Strona 1 z 1

Buga Stanisław (Mlęcin) - szukam miejsca zgonu (Dębe 1939 ?)

: wt 06 sty 2015, 11:56
autor: Małgorzata_Kulwieć
Temat: "Stanisław Buga (Mlęcin) - szukam miejsca zgonu (Dębe 1939 ?)"*

Witam serdecznie,

Dawno, dawno temu obiecałam mojej Cioci, że odnajdę ślady po Jej pierwszym mężu, który podobno zginął (zaginął) w 1939r pod Dębem Wielkim.
Żadnych szczegółów więcej Ciocia nie znała. Zaraz po wojnie otrzymała pismo z Czerwonego Krzyża, że mąż jej zaginął i losy jego są nieznane. Ja tego pisma nigdy nie widziałam, słyszałam tylko o nim.
Ciocia przez wszystkie te lata aż do swojej śmierci (w wieku 85 lat) wierzyła, że mąż jej żyje i kiedyś do niej wróci.
Chciałabym dotrzymać złożonej obietnicy (przed śmiercią Cioci niczego nie udało mi się ustalić) i juz nie wiem gdzie mam szukać.

Na stronie straty.pl nie występuje taka osoba.
Czerwony Krzyż nie znalazł w bazie takiej osoby (nie wiem jak to możliwe ?)
ITS Arolsen od stycznia 2014 nie odpowiedziało.
Przeszukiwanie sieci na nic mnie nie naprowadziło.



Mąż Cioci nazywał się Stanisław Buga, był synem Walentego i Józefy z domu Zagórskiej. Pochodził z Mlęcina (parafia Wiśniew, pow. Mińsk Maz.), ale nie wiem czy tam się urodził, czy w którejś z sąsiednich wsi. Idąc na wojnę miał około dwudziestu paru lat.

Gdzie jeszcze można szukać? Może ja coś źle robię?

* moderacja tematu [Sianin_1948]

Stanisław Buga (Mlęcin) - szukam miejsca zgonu (Dębe 1939 ?)

: czw 08 sty 2015, 11:01
autor: Małgorzata_Kulwieć
Nikt się nie zlituje i niczego mi nie podpowie?

: czw 08 sty 2015, 11:08
autor: Patrycja
Witam,

mam podobny problem z odnalezieniem miejsca, w którym zginął brat mojej babci- jan Gumiński, żołnierz 51 Dywizjonu Pancernego.
W CAW- nie ma jego danych, Czerwony Krzyż- również nic nie miał.
Nie wiem gdzie można jeszcze szukać.
Patrycja

: czw 08 sty 2015, 15:31
autor: Barbara_Domagała
Małgorzato, czyżbyśmy były spokrewnione lub spowinowacone? Skontaktuj się ze mną proszę na barbara@genealogiapolonica.com

Stanisława Bugi szukałam i ja, ale przede wszystkim jego syn, i to od dziesięcioleci. W zeszłym roku syn zmarł i mamy z rodziną nadzieję, że chociaż w niebie spotkał swego ojca i sobie wszystko wyjaśnili.

Na tym forum jest/była jeszcze co najmniej jedna osoba, dla której to była rodzina, i która również poszukiwała Stanisława.

Pozdrawiam,
Basia