Strona 1 z 1

trudny przypadek praprapradziadka

: ndz 25 sty 2015, 23:32
autor: Przybyla_Agnieszka
Dobry wieczór
W swoich poszukiwaniach przodków napotkałam pewien problem,który nie wiem jak rozwiązać i zwracam się z prośbą, może ktoś będzie miał jakiś pomysł jak to ugryźć.
Mianowicie moja praprababka Józefa Woźniak zd.Bąkurodziła się w parafii Gnojno w roku 1857, wyczytałam to z aktu zawarcia małżeństwa z prapradziadkiem. Razem z rodzicami i rodzeństwem przeprowadziła się na tereny parafii Stopnica gdzie zawarła małżeństwo z moim pradziadkiem. Poszukując w Gnojnie wiadomości o jej rodzicach po matce Franciszce Bąk zd.Janus dotarłam daleko w ustaleniach przodków. Natomiast (i tutaj zaczyna się mój problem) mąż Franciszki Mikołaj Bąk pilnie strzeże przede mną swoje pochodzenie. Aktu ślubu nie znalazłam,szukałam kilka razy. Jest to o tyle dziwne,że Franciszka urodziła się w tej parafii w 1824 r (znalazłam akt urodzenia) więc teoretycznie ślub powinien tam się odbyć. Znalazłam też akty urodzin ich dzieci, przy zgłaszaniu pierwszego Mikołaj ma 30 lat . Miałam nadzieję,że może znajdę jego akt zgonu ale w parafii Stopnickiej,gdzie się przeprowadzili w wyniku spalenia akty zachowały się tylko od 1875 do 1909 roku. Jego żona Franciszka,której akt zgonu znalazłam zmarła w 1894 r. Miikołaj być może umarł przed 1875. No i nie mam już pomysłów jak odnaleźć coś więcej o Mikołaju.
Za wszystkie pomysły będę niezmiernie wdzięczna.

pozdrawiam
Agnieszka

Re: trudny przypadek praprapradziadka

: pn 26 sty 2015, 00:14
autor: vitoo
Przybyla_Agnieszka pisze:Dobry wieczór
W swoich poszukiwaniach przodków napotkałam pewien problem,który nie wiem jak rozwiązać i zwracam się z prośbą, może ktoś będzie miał jakiś pomysł jak to ugryźć.
Mianowicie moja praprababka Józefa Woźniak zd.Bąkurodziła się w parafii Gnojno w roku 1857, wyczytałam to z aktu zawarcia małżeństwa z prapradziadkiem. Razem z rodzicami i rodzeństwem przeprowadziła się na tereny parafii Stopnica gdzie zawarła małżeństwo z moim pradziadkiem. Poszukując w Gnojnie wiadomości o jej rodzicach po matce Franciszce Bąk zd.Janus dotarłam daleko w ustaleniach przodków. Natomiast (i tutaj zaczyna się mój problem) mąż Franciszki Mikołaj Bąk pilnie strzeże przede mną swoje pochodzenie. Aktu ślubu nie znalazłam,szukałam kilka razy. Jest to o tyle dziwne,że Franciszka urodziła się w tej parafii w 1824 r (znalazłam akt urodzenia) więc teoretycznie ślub powinien tam się odbyć. Znalazłam też akty urodzin ich dzieci, przy zgłaszaniu pierwszego Mikołaj ma 30 lat . Miałam nadzieję,że może znajdę jego akt zgonu ale w parafii Stopnickiej,gdzie się przeprowadzili w wyniku spalenia akty zachowały się tylko od 1875 do 1909 roku. Jego żona Franciszka,której akt zgonu znalazłam zmarła w 1894 r. Miikołaj być może umarł przed 1875. No i nie mam już pomysłów jak odnaleźć coś więcej o Mikołaju.
Za wszystkie pomysły będę niezmiernie wdzięczna.

pozdrawiam
Agnieszka

A sprawdzała Pani w sąsiednim Chmielniku? Tam występuje nazwisko Bąk. Pozdrawiam, Witek.

Re: trudny przypadek praprapradziadka

: pn 26 sty 2015, 00:49
autor: Skrzypczak_Bogumiła
Agnieszka - moja prababcia jest domo Bąk z Gnojna - par.Zambski,rodzice Jan i Barbara Stańczak.
Podpowiadam ; poszukaj Mikołaja w Szelkowie , jest ich tam kilku urodzonych,może któryś bedzie Twój.
Ja też mam słabo opracowaną tą gałązkę ale .... zabiorę się za nią w niedalekiej przyszłości - może połączymy siły ?

Re: trudny przypadek praprapradziadka

: pn 26 sty 2015, 09:18
autor: Przybyla_Agnieszka
A sprawdzała Pani w sąsiednim Chmielniku? Tam występuje nazwisko Bąk. Pozdrawiam, Witek.[/quote]

Chmielnika nie sprawdziłam, dziękuję za pomysł :)

pozdrawiam
Agnieszka