Strona 1 z 1

Czy to koniec możliwości poszukiwań?

: pn 08 gru 2014, 09:53
autor: artio
Witajcie,
mam wrażenie wyczerpania możliwości poszukiwawczych, stanęłam na roku 1811 (około choć w rejestrze urodzonych 1700-1808 Chruślina pojawia się imię i nazwisko interesującej mnie przodkini) ale cóż z tego jeśli nie ma ksiąg i nie ma możliwości zweryfikowania.

Zastanawiam się co dalej - w archiwum brak ksiąg metrykalnych ze starszego okresu niż 1809, jest tylko ten spis który kusi nadzieją a jednocześnie wkurza niemożliwością sprawdzenia. Czy jest jakieś archiwum które może mieć starsze księgi nawet jeżeli AP ich nie ma?

czy to koniec możliwości poszukiwań?

: pn 08 gru 2014, 10:47
autor: Sawicki_Julian
Witam Paulino, ja też tak myślałem ze rok 1810, to granica szukania, wszystkie Archiwa Państwowe są od tego czasu na rozkaz cesarza Napoleona prowadzone. Ale są wielkie złoża kopalniane z księgami w samych parafiach, są też akta notarialne w AP i księgi wieczyste przy Sądach powiatowych, choć te akta notariuszy też od 1810 roku, ale z wpisami z lat poprzednich. Szukać należy w Metryce Koronnej po łacinie ( w necie ), są listy z podatkami z np. podymnego i tym podobne opisy w książkach, o dworach i miastach jako Monografie. Ja nie narzekam, czytam codziennie po kilka godzin w kompie o starociach, doszedłem bardzo daleko bez metryk, ale takie papiery jak testament z AP, czy wywód szlachecki też z AP, ma sporo wpisanej genealogii dla każdej rodziny nawet do lat 1500 ; powodzenia - Julian

czy to koniec możliwości poszukiwań?

: pn 08 gru 2014, 11:09
autor: 33szuwarek
Paulino, możesz również szukać w Archiwach archidiecezjalnych, w których są starsze księgi niż w Archiwach Pańtwowych.
Pozdrawiam, Piotr

czy to koniec możliwości poszukiwań?

: pn 08 gru 2014, 11:10
autor: artio
Dzięki Julianie, wiadomość od Ciebie jest dość pocieszająca choć włącza się mój pesymizm i pojawiają kolejne pytania.

Akta kościelne- czy tak stare akty przetrzymywane są w archiwach samych konkretnych parafii czy, lub może i, też w jakimś większym archiwum diecezjalnym - wtedy nawet jeżeli w parafii proboszcz odmówi bądź księgi mieć nie będzie istnieje prawdopodobieństwo uzyskania aktu w drugim miejscu? Na ile chętnie w archiwach diecezjalnych dzielą się tak starymi księgami (z doświadczenia z młodszymi księgami w parafiach bywały spore kłopoty).

Drugie miejsce wydaje się być jak sam mówisz wielką skarbnicą wiedzy ale czy zwykłych wyrobników też potrafili wymieniać w tych dokumentach?

Piotrze - dzięki, swoją odpowiedź pisałam w trakcie gdy Ty odpisywałeś na mój post. Wygląda na to, że póki co przeszukiwanie archiwów diecezjalnych będzie dla mnie dobrym pomysłem, oby chętnie się dzielili księgami :)

czy to koniec możliwości poszukiwań?

: pn 08 gru 2014, 11:40
autor: anna1264
witam,
u mnie też skończyły się poszukiwania, brakuje ksiąg Ewangielickich z Warszawy roczniki 1857, 1877, 1881,
Może ktoś je gdzies widział i namierzył ?,
W szukajwarchiwach nie ma, Parafia wogóle mówi,ze nic nie ma !.
szukam slubu Arnold Hube z Emilią Bretschneider, zgon Roberta Bretschneider, ślub Amali Lange z Leopoldem Eisbrenner,

pozdrawiam
Anna

czy to koniec możliwości poszukiwań?

: pn 08 gru 2014, 11:41
autor: Sawicki_Julian
No to opowiem Ci Paulino jak ja prowadziłem kiedyś swe poszukiwania, jak nie było komputera pod ręką, tylko ksero w archiwach, lub zdjęcia robiłem na plebanii i w domu do kompa wprawiałem. Do każdej takiej wycieczki się przygotowałem ( także z kasą ), np. znajomość o tej parafii poczytałem w parafialnych ich opisach. Najpierw poszedłem do kościoła i by go obejrzeć, czasem tylko z zewnątrz i zrobić parę zdjęć, odwiedzić pobliski cmentarz i wtedy na plebanię według tam godzin urzędowania. Za pierwszym razem niewiele uzyskałem, za kolejnym razem prawie zawsze coś znalazłem. Wniosek taki ze trzeba szanować czas księdza, a swój to już inna sprawa, chciałem i się poświęcałem, cierpliwość i uśmiech, plus znajomość historii tej parafii daje to, by nawiązać dobry kontakt z każdym księdzem. Pamiętam jak w kościele w Cisowie koło Kielc, ksiądz nie chętnie patrzy na turystów, by otwierać na zawołanie kościół, by mogli oglądać figurkę diabła w tym kościele. Mówił tak, przyszliście do kościoła z Panem Bogiem, czy tylko diabła oglądać, pozdrawiam - Julian

czy to koniec możliwości poszukiwań?

: pn 08 gru 2014, 12:04
autor: artio
Tak to prawda - co nagle do po diable, cierpliwości więcej ;), a kasa - no cóż tak funkcjonuje świat a informacja zawsze była w cenie i to się nie zmieniło.

Re: czy to koniec możliwości poszukiwań?

: pn 08 gru 2014, 12:42
autor: 33szuwarek
anna1264 pisze:witam,
u mnie też skończyły się poszukiwania, brakuje ksiąg Ewangielickich z Warszawy roczniki 1857, 1877, 1881,
Może ktoś je gdzies widział i namierzył ?,
W szukajwarchiwach nie ma, Parafia wogóle mówi,ze nic nie ma !.
szukam slubu Arnold Hube z Emilią Bretschneider, zgon Roberta Bretschneider, ślub Amali Lange z Leopoldem Eisbrenner,

pozdrawiam
Anna
Anno, istnieje tylko rocznik 1877 w APw Warszawie, ponieważ pozostałe częściowo zostały spalone w 1939 roku - Koscioła Ewangelickiwgo.
Pozdrawiam, Piotr

http://baza.archiwa.gov.pl/sezam/sezam. ... y_id=79958

Re: czy to koniec możliwości poszukiwań?

: pn 08 gru 2014, 16:21
autor: Tomasz_Swierzb
Poszukiwania przed rokiem 1808 nabierają nieco innego znaczenia. Szukając z starej księdze pisanej łaciną trzeba spróbować myśleć co poeta (ksiądz) miał na myśli. Ważnym w takim poszukiwaniu jest każdy świadek, data, miejscowość i status społeczny rodziny. To jest jak układanka, ale już taka zaawansowana 3D :D Często ludzie zapisywani są tylko imieniem, albo często zmianiającym się nazwiskiem i ojcowizną, więc idealnie jest jak mamy przodka o rzadkim imieniu (Aleksy, Petronella) w małej wsi, wtedy nietrudno namierzyć tego właściwego, ale niestety zostaje zawsze ta doza prawdopodobieństwa, że to jednak tylko zbieżność imion:( Ja w ten sposób odszukałem rodzinę do 1677 roku... siedzieli w jednej wsi, jedni nazwiska mieli, inni nie, ale to świadkowie często "pomagali" w odpowiednim dopasowaniu...
Wydaje mi się też, że starsze księgi nie zawerają wszystkich szczegółów i wydarzeń...
Tomek

Re: czy to koniec możliwości poszukiwań?

: sob 13 gru 2014, 10:56
autor: wiwisniewski
Cześć Paulino,

Nie wiem kim byli Twoi przodkowie, ale jeśli byli rzemieślnikami szukaj ksiąg cechowych - można znaleźć w nich sporo danych przydatnych genealogicznie.

Pozdrawiam
Witold

Re: czy to koniec możliwości poszukiwań?

: ndz 14 gru 2014, 10:06
autor: artio
Dziękuję wszystkim za pomoc i informacje :)