pani bliżej? Trzeba czytać i wyciągać wnioski nie tylko z własnych doświadczeń, tudzież przekazów rodzinnych. Ludzie dzielą się na dobrych i złych rzecz jasna, ale per exemplum to Niemcy wymordowali kilka milionów Żydów, a Turcy kilka milionów Ormian (głównie Kurdyjskimi rękami zresztą), a nie na odwrót. Co oczywiście nie wyklucza istnienia dobrych i sprawiedliwych zarówno Niemców, jak i Turków, co zresztą mogę sam poświadczyć.
Re: Konflikty narodowściowe
: pn 24 lis 2014, 23:23
autor: magda_lena
Widzę, że temat trafiony
Wiesz co,
panie Sławku.
Widze, że jesteśmy z tego samego miasta.
Moje dziecko chodziło 6 lat do szkoły z
dużymi tradycjami. Mieszały sie tam dzieci róznych wyznań, narodowości i hmmm ... powiedzmy oględnie ... przynależności partyjnej rodziców .
Można sie było nauczyć TOLERANCJI, zwłaszcza na zebraniach rodziców.
Polecam szczerze
A jeśli chodzi o moje doświadczenia.
Cóz. Pochodzą z różnych stron rodziny, także wżenionej. I z moich własnych. Na przestrzeni 100 lat, mniej więcej. Nigdzie tak dobrze sie nie bawiłam jak na ukraińskim weselu (w Polsce) , na którym byłam świadkiem (nie jestem grekokatoliczką)
W temacie nie zamierzam się więcej wypowiadac, bo jak wyżej napisałam: wiem, że dla niektórych drażliwy i szanuję to. Poza tym, cytować nie będę, rodzina i złe doswiadczenia ma.
Tylko
panie Sławku, trzeba czytać dokładnie

Re: Konflikty narodowściowe
: pn 24 lis 2014, 23:43
autor: Feltynowska_Grażyna
Jestem przekonana, że nie warto takiego wątku zakładać. Pochodzę z Suwalszczyzny, gdzie mieszkali Polacy, Litwini, Rosjanie, Niemcy, Tatarzy, Żydzi, Ukraińcy, Białorusini.
Na jarmarkach w Suwałkach targowali wszyscy równo, ale przy targach padały i argumenty narodowościowe z braku innych. Gdyby władze miejskie wpadły na pomysł podobny do Twojego i wydzieliły na targowisku plac do wykładania sobie wzajemnych animozji, to skutków łatwo się domyśleć. A tak, to jakoś po miastach i wioskach sąsiedztwo sobie układali, bo musieli.
W Suwałkach sąsiadują ze sobą przez płot albo i bez płota cmentarze kolejno katolicki, ewangelicki, prawosławny, filipoński, żydowski, a na końcu malutki muzułmański. Odwiedzić i w spokoju stanąć nad mogiłą i wspomnieć przodka może każdy. Genealogia też jest wspominaniem przodków.
pozdrawiam genealogicznie
GAFa
Re: Konflikty narodowściowe
: wt 25 lis 2014, 00:05
autor: piotr_nojszewski
Wiktorze,
pomysł w zasadzie znakomity. Choć jak rozumiem z przymrużeniem oka.
Bo przecież Ci, do których kierujesz ten pomysł nie będą tu pisać. Bo nie o to im chodzi.
Ale może przemawia przeze mnie pesymizm.
Ludzie jakie jednostki, narody jako zbiorowości a dalej państwa (zwłaszcza państwa narodowe) to naprawdę ciekawa mieszanka.
I warta dyskusji. Choć wszytkie jakie o to nawet odrobinę zahaczały na tym forum kończyły się jak się kończyły.
Re: Konflikty narodowściowe
: wt 25 lis 2014, 03:16
autor: Wiktor_Witek
Po części słusznie odczytałeś, Piotrze, intencje. Ja jestem przeciwnikiem zamiatania czegokolwiek pod dywan - jeżeli problem się pojawia należy mu stawić czoło. Inna sprawa z efektem. Ale zamiatanie pod dywan tylko sytuację pogarsza. Ja mogę mówić o szczęściu, że należę do pokolenia, które osobiście w żadnym konflikcie tego typu nie uczestniczyło, również moi rodzice urodzili się po wojnie. Nie oznacza to, że w mojej rodzinie, jak w każdej, nie było złych doświadczeń. Ostatnio starsza ode mnie znajoma opowiadała mi, jak będąc może 6-7 letnią dziewczynką i mieszkając tuż po wojnie na Dolnym Śląsku stała się mimowolnie powierniczką historii pewnego 18 latka, który gdy sobie wypił (i jedynie wówczas), opowiadał jej, i tylko jej, swoje doświadczenia z Wołynia. Dlatego, że o tym mówić nie wolno było, cytuję "nigdzie i nikomu". Ta sama znajoma opowiadała też jak wszędzie należało (podczas wycieczek szkolnych) doszukiwać się polskości Dolnego Śląska, przy czym ona już wówczas miała z tym ogromny problem, choćby dlatego, że dom, w którym mieszkała odwiedzał Niemiec, który urodził się w pokoju, który zajmowala. To taki pierwszy z brzegu przykład. Ja mogę mieć prywatne zdanie na temat niektórych opinii, ale to nie zmienia faktu że, podkreślam, z faktami i osobistymi doświadczeniami dyskusji nie ma. Inną sprawą jest to czy i jak sobie z nimi ludzie radzą. Zapewne czasem warto z siebie wyrzucić złość (lub uczucia podobne). Ja co prawda miałem zawsze zasadę, żeby z sąsiadami o polityce i jakichkolwiek konfliktogennych tematach nie rozmawiać i to się świetnie sprawdzało, ale mam wrażenie, że na naszym forum czasem ktoś ma ochotę się jednak wyłamać z norm dyplomacji, czego trudno nie zauważyć.
Serdeczne pozdrowienia
Wiktor
Re: Konflikty narodowściowe
: śr 26 lis 2014, 19:17
autor: Wiktor_Witek
Re: Konflikty narodowściowe
: śr 26 lis 2014, 20:14
autor: Sawicki_Julian
Witam Wiktor, na Twoje pytanie poniżej według mnie odpowiem ; Nie Warto.
Chciałbym spytać czy sądzicie, że warto byłoby założyć osobny wątek/rozdział, gdzie można by wpisywać informacje na temat konfliktów narodowościowych, eksterminacji, traum wojennych itd.
Każe przypominanie historii, w dodatku tej złej dzieli nas Polaków na grupy ; za i przeciw. A chyba tak jest dlatego ze choć Polacy, to genetycznie mamy w sobie kilka plemion ( też dzikich ) i raz jesteśmy w humorze, a na drugi dzień nie do poznania dla przyjaciół. Przykład z naszego podwórka i nic o polityce, było niedawno o procenty za indeksację.
Wiadomo ze pożar zaczyna się od iskry, więc nie trzeba z ogniem igrać.
Polski naród i tak już podzielili chcąco, lub nie, nasi politycy na partie, najgorsze to ze my takich wybieramy i na nich łożymy z podatków pensje wcale nie głodowe. A tam gdzie dwóch się bije, trzeci korzysta, np. PSl ; pozdrawiam - Julian
Re: Konflikty narodowściowe
: czw 27 lis 2014, 08:14
autor: Wiktor_Witek
Witam Julianie - fakt i w ramach jednej grupy, jednego forum, mimo, że przecież jest jakiś wspólny cel ludzie zaczynają się kłócić ze sobą, z dystansu zaś patrząc nie wiadomo o co. To z humorem i dzikimi przypomina mi właśnie wypowiedź tej znajomej, która się wychowywała na Dolnym Śląsku, że jak ktoś był bardziej porywczy i temperamentny to mówili "o Ukrainiec!" i to bynajmniej nie był komplement. Ja trochę nie rozumiem do końca Twojego podejścia ponieważ, gdy został podany link indeksu represjonowanych z terenu Ukrainy w ramach Związku Radzieckiego a głównie obejmujących represje stalinowskie, to wtedy nagle napisałeś o tym, że podczas rzezi wołyńskiej człowiek został posiekany siekierą. Podczas gdy indeks ten zawiera nazwiska z całej Ukrainy nie tylko z Wołynia - czyli z Kijowa, Odessy, Mikołajowa, Charkowa itd.
Kiedyś ja też gdzieś wspominałem, że przez stalinowską cenzurę nauki zakorzeniła się również w Polsce odgórnie sterowana niewiedza na temat konfliktów religijnych. Czytałem trochę o represjach stalinowskich w humanistyce. W Niemczech dla nikogo nie jest tajemnicą jak się zabijali ludzie podczas wojny trzydziestoletniej katolicy z protestantami, defenestracja praska, noc św. Bartłomieja to wszystko były konflikty o podłożu religijnym. Powstanie Chmielnickiego również było konfliktem religijnym katolicyzmu i prawosławia a miało miejsce podczas nasilenia kontreformacji, co oczywiście jest nie bez powiązania z wojną trzydziestoletnią. Ale o tym mówić nie wolno było, ponieważ była promowana z jednej strony wykładnia walki klasowej (leninowsko-marksistowska) oraz nie wolno było pisać o jakichkolwiek powiązaniach międzynarodowych, bo wszystko miało być wytworem miejscowego ludu, a tu jakby nie patrzeć kontrreformacja raz że religijna a dwa międzynarodowa, bo sterowana z Watykanu ponad granicami. Oczywiście, że miała ona wpływ na całą Europę, wschodniej nie wyłączając.Z drugiej strony wolno było "promować" tolerancję religijną XVI wieku w Polsce, ale to tylko niejako "przy okazji" o czym w Polsce nawet sobie nie zdajemy sprawy, ponieważ na Kremlu stwierdzono, że XVI wiek jako epoka humanizmu jest bliższa leninizmowi niż kontreformacyjny XVII wiek. Dlatego o Reju wolno było pisać. A co się działo w XVII wieku to już była tajemnica - nie przypadkiem autograf Sępa-Szarzyńskiego dopiero ostatnio odkryto. To wszystko wcale nie jest przypadek a nam się wydaje, że to tak po prostu sobie jest, że w szkole uczono.
Ciekawy jest przykład - polskiego pochodzenia hetman kozacki Wasyl Dunin-Borkowski (1640-1702) był synem katolika, ale świadomie przeszedł na prawosławie i fundował cerkwie m.in w Czernihowie. To w tamtym okresie nie był przypadek. Ale o wątkach religijnych za tzw. komuny można było pisać tylko w ograniczonym zakresie i to wg odgórnych wytycznych, które szły ze Związku Radzieckiego z czego nawet sobie nie zdajemy sprawy. Oczywiście można było prowadzić takie czy inne badania historyczne na mniej lub bardziej własną rękę, ale to nie trafiało do podręczników historii. Stąd mamy jeszcze niektóre tematy historyczne nieprzepracowane. Poniekąd przecież właśnie jak była jedna partia czy w PRLu, czy Związku Radzieckim czy jak teraz jest w Korei Północnej to trudno jest o czymkolwiek mówić. Więc ja się nie mogę niestety tak do końca zgodzić, że nie warto rozmawiać na tematy historycznych konfliktów, ponieważ można by tak trwać w niewiedzy latami, a jak słusznie zauważyłeś na niewiedzy tylko trzeci korzysta, jak choćby w obecnych wyborach.
Serdeczne pozdrowienia
Wiktor
Re: Konflikty narodowściowe
: czw 27 lis 2014, 08:50
autor: Sawicki_Julian
Witam Wiktor, co ja wiem i co myślę to i tak nadal nie można pisać jawnie, to mi nie na rękę się wypowiadać, co czytałem, lub co widzę jako nagrania z historii w oryginale i w takim programie ; Historia.
O represjach to także myślę ze to temat zastępczy, bo represje Związku Radzieckiego to wywózka nas Polaków na Sybir, a lista ta po Ukraińsku to tych pociętych siekierą przez Ukraińców i nic wspólnego się ma z Rosją.
Nie chcę ale muszę byś zrozumiał, powtórzyć to co mówiła córka Stalina Swietłana o Rosjanach ; otaczali mnie żołnierze nasi Rosjanie, ale ani jeden nie był mądry, czy u nas w Polsce jest dużo lepiej. I dlatego nie można wspominać o wojnach na naszej ziemi wszystkich sąsiadów jako wrogów od zawsze, bo są tu ich potomni, w tym Żydzi, oni wcześniej tu byli na polskiej ziemi niż Polska istnieje i handlowali ludźmi, tak piszą historycy ; pozdrawiam - Julian ;
http://historia.wp.pl/title,Zydzi-pojaw ... aid=113e13
Re: Konflikty narodowściowe
: czw 27 lis 2014, 10:20
autor: piotr_nojszewski
Wiesz Julianie pisanie takich rzeczy to chyba tylko na tym forum uchodzi płazem.
Brednie piszesz, a do tego obraźliwe wobec innych uzytkowników.
Niesamowity tylko liberalizm administracji powoduje, ze nie dostajesz stale banów.
PS
Jako, ze to forum na to pozwala sugeruję: wykasuj swojego posta, wyśpij się i wróć za tydzień.