Zagadka genealogiczna
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
Zagadka genealogiczna
Mój dziadek nazywał się Jan Tyburski. Pewnego razu rozmawiałem o dziadku Janie Tyburskim z miłośnikiem genealogii. W czasie tej rozmowy otrzymałem pytanie "Czy Twój dziadek Jan Tyburski urodził się w Zbicznie ?"
Po chwili zastanowienia odpowiedziałem: "mogę Ci odpowiedzieć bardzo jednoznacznie używając słów "TAK" lub "NIE" i obie te odpowiedzi będą prawdziwe. (parafrazując Lecha Wałęsę, odpowiedź tak a nawet nie, jest w tym przypadku prawdziwa)
Czy wiecie jak to mozliwe?
Pozdrawiam Wiktor Jan Tyburski
Po chwili zastanowienia odpowiedziałem: "mogę Ci odpowiedzieć bardzo jednoznacznie używając słów "TAK" lub "NIE" i obie te odpowiedzi będą prawdziwe. (parafrazując Lecha Wałęsę, odpowiedź tak a nawet nie, jest w tym przypadku prawdziwa)
Czy wiecie jak to mozliwe?
Pozdrawiam Wiktor Jan Tyburski
- Pieniążek_Stanisław

- Posty: 923
- Rejestracja: pt 14 lip 2006, 15:34
- Lokalizacja: Gdynia
Zagadka genealogiczna
Znam osobę, która urodzila się w pociągu i zostala zarejestrowana w USC w miejscu docelowym podróży jej matki w Radomsku. Było to podczas II W.Św. Sta na pytanie czy urodzila się w Radomsku także poprawne będą odpowiedzi TAK, gdyz metryka jest wystawiona w Radomsku a w niej nie ma slowa o pociągu i NIe gdyż w chwili urodzenia była od Radomska cerka 20-25 kilometrów.
Czy jest tak u Ciebie?
Sraszek
Czy jest tak u Ciebie?
Sraszek
- Piotr_Młynarczyk

- Posty: 59
- Rejestracja: wt 27 cze 2006, 16:31
- Lokalizacja: Wilcza Góra/Lesznowola (TGCP)
- Kontakt:
Pierwszy pomysł miałem podobny jak Staszek, gdyż kolega z podstawówki urodził się też "w trasie", w karetce, która wiozła jego mamę do szpitala i formalnie miejsce urodzenia ma wpisane w szpitalu macierzystym pogotowia, a faktycznie urodził się 15 km od miasta.
A drugi pomysł jaki przychodzi mi do głowy to może przypadek "zniknięcia" nazwy miejscowości urodzenia dziadka poprzez np wchłonięcie Zbiczna przez miejscowość sąsiednią albo też przemianowanie Zbiczna na inną nazwę.
Mam nadzieję, że wkrótce zdradzisz nam rozwiązanie zagadki.
Piotrek
A drugi pomysł jaki przychodzi mi do głowy to może przypadek "zniknięcia" nazwy miejscowości urodzenia dziadka poprzez np wchłonięcie Zbiczna przez miejscowość sąsiednią albo też przemianowanie Zbiczna na inną nazwę.
Mam nadzieję, że wkrótce zdradzisz nam rozwiązanie zagadki.
Piotrek
- Piotr_Młynarczyk

- Posty: 59
- Rejestracja: wt 27 cze 2006, 16:31
- Lokalizacja: Wilcza Góra/Lesznowola (TGCP)
- Kontakt:
Przytoczę zatem tę odpowiedź z Genpolu
Mój dziadek Jan Tyburski urodził się w Zbicznie - mogłem więc odpowiedzieć "tak". Jednocześnie mój dziadek Jan Tyburski nie urodził sie w Zbicznie tylko w Karbowie mogłem więc odpowiedzieć także "nie". Sprawa wcale nie jest niemożliwą. Ja miałem dwóch dziadków Janów Tyburskich.Tato i mama nosili to samo nazwisko. Nie byli ,w znanej mi przeszłości , spokrewnieni . Ot i zagadka
pozdrawiam
Wiktor
Mój dziadek Jan Tyburski urodził się w Zbicznie - mogłem więc odpowiedzieć "tak". Jednocześnie mój dziadek Jan Tyburski nie urodził sie w Zbicznie tylko w Karbowie mogłem więc odpowiedzieć także "nie". Sprawa wcale nie jest niemożliwą. Ja miałem dwóch dziadków Janów Tyburskich.Tato i mama nosili to samo nazwisko. Nie byli ,w znanej mi przeszłości , spokrewnieni . Ot i zagadka
pozdrawiam
Wiktor
- Tadeusz_Wysocki

- Posty: 1058
- Rejestracja: pt 23 lut 2007, 10:23
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Bardzo ciekawy casus genealogiczny, wcale nie tak rzadko występujący, co warto odnotować w pamięci przy tego rodzaju poszukiwaniach i analizach. Siedzę teraz nad małą "wprawką genealogiczną" dotyczącą prawidłowej daty urodzenia naszego ( i nie tylko polskiego
"najgenialszego z wieszczów słowiańskich" (cyt. z 1901 r. z kolejnego historycznego opracowania nad którym teraz siedzę) wieszcza Adama Mickiewicza, jego ogromnie skomplikowany życiorys z młodości (tragiczna współpraca z caratem mogąca podlegająć śledztwu takiemu współczesnemu IPN) zmusił go do zniszczenia przed śmiercią jego rodzinnych dokumentów, w tym aktu urodzenia, stąd przez ponad 200 lat jego miejsce urodzenia nie jest udokumentowane?, być może był to majątek i dworek Zaosie koło Nowogródka?, być może Nowogródek?, niektórzy podawali nawet karczmę po drodze!, dlaczego?, ponieważ tuż przed narodzeniem Adama jego rodzice mieszkający w Nowogródku odziedziczyli po wuju tenże mająteczek Zaosie k/Nowogródka, a jeśli Adam w momencie urodzenia "mieszkał" w Zaosiu, a jego matka wyjechała na czas urodzenia do Nowogródka, lub rodziny na tym terenie?; stąd pytanie gdzie urodził się Adam Mickiewicz: w Zaosiu? Odpowiedź może być podana: Tak i Nie.
Jak tylko skończę tę wprawkę a propos prawidłowej daty urodzenia Adama Mickiewicza, to jeśli genforum pozwoli podzielę się nią w tym miejscu, może bardziej doświadczeni pomogą w potwierdzeniu wiadomości chyba niezwykłej w genealogii polskiej kultury.
Serdecznie pozdrawiam wszystkch badających rodzinną przeszłość, jak to powiedział ktoś na tym moim amerykańskim genforum, to rodzina ludzi na naszej planecie najbardziej niezwykłych, o największej wrażliwości na czas przeszły i teraźniejszy.
Tadeusz
PS. Swojej fotki teraz nie załączam, bo kochany Stasiu Pieniążek już mnie obsobaczył na prive za tego hipisa z Afganistanu, i ma rację!, Stasiu zawsze ma rację, i już!!, jeszcze trochę i będą załączać swoje fotki niemowlaka baraszkującego na kocyku!
Ale, ale, i ja mam podobny problem, moje dane urodzenia to 1.01.1950 - Koszalin, i ani nie znam dobrze Koszalina (piękne miasto, zwiedzałem przejazdem), ponieważ ojciec, jako tużpowojenny specjalista od organizacji PGR był oddelegowany do Karolówki (miejsce urodzenia mojej siostry) i okolicznych PGR, mama wyjechała na krótko rodzić do Koszalina, bo bezpieczniej, a i data urodzenia jest kompletnie pogmatwana, podobno 26 grudnia, podobno 27 grudnia, już tego nieżyjacy rodzice sobie nie przypomną, jak pamiętała mama w szpitalu w Koszalinie miła Pani zapisała 1 stycznia, "bo to się o rok później pójdzie do wojska", ot, życie...
Jak tylko skończę tę wprawkę a propos prawidłowej daty urodzenia Adama Mickiewicza, to jeśli genforum pozwoli podzielę się nią w tym miejscu, może bardziej doświadczeni pomogą w potwierdzeniu wiadomości chyba niezwykłej w genealogii polskiej kultury.
Serdecznie pozdrawiam wszystkch badających rodzinną przeszłość, jak to powiedział ktoś na tym moim amerykańskim genforum, to rodzina ludzi na naszej planecie najbardziej niezwykłych, o największej wrażliwości na czas przeszły i teraźniejszy.
Tadeusz
PS. Swojej fotki teraz nie załączam, bo kochany Stasiu Pieniążek już mnie obsobaczył na prive za tego hipisa z Afganistanu, i ma rację!, Stasiu zawsze ma rację, i już!!, jeszcze trochę i będą załączać swoje fotki niemowlaka baraszkującego na kocyku!
Ale, ale, i ja mam podobny problem, moje dane urodzenia to 1.01.1950 - Koszalin, i ani nie znam dobrze Koszalina (piękne miasto, zwiedzałem przejazdem), ponieważ ojciec, jako tużpowojenny specjalista od organizacji PGR był oddelegowany do Karolówki (miejsce urodzenia mojej siostry) i okolicznych PGR, mama wyjechała na krótko rodzić do Koszalina, bo bezpieczniej, a i data urodzenia jest kompletnie pogmatwana, podobno 26 grudnia, podobno 27 grudnia, już tego nieżyjacy rodzice sobie nie przypomną, jak pamiętała mama w szpitalu w Koszalinie miła Pani zapisała 1 stycznia, "bo to się o rok później pójdzie do wojska", ot, życie...
- Tadeusz_Wysocki

- Posty: 1058
- Rejestracja: pt 23 lut 2007, 10:23
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Czy ktoś badał życiorys Adama Mickiewicza? Waham się, czy skończyć rozwiązanie tej zagadki genealogicznej, bo wygląda na sensacyjną, ale może mógłbym z kimś skonsultować?
Serdecznie pozdrawiam,
Tadeusz
http://www.narodowa.pl
Serdecznie pozdrawiam,
Tadeusz
http://www.narodowa.pl
- Kostkowski

- Posty: 1244
- Rejestracja: czw 14 paź 2010, 18:41
Witam wszystkich serdecznie.
Różne źródła podają, że pułkownik Czachowski i kompozytor Chopin mieli wspólnego dziadka: Jakuba Krzyżanowskiego. Ale to nieprawda, bowiem ich matki nie były siostrami rodzonymi lecz stryjecznymi.
Matka pułkownika - Joanna Krzyżanowska (1768-1856), rodzice Joanny - Wojciech Krzyżanowski (1730-18..) i Wiktoria Małachowska.
Matka kompozytora - Tekla Justyna Krzyżanowska (1782-186), rodzice Tekli Justyny - Jakub Krzyżanowski (1729-1805) i Antonina Kołomińska.
Rodzice Wojciecha i Jakuba - Mikołaj Krzyżanowski i Barbara Jeż.
Tak więc Czachowski i Chopin nie mają wspólnego dziadka lecz pradziadka. Jedni przepisują z innych, nie sprawdzają, nie podają źródeł... Co warta jest taka genealogia?
Jeśli możecie uzupełnić, dojaśnić, macie wiarygodne materiały na ten temat to bardzo proszę.
Różne źródła podają, że pułkownik Czachowski i kompozytor Chopin mieli wspólnego dziadka: Jakuba Krzyżanowskiego. Ale to nieprawda, bowiem ich matki nie były siostrami rodzonymi lecz stryjecznymi.
Matka pułkownika - Joanna Krzyżanowska (1768-1856), rodzice Joanny - Wojciech Krzyżanowski (1730-18..) i Wiktoria Małachowska.
Matka kompozytora - Tekla Justyna Krzyżanowska (1782-186), rodzice Tekli Justyny - Jakub Krzyżanowski (1729-1805) i Antonina Kołomińska.
Rodzice Wojciecha i Jakuba - Mikołaj Krzyżanowski i Barbara Jeż.
Tak więc Czachowski i Chopin nie mają wspólnego dziadka lecz pradziadka. Jedni przepisują z innych, nie sprawdzają, nie podają źródeł... Co warta jest taka genealogia?
Jeśli możecie uzupełnić, dojaśnić, macie wiarygodne materiały na ten temat to bardzo proszę.
Z najlepszymi życzeniami wszelkiej pomyślności
Władysław Edward Kostkowski
Władysław Edward Kostkowski
- Kostkowski

- Posty: 1244
- Rejestracja: czw 14 paź 2010, 18:41
1. Co z tą zagadką?Tad-TadeuszWysocki pisze:Czy ktoś badał życiorys Adama Mickiewicza? Waham się, czy skończyć rozwiązanie tej zagadki genealogicznej, bo wygląda na sensacyjną, ale może mógłbym z kimś skonsultować?
Serdecznie pozdrawiam,
Tadeusz
https://www.narodowa.pl
2 Różne źródła podają, że matki Fryderyka Chopina i Dionizego Czachowskiego były siostrami. Jednakże dziadkowie Fryderyka Chopina to Jakub Krzyżanowski i Antonina z d. Kołomińska, a dziadkowie Dionizego Czachowskiego to Wojciech Krzyżanowski i Wiktoria z d. Małachowska.
Czy Jakub i Wojciech mogliby być tą samą osobą?
Czy ma ktoś metryki tych rodów?[/quote]
Z najlepszymi życzeniami wszelkiej pomyślności
Władysław Edward Kostkowski
Władysław Edward Kostkowski
-
Janiszewska_Janka

- Posty: 1130
- Rejestracja: sob 28 lip 2018, 05:34
- Otrzymał podziękowania: 2 times
Przepraszam, już milczę
Ostatnio zmieniony ndz 20 lut 2022, 15:35 przez Janiszewska_Janka, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
45?
był urzędnikiem cywilnego USC w 1945 roku?
może literówka jakaś...
był urzędnikiem cywilnego USC w 1945 roku?
może literówka jakaś...
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Janiszewska_Janka

- Posty: 1130
- Rejestracja: sob 28 lip 2018, 05:34
- Otrzymał podziękowania: 2 times
Przepraszam, już milczę
Ostatnio zmieniony ndz 20 lut 2022, 15:34 przez Janiszewska_Janka, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
a to w reichu było? wydawało mi się, że to GG
bo cywilne urzędy w Polsce to zadekretowane w 1945, ale wejście w życie pierwszego stycznia 1946 roku
przy czym - na ziemiach zachodnich ponoć i w 1946, z uwagi na braki kadrowe - często tylko nadal cywilno-religijne
we włączonych do rzeszy - tak- okupant jak w rzeszy - wprowadził cywilną rejestrację
ale GG to nadal "normalna przedwojenna" rejestracja, poza Niemcami, folskdojczami i być może innym obcokrajowcami objętymi cywilnymi USC funkcjonującymi obok sieci USC wyznaniowych
do 31 XII 1945 - proboszcz, w tym wypadku chyba ks. Leon Dębicki rejestrował urodzenia dzieci, których rodzice wypełnili obowiązek prawa państwowego:)
https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/downl ... 450272.pdf
niezgłoszone w 1945 urodzenie (pomimo istniejącego obowiązku - w parafii zdarzenia, dla rodziców dziecka wyznania rz-kat) w 1946 już w urzędzie gminy rejestrowane
ale obowiązek rejestracji zdarzeń SC w GG i po "wyzwoleniu" do 1945 - wyznaniowo
bo cywilne urzędy w Polsce to zadekretowane w 1945, ale wejście w życie pierwszego stycznia 1946 roku
przy czym - na ziemiach zachodnich ponoć i w 1946, z uwagi na braki kadrowe - często tylko nadal cywilno-religijne
we włączonych do rzeszy - tak- okupant jak w rzeszy - wprowadził cywilną rejestrację
ale GG to nadal "normalna przedwojenna" rejestracja, poza Niemcami, folskdojczami i być może innym obcokrajowcami objętymi cywilnymi USC funkcjonującymi obok sieci USC wyznaniowych
do 31 XII 1945 - proboszcz, w tym wypadku chyba ks. Leon Dębicki rejestrował urodzenia dzieci, których rodzice wypełnili obowiązek prawa państwowego:)
https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/downl ... 450272.pdf
niezgłoszone w 1945 urodzenie (pomimo istniejącego obowiązku - w parafii zdarzenia, dla rodziców dziecka wyznania rz-kat) w 1946 już w urzędzie gminy rejestrowane
ale obowiązek rejestracji zdarzeń SC w GG i po "wyzwoleniu" do 1945 - wyznaniowo
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Janiszewska_Janka

- Posty: 1130
- Rejestracja: sob 28 lip 2018, 05:34
- Otrzymał podziękowania: 2 times
Przepraszam, już milczę
Ostatnio zmieniony ndz 20 lut 2022, 15:33 przez Janiszewska_Janka, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
GG czy Reich?
"cywilny AU" sporządzony w 1945 czy 1946?
USC parafii rz-k w Bratoszewicach w którym roku przestał działać jako USC?
ja też nie rozumiem stylu pisania
pomijanie niewygodnych faktów nie zmieni sytuacji
na terenie GG parafie rzymskokatolickie były nieprzerwanie do końca 1945 roku urzędami stanu cywilnego
proszę ludziom nie mieszać:) nie tu:)
urodzenie w Łodzi - za okupacji: reich, ASC sporządzany w niemieckim USC, cywilnym
parafia nie ma nic do rzeczy (ASC wg niemieckiego prawa)
po "wyzwoleniu" - widać urzędnicy nawet nominalnie nie wrócili w Łodzi do polskiego prawa, skoro nadal stosowali niemieckie/sowieckie cywilne ASC - jeśli tak było oczywiście - mi nic o tym nie wiadomo tzn o cywilnych AU z powiedzmy IX 1945 z Łodzi. Nie wykluczam, ale na oczy nie widziałem takiego.
Bratoszewice (chyba jednak GG) - urodzenie rejestrowane w USC par. rz-k miejscowej w 1931 i w 1941, 1942 i w 1944 i w 1945..w 1946 już nie
co tu kombinować?:)
PS Z tego co wiem - akta stanu cywilnego urzędu stanu cywilnego parafii rzymskokatolickiej w Bratoszewicach również z roku 1945 są przechowywane w USC w Strykowie, tak jak z 1944, 1943, 1942, 1941, 1940, 1939, 1938...do 1920 włącznie
tamże są także ASC z cywilnego USC Bratoszewice od momentu jego powstania ( 1 stycznia 1946 roku) do bodajże roku 1959 włącznie
"cywilny AU" sporządzony w 1945 czy 1946?
USC parafii rz-k w Bratoszewicach w którym roku przestał działać jako USC?
ja też nie rozumiem stylu pisania
pomijanie niewygodnych faktów nie zmieni sytuacji
na terenie GG parafie rzymskokatolickie były nieprzerwanie do końca 1945 roku urzędami stanu cywilnego
proszę ludziom nie mieszać:) nie tu:)
urodzenie w Łodzi - za okupacji: reich, ASC sporządzany w niemieckim USC, cywilnym
parafia nie ma nic do rzeczy (ASC wg niemieckiego prawa)
po "wyzwoleniu" - widać urzędnicy nawet nominalnie nie wrócili w Łodzi do polskiego prawa, skoro nadal stosowali niemieckie/sowieckie cywilne ASC - jeśli tak było oczywiście - mi nic o tym nie wiadomo tzn o cywilnych AU z powiedzmy IX 1945 z Łodzi. Nie wykluczam, ale na oczy nie widziałem takiego.
Bratoszewice (chyba jednak GG) - urodzenie rejestrowane w USC par. rz-k miejscowej w 1931 i w 1941, 1942 i w 1944 i w 1945..w 1946 już nie
co tu kombinować?:)
PS Z tego co wiem - akta stanu cywilnego urzędu stanu cywilnego parafii rzymskokatolickiej w Bratoszewicach również z roku 1945 są przechowywane w USC w Strykowie, tak jak z 1944, 1943, 1942, 1941, 1940, 1939, 1938...do 1920 włącznie
tamże są także ASC z cywilnego USC Bratoszewice od momentu jego powstania ( 1 stycznia 1946 roku) do bodajże roku 1959 włącznie
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz