Brzozowscy z Brzozowo Antonie
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Jurzyk_Adam
- Posty: 4
- Rejestracja: pt 06 lut 2015, 12:15
Brzozowscy z Brzozowo Antonie
Poszukuję przodków z Brzozowo Antonie (woj.podlaskie ,pow.białostocki ,gm.poświętne)
Moi pradziadkowie to : Kazimierz Brzozowski i Anna Brzozowska (zd. Jabłońska)
Moi pradziadkowie to : Kazimierz Brzozowski i Anna Brzozowska (zd. Jabłońska)
-
jamiolkowski_jerzy

- Posty: 3178
- Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
- Otrzymał podziękowania: 1 time
-
Jurzyk_Adam
- Posty: 4
- Rejestracja: pt 06 lut 2015, 12:15
-
jamiolkowski_jerzy

- Posty: 3178
- Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Niestety ale na tym etapie pomóc mogą jedynie urzednicy USC w Poświetnem albo najstarsi mieszkańcy B. Antoni. Proponuję skontaktować sie z USC, może uda sie informacje uzyskać przez telefon (chodzi głownie o wiek rodziców) , ale najpewniej będzie konieczna oficjalna prosba na pismie o odszukanie i zrobienie ksera dokumentu urodzin dziadka. Prawie na pewno będa wymagane dowody pokrewieństwa (chyba że Pan przekonywujaco wykaże pokrewieństwo ale do tego potrzebna jest b.dobra wiedza rodzinna) Pewnie wystarczy ksero dowodu ojca ? matki ? (bo nie wiem z jakiej linii jest dziadek). W tym samym pismie warto wystąpić o znalezienie dokumentu ślubu pradziadków Kazimierza i Anny . Tam będa informacje o ich wieku i miejscu urodzenia, które dopiero pozwola na tworzenie dalszego wywodu. Jak Pan to zrobi to dalej spróbuje pomóc. dalsze poszukiwania najpewniej obracac sie będa w "moich" parafiach Poświętne i Jabłoń Kościelna
Pozdrawiam
Pozdrawiam
Panie Adamie ,w Archiwum Państwowym w Białymstoku są księgi z parafii Poświętne:
Urodzin 1888-96 1897-190 Małżeństw 1890-1908 Zgony 1892-1908
Uważam ,że w tych księgach znajdzie Pan na pewno coś o swoich przodkach.
Mój dziadek też pochodził z Brzozowa Antoni ,też miał imię Kazimierz Brzozowski ur .w 1888r.
Ślub wziął w 1922r. z Anną Zdrodowską .Moi Brzozowscy mieli przydomek Wnuk .
Pozdrawiam Tadeusz K.
Urodzin 1888-96 1897-190 Małżeństw 1890-1908 Zgony 1892-1908
Uważam ,że w tych księgach znajdzie Pan na pewno coś o swoich przodkach.
Mój dziadek też pochodził z Brzozowa Antoni ,też miał imię Kazimierz Brzozowski ur .w 1888r.
Ślub wziął w 1922r. z Anną Zdrodowską .Moi Brzozowscy mieli przydomek Wnuk .
Pozdrawiam Tadeusz K.
-
jamiolkowski_jerzy

- Posty: 3178
- Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Witam Panie Tadeuszu. Kopa lat.
Rady słuszne , bez AP w Białymstoku nie da rady ale jednak bez kontaktu z USC ( i tam wejrzenia w dokument ślubu) także. Kazimierzów Brzozowskich będzie kilku, problem który właściwy? No chyba że prababką p. Adama nie była Anna z Jabłońskich ale Zdrodowskich, wtedy bingo! jesteście spokrewnieni. Na 99.9% bo nie mozna wykluczyc dwóch par o identycznych imionach i nazwiskach
Pozdrawiam
Rady słuszne , bez AP w Białymstoku nie da rady ale jednak bez kontaktu z USC ( i tam wejrzenia w dokument ślubu) także. Kazimierzów Brzozowskich będzie kilku, problem który właściwy? No chyba że prababką p. Adama nie była Anna z Jabłońskich ale Zdrodowskich, wtedy bingo! jesteście spokrewnieni. Na 99.9% bo nie mozna wykluczyc dwóch par o identycznych imionach i nazwiskach
Pozdrawiam
Witam,
Pozwolę sobie dołączyć do tematu i "upiec" swoją pieczeń. Szukam informacji o rodzinie Wnuków z tych okolic. Podejrzewam, że z tych Wnuków była Jadwiga Wnukówna, która wyszła za Brzozowskiego herbu Korab, syn ich Szymon, sprzedał w 1787 roku część wsi Brzozowie-Antony (Brzozowo Antonie). Być może przydomek WNUK wziął się od tego Szymona?
Pozdrawiam
Jacek
Pozwolę sobie dołączyć do tematu i "upiec" swoją pieczeń. Szukam informacji o rodzinie Wnuków z tych okolic. Podejrzewam, że z tych Wnuków była Jadwiga Wnukówna, która wyszła za Brzozowskiego herbu Korab, syn ich Szymon, sprzedał w 1787 roku część wsi Brzozowie-Antony (Brzozowo Antonie). Być może przydomek WNUK wziął się od tego Szymona?
Pozdrawiam
Jacek
-
jamiolkowski_jerzy

- Posty: 3178
- Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Panie Jacku
Pańska hipoteza jest "ciepła".Ale Szymon to nie Wnuk
Najpierw tytułem wstępu pełniejsze rozwinięcie zapisu Bonieckiego - Szymon, syn Mikołaja i Jadwigi Wnukówny, sprzedał 1787 r. części na wsi Brzozowie-Antony bratu swemu stryjecznemu Kazimierzowi, synowi Jakóba (DW. 103 f. 838). Zapis pochodzi z ksiag grodzkich warszawskich zwanych tez Donationum. Ci którzy emigrowali do Warszawy i w jej okolice wpisywali tam swoje transakcje Wedle mojej wiedzy księgi niestety się nie zachowały, mnie przynajmniej dotrzec do nich się nie udało. Tym wieksza wartość zapisów Bonieckiego. Olbrzymią frajdę sprawia kiedy prowadząc rzetelną kwerendę rodzinną dotrze się do takiego swojego „przodka” (a nie przodka, jakby się chciało wirtualnym genealogom,w tym przypadku wszystkich Brzozowskich; nie ma lekko na przodka u Bonieckiego trzeba zasłuzyc sobie cięzka pracą , google nie wystarczą ). Tylko u Brzozowskich Boniecki odnotował kilka takich wpisów.
Zatem wiadomo że potomkowie Szymona mają szansę odnaleźć się w ksiegach metrykalnych Warszawy lub okolic. Trudne ale w drodze klasycznej (step by step) kwerendy przodków w ksiegach metrykalnych, przy odrobinie szczęścia, mozliwe.
Wyemigrował, stąd potomków Szymona w Brzozowie Antoniach można skreślić. Zresztą oni prawie na pewno nie byli Wnukami. To przecież żona Szymona Jadwiga była z Brzozowskich Wnuków (kategorycznie odrzucam wersję, że było to nazwisko, był to jedynie przydomek Jadwigi z Brzozowskich) . Zwiazek małżeński w obrębie tego samego krza byłby mozliwy dopiero po kilku pokoleniach. Podobnie brat stryjeczny Szymona Kazimierz nie mógl być Wnukiem, (wedle mnie obaj mogli być z Brzozowskich Rostunów albo Brzozowskich Korbawków)
Jacy zatem Brzozowscy Wnukowie wchodza w grę jako potencjalni przodkowie, których Pan szuka? Niestety nie ma ksiąg metrykalnych Poświętnego sprzed 1820 roku. Lecz dostępne są „rejestry ludzi zdatnych do spowiedzi” z lat 1787 – 1795 ks . Wnorowskiego. Szczęśliwie przydomki wpisywał on skrupulatnie . Co z nich wynika? Daruję sobie wypisywanie rok po roku.
W 1787 roku w B.Antoniach zapisana jest Szl. pani Marianna Brzozowska wdowa Wnukowa, Teodor syn , Jan syn i Felicyanna komornica, w 1794 roku dochodzi jeszcze córka Katarzyna. Wszystkie dzieci, jak widać relatywnie małoletnie (nieżonate,- zamężne) zatem z dużym prawdopodobieństwem (jesli przeżyli) informacje o nich znaleźć można w zachowanych ksiegach metrykalnych Poświętnego. Prawie na pewno dowiedziec się z nich będzie można jak na imie miał ojciec Teodora czy Jana. Zapewne będzie nim Franciszek lub Jakub co sugerują zapisy w taryfie podymnego Ziemi Bielskiej z 1790 roku która w Antoniach wymienia sukcesariuszy po Franciszku Brzozowskim i sukcesriuszy po Jakubie Brzozowskim. Jak widac własność czekała do uzykania dojrzałości
Ale Brzozowscy Wnukowie zyli również w Brzozowie Muzyłach. Było ich tam zdecydowanie więcej. Co ciekawe u Wnuków były to same wdowy!! :
Szl. pani Antonina Brzozowska wdowa Wnukowa , Jan syn, Katarzyna żona, Dominik drugi syn, Brygitta żona
Szl pani Elżbieta Brzozowska wdowa Wnukowa, Antoni syn, Antonina żona, Stanisław syn, Teeresa córka
Szl pani Katarzyna Brzozowska wdowa Wnukowa, Stanisław syn , Anna córka.
Wysyp samych wdów może sklaniać do snucia róznych fantastycznych hipotez. Ale to już nie moja specjalność; nie wymieniam także wszystkich zapisów z rejestrów W przypadku Wnuków z Brzozowa Mużył schemat podzukiwań jest bowiem taki sam jak w Antoniach . Cele są jasne, trzeba w metrykach dotrzec do Jana, Dominika, Antoniego i jednego z dwóch Stanislawów.
Pozdrawiam
Pańska hipoteza jest "ciepła".Ale Szymon to nie Wnuk
Najpierw tytułem wstępu pełniejsze rozwinięcie zapisu Bonieckiego - Szymon, syn Mikołaja i Jadwigi Wnukówny, sprzedał 1787 r. części na wsi Brzozowie-Antony bratu swemu stryjecznemu Kazimierzowi, synowi Jakóba (DW. 103 f. 838). Zapis pochodzi z ksiag grodzkich warszawskich zwanych tez Donationum. Ci którzy emigrowali do Warszawy i w jej okolice wpisywali tam swoje transakcje Wedle mojej wiedzy księgi niestety się nie zachowały, mnie przynajmniej dotrzec do nich się nie udało. Tym wieksza wartość zapisów Bonieckiego. Olbrzymią frajdę sprawia kiedy prowadząc rzetelną kwerendę rodzinną dotrze się do takiego swojego „przodka” (a nie przodka, jakby się chciało wirtualnym genealogom,w tym przypadku wszystkich Brzozowskich; nie ma lekko na przodka u Bonieckiego trzeba zasłuzyc sobie cięzka pracą , google nie wystarczą ). Tylko u Brzozowskich Boniecki odnotował kilka takich wpisów.
Zatem wiadomo że potomkowie Szymona mają szansę odnaleźć się w ksiegach metrykalnych Warszawy lub okolic. Trudne ale w drodze klasycznej (step by step) kwerendy przodków w ksiegach metrykalnych, przy odrobinie szczęścia, mozliwe.
Wyemigrował, stąd potomków Szymona w Brzozowie Antoniach można skreślić. Zresztą oni prawie na pewno nie byli Wnukami. To przecież żona Szymona Jadwiga była z Brzozowskich Wnuków (kategorycznie odrzucam wersję, że było to nazwisko, był to jedynie przydomek Jadwigi z Brzozowskich) . Zwiazek małżeński w obrębie tego samego krza byłby mozliwy dopiero po kilku pokoleniach. Podobnie brat stryjeczny Szymona Kazimierz nie mógl być Wnukiem, (wedle mnie obaj mogli być z Brzozowskich Rostunów albo Brzozowskich Korbawków)
Jacy zatem Brzozowscy Wnukowie wchodza w grę jako potencjalni przodkowie, których Pan szuka? Niestety nie ma ksiąg metrykalnych Poświętnego sprzed 1820 roku. Lecz dostępne są „rejestry ludzi zdatnych do spowiedzi” z lat 1787 – 1795 ks . Wnorowskiego. Szczęśliwie przydomki wpisywał on skrupulatnie . Co z nich wynika? Daruję sobie wypisywanie rok po roku.
W 1787 roku w B.Antoniach zapisana jest Szl. pani Marianna Brzozowska wdowa Wnukowa, Teodor syn , Jan syn i Felicyanna komornica, w 1794 roku dochodzi jeszcze córka Katarzyna. Wszystkie dzieci, jak widać relatywnie małoletnie (nieżonate,- zamężne) zatem z dużym prawdopodobieństwem (jesli przeżyli) informacje o nich znaleźć można w zachowanych ksiegach metrykalnych Poświętnego. Prawie na pewno dowiedziec się z nich będzie można jak na imie miał ojciec Teodora czy Jana. Zapewne będzie nim Franciszek lub Jakub co sugerują zapisy w taryfie podymnego Ziemi Bielskiej z 1790 roku która w Antoniach wymienia sukcesariuszy po Franciszku Brzozowskim i sukcesriuszy po Jakubie Brzozowskim. Jak widac własność czekała do uzykania dojrzałości
Ale Brzozowscy Wnukowie zyli również w Brzozowie Muzyłach. Było ich tam zdecydowanie więcej. Co ciekawe u Wnuków były to same wdowy!! :
Szl. pani Antonina Brzozowska wdowa Wnukowa , Jan syn, Katarzyna żona, Dominik drugi syn, Brygitta żona
Szl pani Elżbieta Brzozowska wdowa Wnukowa, Antoni syn, Antonina żona, Stanisław syn, Teeresa córka
Szl pani Katarzyna Brzozowska wdowa Wnukowa, Stanisław syn , Anna córka.
Wysyp samych wdów może sklaniać do snucia róznych fantastycznych hipotez. Ale to już nie moja specjalność; nie wymieniam także wszystkich zapisów z rejestrów W przypadku Wnuków z Brzozowa Mużył schemat podzukiwań jest bowiem taki sam jak w Antoniach . Cele są jasne, trzeba w metrykach dotrzec do Jana, Dominika, Antoniego i jednego z dwóch Stanislawów.
Pozdrawiam
Witam,
Bardzo dziekuję za rzeczową i profesjonalną odpowiedź. Oczywiście nie uważałem, że Szymon miał nazwisko Wnuk - wyraźnie napisałem o przydomku (który jak mylnie sądziłem mógł powstać od nazwiska panieńskiego jego matki, czyli Jadwigi Wnukówny). Mnie bardziej intereuję nazwisko Wnuk niż Brzozowski. Przez wiele lat żyłem w błogiej nieświadomości, że Jadwiga była z domu Wnuk a że zbieram wszelkie XVIII wieczne( i wcześniejsze) wzmiank o rodzinie Wnuków i Wnuczków, szukałem tej rodziny w tamtej okolicy. Przypuszczałem też, że być może jedna z rodzin Brzozowskich mogła zacząć używać przydomku Wnuk jako nazwiska. Znam przykłady kiedy nazwisko rodowe zanika (początek XIX w) a póżniejsze pokolenia w metrykaliach używają już nazwiska które było przydomkiem lub nazwiska które określiłbym jako przezwiskowe. Jeszcze raz dziękuję za odp.
Pozdrawiam
Jacek
Bardzo dziekuję za rzeczową i profesjonalną odpowiedź. Oczywiście nie uważałem, że Szymon miał nazwisko Wnuk - wyraźnie napisałem o przydomku (który jak mylnie sądziłem mógł powstać od nazwiska panieńskiego jego matki, czyli Jadwigi Wnukówny). Mnie bardziej intereuję nazwisko Wnuk niż Brzozowski. Przez wiele lat żyłem w błogiej nieświadomości, że Jadwiga była z domu Wnuk a że zbieram wszelkie XVIII wieczne( i wcześniejsze) wzmiank o rodzinie Wnuków i Wnuczków, szukałem tej rodziny w tamtej okolicy. Przypuszczałem też, że być może jedna z rodzin Brzozowskich mogła zacząć używać przydomku Wnuk jako nazwiska. Znam przykłady kiedy nazwisko rodowe zanika (początek XIX w) a póżniejsze pokolenia w metrykaliach używają już nazwiska które było przydomkiem lub nazwiska które określiłbym jako przezwiskowe. Jeszcze raz dziękuję za odp.
Pozdrawiam
Jacek
-
jamiolkowski_jerzy

- Posty: 3178
- Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Istotnie skupilem się na Brzozowskich nie uzsadniajac dlaczego odrzucam możliwość, że Jadwiga mogła nosic panieńskie nazwisko Wnuk. Jednak aby tak było to trzeba by przyjąc bardzo karkołomną hipoteze, że Jadwiga wywodziła się gdzieś z daleka , spoza Podlasia i tam w miejscu jej zamieszkania trzeba by było szukac ślubu Mikołaja i Jadwigi. Bowiem w żadnej z podlaskich parafii, od czasów kiedy powstały i utrwaliły się nazwiska (mam tu na mysli szlachtę) czyli od mniej więcej lat 30 tych XVII wieku nie natknąłem się w zadnym dokumencie, przede wszytkim taryfach podatkowych (bo za dokumenty sądowe głowy nie dam ) na nazwisko Wnuk lub pochodne. Podkreślam lata 30 te XVII wieku, bo wczesniej, przed ukształtowaniem się współczesnych nazwisk takie zapisy można spotkać. Najbardziej znany jest Wnuczek spod Tykocina, w XVI wieku udokumentowany licznymi wpisami w ksiegach, ale którego potomkowie od nazwy wsi Dobki stali się Dobkowskimi.
Powtórzę - hipoteza żony gdzieś z daleka wydaje mi się karkołomna, niestandardowa dla podlaskiej drobnicy szlacheckiej, a na pewno trudna do udowodnienia. Małżeństwo było wtedy głównie instytucja ekonomiczna. Trzeba by ustalić gdzie mogliby życ Wnukowie, których przedstawicielka (i vice wersa) byłaby na tyle atrakcyjną partia aby szukac się na dużą odległość.
Pozdrawiam
Powtórzę - hipoteza żony gdzieś z daleka wydaje mi się karkołomna, niestandardowa dla podlaskiej drobnicy szlacheckiej, a na pewno trudna do udowodnienia. Małżeństwo było wtedy głównie instytucja ekonomiczna. Trzeba by ustalić gdzie mogliby życ Wnukowie, których przedstawicielka (i vice wersa) byłaby na tyle atrakcyjną partia aby szukac się na dużą odległość.
Pozdrawiam