Wita. Mam problem którego nie potrafię rozwikłać,ani znaleźć odpowiedzi. Otóż, II żona pradziadka umiera w 1976 roku. W jej akcie zgonu,brak danych o rodzicach i brak nazwiska panieńskiego. W USC w Toruniu docieram do rocznego spisu zmarłych ( ściśle strzeżona informacja że coś takiego jest robione ) w tym spisie stoi ,że zmarła nie posiadała dowodu osobistego !!!! Posługiwała się dokumentem tożsamości wydanym przez Prezydium Mejskiej Rady Narodowej w Toruniu,rejon meldunkowy nr 6 dn.31.07.1951 roku na nazwisko Maria Roman,nr F ( XXIII ) 41.791 ,na podstawie wypisu (??) zrobionego dn.27.04.1951 roku w Nowej Wsi Królewskiej. Od 30.04.1953 roku pensonarjuszka Domu Pomocy Społecznej w Toruniu prowadzonym przez Serafitki. W dokumentach z DPS nie ma nic, w USC w Toruniu nikt nie jest w stanie podać co to za 6 rejon. Pan w AP stara się czegoś dowiedzieć,przejrzeć księgi meldunkowe z miejscowości w której mieszkał pradziadek wraz ze swoją żoną, Bągart powiat wąbrzeski. Ręce i nie tylko opadają, jak to możliwe że osoba przebywająca w DPS nie posiadała dowodu osobistego ?? Kto łożył na jej utrzymanie ?? Jak w tamtych czasach ktoś mógł być anonimowy ?? Proszę o pomoc w rozwikłaniu zagadki. Niestety nie mogę znaleźć aktu ślubu Marii z Wojciechem Romanem, dodatkowym utrudnieniem jest to że od ich ślubu nie minęło 100 lat i dokumenty są w USC,bo gdyby były w archiwum poświęciłabym się i przejrzała wąbrzeskie parafie.
Pozdrawiam,Ula.
Osoba bez dowodu osobistego.
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Kubiak_Urszula

- Posty: 586
- Rejestracja: sob 01 sie 2009, 23:24
- Lokalizacja: Zduńska Wola
-
Marynicz_Marcin

- Posty: 2313
- Rejestracja: sob 20 cze 2009, 19:06
- Lokalizacja: Międzyrzecz
Osoba bez dowodu osobistego.
Witaj,
moja prababcia, która zmarła w 1974r. również nie miała dowodu osobistego. Wiem to m.in. z relacji mojej Mamy, ale też Babci (córki w/w prababci), ale też rozbieżności w akcie zgonu. Udało mi się nawet ustalić, co było powodem tego błędu. Prababcia ponoć miała mieć problem z metryką chrztu, która była wymagana do wydania dowodu. Najprawdopodobniej miała swój akt ślubu, w którym podano że miała 30 lat i urodziła się w Starostwie. W rzeczywistości miała 5 lat więcej i urodziła się w Borkach, gdzie zresztą mieszkała w chwili ślubu. Kiedy umiera 43 lata później, to w akcie zgonu zapisano właśnie rok 1901 i miejscowość urodzenia - Starostwo, czyli tak, jakby spisane z metryki ślubu. Dlatego też, kiedy odbywały się wybory, Prababcia niestety nie mogła głosować :/
moja prababcia, która zmarła w 1974r. również nie miała dowodu osobistego. Wiem to m.in. z relacji mojej Mamy, ale też Babci (córki w/w prababci), ale też rozbieżności w akcie zgonu. Udało mi się nawet ustalić, co było powodem tego błędu. Prababcia ponoć miała mieć problem z metryką chrztu, która była wymagana do wydania dowodu. Najprawdopodobniej miała swój akt ślubu, w którym podano że miała 30 lat i urodziła się w Starostwie. W rzeczywistości miała 5 lat więcej i urodziła się w Borkach, gdzie zresztą mieszkała w chwili ślubu. Kiedy umiera 43 lata później, to w akcie zgonu zapisano właśnie rok 1901 i miejscowość urodzenia - Starostwo, czyli tak, jakby spisane z metryki ślubu. Dlatego też, kiedy odbywały się wybory, Prababcia niestety nie mogła głosować :/
Pozdrawiam,
Marcin Marynicz
Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
Marcin Marynicz
Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/