Strona 1 z 2
Zamiana imion
: pt 19 gru 2014, 13:48
autor: Edi_Szatko
Mam problem z imieniem pra pra pra dziadka .
W znalezionych i przetłumaczonych aktach ślubu (dzięki wspaniałym forumowiczom ) mojego pra pra dziadka Ferdynanda Frej jego brata Gustawa ,ojciec ich ma na imię Bolesław .
W wyszukanym akcie urodzenia Ferdynanda jest jednak napisane ,ze jego ojcem był Karol Wilhelm Frey.
Czy możne mieć to związek z tym ,ze Karol Wilhelm należał do Kościóła Ewangelicko-Augsburskiego i przeszedł na wyznanie rzymsko-katolickie ?
Dziękuję z góry za jakakolwiek pomoc.
Pozdrawiam Edyta
: pt 19 gru 2014, 14:22
autor: geomorfina
Witaj,
mam podobny przypadek.
Mój prapradziadek urodził się jako Nikodem, oba śluby brał jako Józef i długo nie mogłam odnaleźć jego aktu urodzenia, dopóki przy akcie urodzenia jednego z dzieci nie znalazłam informacji: ojciec Józef Nikodem.
Również się głowię dlaczego doszło do zmiany imienia?
Może powód był prozaiczny jak i znane nam obecnie - moja ciocia oficjalnie jest Mirosława, ale jej tacie się to nie podobało i całe życie mówił do niej: Kasia, co przejęła od niego cała rodzna i znajomi.
Pozdrawiam
Joanna
: pt 19 gru 2014, 14:34
autor: Rebell_Cieniewska_Grażyna
Odpowiedź na pytania - kto zgłaszał urodzenie Ferdynanda i czy w momencie jego ślubu ojciec żył/był obecny - moim zdaniem jest kluczowa. Jeśli zgłaszał ojciec - to przecież wiedział jak ma na imię, jeśli w akcie ślubu zapisano, że ojciec nie żyje albo ślub był w odległej parafii to albo podający dane albo ksiądz podał co mu się zdawało. Nie pasuje mi ten Bolesław do imion Gustaw, Wilhelm, Ferdynand, nie sądzę by to było faktyczne imię.
Przodkowie mego męża byli ewangelikami i nosili takie imiona i mimo upływu czasu nie pojawił się ani Bolesław ani inny - sław.
Powodzenia w dalszej weryfikacji - Grażyna
: pt 19 gru 2014, 16:03
autor: ELADAB
Mam podobna sytuacje . W rodzinie byli ewangelicy i w poczatku XIXw rodzina sie spolszczyla. Zreszta synowie potem biora udzial w Powstaniu Styczniowym , rodzina ponosi bardzo ciezkie straty nie tylko materialne.... Rodzice ewangelicy wiec nadaja imiona typu Gotlieb, Gottfried, Johann ... Potem widze tych synow sluby czy chrzciny lub sa swiadkami i imiona sa juz polskie tj Bogumil, Boguslaw czy Jan ..... Dla mnie jeszcze wiekszym problemem jest nadawanie trzech imion tym dzieciom, podaje przykladowo : Gotlieb Adolf Gustaw, Gregor Gustaw Johann czy Johann Gregor Adolf a potem w roznych metrykach widze np Gustawa albo Adolfa a przeciez zaden z nich nie mial na pierwsze imie ani Gustaw ani Adolf.
Mam wsrod nich tez Bronislawa jako doroslego (szukam jego metryki urodzenia) i ciekawi jak mu dali na imie na chrzcie, czy jest forma niemiecka tego imienia....
To powtarza sie do II wojny swiatowej gdy po upadku zelaznej kurtyny rodzina dowiedziala sie, ze dziadek zostal rozstrzelany przez Rosjan w Grodnie, nazwisko rzadkie wiec duze prawdopodobienstwo ze to on. No ale coz imie sie nie zgadzalo. Okazalo sie, ze Michal ktore bylo napisane nikomu nie bylo znane, a faktycznie ma tak w metrykach. Uzywal zawsze trzeciego - Wlodzimierz.
Pozdrawiam.
Elzbieta
: pt 19 gru 2014, 17:18
autor: Edi_Szatko
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... x=566&y=94
Pod tym linkiem akt nr.21 jest zawarcie związku małżeńskiego pomiędzy Karolem Wilhelmem a Julianna ,rodzicami Ferdynanda.
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... x=566&y=94
Akt nr.9 metryka urodzenia Ferdynanda.
Ferdynand brał ślub w parafii w Kroczewie .Akt nr. 14.Ten ślub był już rzymsko-katolicki.
http://poczekalnia.genealodzy.pl/pliki/ ... M_4185.jpg
: pt 19 gru 2014, 17:58
autor: kronerhalina
Nie widzę tu Bolesława.W jednym i w drugim akcie jest Wilhelm i Julia.Pozdrawiam.Halina
: pt 19 gru 2014, 18:10
autor: Edi_Szatko
Tak ,zgadza się w pierwszym i drugi akcie jest Karol Wilhelm ,ale już w tym trzecim jest Bolesław .
Niżej tłumaczenie tego aktu z rosyjskiego jakie otrzymałam na forum :
14 Wojszczyce
1, Działo się w Kroczewie 13 (25).10.1893 rok o 9 rano
2. Świadkowie Anzelm Kiemiera 53 lata, chłop i Paweł Siedlecki 38 lat, młynarz
3.Ślub: Ferdynand Frej, kawaler, robotnik z Wojszczyc, 28 lat, urodziny w Strzelcach, syn Bolesława i Julianny z Grodnickich. Franciszka Pawłowska, panna, 22 lata,urodzona w Wojszczycach i tam przy bracie zamieszkała, córka Wojciecha i Marianny Fotek?
4.Zapowiedzi 1,8,15.10.1893
5. Akt podpisali Ks. P Rozindowski i Paweł Siedlecki
: pt 19 gru 2014, 18:28
autor: majkuss
Chyba błąd w tłumaczeniu. W 3 jest napisane: synem Wilhelma i Julianny z d. Grodnickiej.
: pt 19 gru 2014, 18:48
autor: kronerhalina
Edyto zamieściłaś tylko pierwszy i trzeci akt dublując pierwszy.Halina
: pt 19 gru 2014, 19:36
autor: Rebell_Cieniewska_Grażyna
W trzecim akcie - bardzo przecież wyraźnie napisanym - jest "synem Wilhelma i Julianny". I po zagadce.
Nadawanie trzech imion było bardzo rozpowszechnione, dla nas genealogów to czasem źródło kłopotów jeśli w użyciu były różne imiona w różnych sytuacjach. Też się z tym borykam.
: pt 19 gru 2014, 21:52
autor: Robert1
Niedbalstwo tłumacza, który pomylił rosyjskie "В" z polskim "B".
Imię pierwszego świadka to także nie "Anzelm Kiemiera", ale raczej Alojzy Kerner. A duszpasterz podpisany pod aktem to nie "Rozindowski" tylko ks. Rozpendowski.
: pt 19 gru 2014, 23:49
autor: piotr_nojszewski
Małe uzupełnienie: w rodzinach niemieckich istniał ponoć utrwalony do XIX w zwyczaj używania DRUGIEGO imienia. Pierwsze pozostawało wyłącznie w akcie chrztu i nie było używane.
Potwierdza sie to w kilku przypadkach rodzin pochodzenia niemieckiego jakie badałem.
: pt 19 gru 2014, 23:55
autor: Edi_Szatko
Dziękuje Wam bardzo .Już skłaniałam się do hipotezy ELADAB ,niestety akty pisane w języku rosyjskim to dla mnie czarna magia i mogę polegać tylko na tłumaczach.
Ciesze się ,ze udało się rozwiązać zagadkę, jeszcze raz dziękuję .
Pozdrawiam Edyta
: sob 20 gru 2014, 00:23
autor: ELADAB
piotr_nojszewski pisze:Małe uzupełnienie: w rodzinach niemieckich istniał ponoć utrwalony do XIX w zwyczaj używania DRUGIEGO imienia. Pierwsze pozostawało wyłącznie w akcie chrztu i nie było używane.
Potwierdza sie to w kilku przypadkach rodzin pochodzenia niemieckiego jakie badałem.
Tak, to wlasnie moj przypadek z tym ze nadawano w naszej rodzinie trzy imiona i to ... do konca XIXw. Nie doszlam jeszcze do tego dlaczego raz trzecie, raz drugie a w jednym przypadku pierwsze imie sluzylo potem jako obowiazujace.
E.
: sob 20 gru 2014, 00:44
autor: Wiktor_Witek
Potwierdzam z autopsji to, co napisał Piotrek. Jednak z uzupełnieniem, że różnicy nie robiło wyznanie - ten obyczaj występował i u niemieckich protestantów, jak i katolików. Ten zwyczaj podkreślany był, dosłownie nieraz poprzez podkreślenie w akcie spośród wielu imion tego, którego dziecko ma używać i bardzo często (ale nie zawsze) było to drugie imię. W niemieckich drzewach genealogicznych do dziś się w ten sposób zaznacza używane imię. Niestety oczywiście takie podkreślenie trafia się tylko w wypadku bardziej "sensownych" pisarzy. Natomiast uwaga - i to nie była reguła tzn. w jednej rodzinie wśród np. pięciorga dzieci troje mogło używać drugiego imienia a pozostała dwójka, jak na złość nam genealogom, pierwszego. Ale tak, należy koniecznie tę ewentualność brać pod uwagę.
Serdeczne pozdrowienia
Wiktor