Witam.
Pytanie dla doświadczonych i nie tylko badaczy genealogicznych.Zapewne nie raz badając dzieje rodziny musieliście opierać się na częściowych domysłach i przemykać oko na braki w dokumentach.Ja dotychczas nie miałem raczej takich problemów-przodkowie których szukalem rodzili się w parafiach które posiadały metryki zasobne w informacje genealogiczne przez co zawsze miałem pewność co do pokrewieństwa.Jednak co jeśli metryki są skąpe w informacje i mamy do czynienia jedynie z raptularzami?Czy zignorować takie akty czy może przymknąc oczy na niedostatek wiedzy i dopasować imiona i nazwiska tak jak ci wygodnie?W moim przypadku wygląda to tak:
Moji przodkowie Jacenty Krzemienski i Józefa Dudek pobierają się w roku 1856.W akcie ślubu podane SA jedynie imiona i wiek.Żadnych informacji o miejscu urodzenia czy imionach rodziców.W aktach zgonów również nie podano żadnych informacji.W parafii zawarcia ślubu nie ma żadnej metryki chrztu o nazwisku Krzemienski wiec tu pies pogrzebany i raczej juz nigdy się nie dowiem skąd pochodził Jacenty.Dudków jednak jest tam jak mrówków-co więcej 30 lat przed data ślubu urodziła się Józefa Dudek która mogłaby być moja przodkinia.No ale jednak tej pewności nie mam tym bardziej ze w akcie ślubu widnieje ze panna młoda miała 36 lat.Jak potraktować tą sprawę?Czy są jakieś może inne dokumenty w których mógłbym przeczytać kim byli rodzice Józefy?
Dopasowywanka, kim byli rodzice ?
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Dopasowywanka
Witam, nawet nie myśl o dopasowaniu, cóż to by była za genealogia, w taki sposób każdy Jacenty by pasował, np. Małachowski, tylko ten zm. na początku lat 1800. Genealogia to trudne zajęcie i potrzeba kilku rzeczy na raz by coś lub ktoś podpowiedział ;
1 - wiem komu pomagam ; wymogi regulaminu
2 - podaje się jaka parafia, powiat a nawet województwo, bo tu chodzi o czasy trzech zaborców
3 - potrzeba też znać choć trochę historii, to pomaga bo w roku 1856 np. w zaborze rosyjskim pisali wtedy metryki po polsku i muś być podane o rodzicach, tak wymagał kodeks Napoleona, wtedy musiała do ślubu być każdej ze stron metryka urodzenia, lub akt znania. Jeśli masz tak krótką metryką po łacinie,
( Raptularz), to jej duplikat będzie długi w AP po polsku.
Nie ma w parafii nazwiska młodego by pewnie z innej parafii przybył i ślub prawie zawsze był u panny młodej.
W metrykach urodzeń się ich dzieci może być podany zawód ojca, co można porównać z innymi z tego nazwiska, a jeśli był świadkiem, to zawsze pisali skąd jest, lub kim jest. Ale z Józefą, to tylko lata pomogą i wyszukać więcej metryk jej rodzeństwa ; pozdrawiam - Julian
1 - wiem komu pomagam ; wymogi regulaminu
2 - podaje się jaka parafia, powiat a nawet województwo, bo tu chodzi o czasy trzech zaborców
3 - potrzeba też znać choć trochę historii, to pomaga bo w roku 1856 np. w zaborze rosyjskim pisali wtedy metryki po polsku i muś być podane o rodzicach, tak wymagał kodeks Napoleona, wtedy musiała do ślubu być każdej ze stron metryka urodzenia, lub akt znania. Jeśli masz tak krótką metryką po łacinie,
( Raptularz), to jej duplikat będzie długi w AP po polsku.
Nie ma w parafii nazwiska młodego by pewnie z innej parafii przybył i ślub prawie zawsze był u panny młodej.
W metrykach urodzeń się ich dzieci może być podany zawód ojca, co można porównać z innymi z tego nazwiska, a jeśli był świadkiem, to zawsze pisali skąd jest, lub kim jest. Ale z Józefą, to tylko lata pomogą i wyszukać więcej metryk jej rodzeństwa ; pozdrawiam - Julian
Dopasowywanka
Też podskórnie czułem ze prawdziwy szanujący się kronikarz nigdy nie pozwolił by sobie na takie "Dopasowywania".Chyba będę musiał zrezygnować z rekonstrukcji tej gałęzi bo informacji mam bardzo nie wiele.Ślub odbył się w parafii Tenczynek w Galicji Austriackiej w województwie Krakowskim w roku 1856.Małżonkowie byli zwykłymi rolnikami i mieli syna-jedynaka.Przeszukałem całą parafię-narodziła się tam tylko jedna Józefa Dudek która na prawdopodobnie i jest moją Józefą no ale tej 100% pewności nie mam.Podczas ślubu Józefa ma wpisane 36 lat-według metryki powinna mieć 30 lat.W rok po ślubie ma wpisane 26 lat co jak dla mnie nie jest wyznacznikiem bo widać ze ksiądz pisał wiek na oko.Ksiąg innych niż te na plebani raczej nie ma więc chyba nie ma szans na wyjaśnienie sprawy.No chyba że są inne metody na sprawdzenie jej pochodzenia?
Pozdrawiam
Marek
Pozdrawiam
Marek
Dopasowywanka
Nie można się tak łatwo poddawać. Miałem przypadek, że moi przodkowie pobrali się przed krótko przed 1808, ale księgi dla tej parafii istniały tylko po 1808. W akcie zgonu mego pradziada nie podano imion rodziców, ale po przejrzeniu różnych dokumentów z tej parafii (akty zgonu dawały najwięcej informacji) udało mi się wyczytać kto był bratem, kto wujem, kto stryjem itd. i dzięki temu z dużym prawdopodobieństwem udało mi się poznać jeszcze 2 kolejne pokolenia. Proponuję zwracać uwagę na Krzemińskich i Dudków z okolicy. Może stawali jako świadkowie razem i spisujący dokumenty to zaznaczył, określając ich pokrewieństwo.
Powodzenia.
Powodzenia.
Pozdrawiam,
Maciej Majewski
Maciej Majewski