Strona 1 z 3
Jak zdobyć akt zgonu nie znając miejsca śmierci?
: wt 24 lut 2009, 13:05
autor: Szperacz
Witam Wszystkich serdecznie.
Tak jak w temacie,mam problem ze zdobyciem aktu zgonu mojej prababci.Posiadam dokładną datę śmierci,lecz nie wiem w jakim mieście zmarła i gdzie jest pochowana?w latach 1880-1920 roku wiem,że mieszkała w Chorzowie.Pisałem do USC w Chorzowie w sprawie aktu zgonu,lecz niestety nie odnaleziono.Przeglądałem spis ludności z lat 1926/27 i też niestety nie znalazłem takiego nazwiska jakiego szukałem.
PROSZĘ poradźcie mi coś jak dalej szukać? jakies podpowiedzi? a może ktoś z Szanownych Forumowiczow posiada spis ludności Chorzowa z lat 1850-1950 albo cos przybliżonego?
Proszę o jakiekolwiek informacje,za wszystie będę bardzo wdzięczny.
Poszukuję Edwarda i Katarzynę Schimik(Szymik)
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie Bogdan Szymik (Szperacz)
Ps.może zbyt mało szperam?

: wt 24 lut 2009, 14:12
autor: Ewa_Mordalska
Drogi Szperaczu, jeśli Twoja babcia była wdową, to może zamieszkała przy którymś z dzieci w innym miejscu. Warto więc zainteresować się losami jej dzieci. Zobacz też akt ślubu i zgonu twojej babci. A może ktoś z rodziny podpowie, czasem najdrobniejszy szczegół jest bardzo ważny. Jeśli masz jakieś bardzo stare fotografie prababci to popatrz na odwrocie. Nawet jak nie ma dedykacji to czasem adres zakładu fotograficznego wiele Ci powie. Zobacz też w miejscu urodzin pradziadka. Pozdrawiam.
: wt 24 lut 2009, 22:24
autor: Szperacz
Serdecznie dziękuję za szybką odpowiedź Pani Ewo.
Właśnie,nawet nie pomyślalem o tym że prababcia mogła być już wdową.
Miała czworo dzieci,a w tym mojego dziadka,lecz niestety wszyscy juz nie żyją.O pradziadku nie wiem praktycznie nic poza tym że mieszkał w Chorzowie.Nie wiem kiedy się urodził i gdzie,brak jakichkolwiek informacji i praktycznie nie wiem od czego zacząć?? Zacznę chyba od poszukiwania jej dzieci,to powinno coś pomóc i ruszyć z miejsca.
Jeszcze raz serdecznie dziękuję za wskazówki i pozdrawiam Szperacz

: śr 25 lut 2009, 07:37
autor: Ewa_Mordalska
Drogi Szperaczu, warto też dotrzeć do aktu ślubu pradziadków, z takiego aktu można się wiele dowiedzieć.
Radzę zacząć od aktu ślubu rodziców i dziadków. Po 1908r takie dane znajdziesz w Urzędach gdzie wydaje się akty metrykalne współczesne. Archiwa Państwowe mogą wydać metryki po 100 latach. W akcie ślubu dziadków powinna być wzmianka o wieku pradziadka. Kiedyś tak pisali choć zależy to od parafii. Poza tym jeśli pradziadek mieszkał w Chorzowie to weź wiek prababci i mniej więcej określ na tej podstawie wiek pradziadka i szukaj rok po roku.
Zwróć też uwagę na ilość parafii w Chorzowie w tym czasie.
A może Twoja prababcia drugi raz wyszła za mąż?
Życzę powodzenia, początki są trudne. Ewa.
: śr 25 lut 2009, 09:32
autor: naplopo
Ja bym dał sobie spokuj z pisaniem, szkoda twojego i ich czasu. Podzwoniłbym do paru 'podejrzanych' USC. Jak znasz dokładną datę to masz idealną sytuacje. Ja jak dzwonie do USC to często nie wiem w jakim dziesięcioleciu moj interesujący mnie akt mniał miejsce. Mówie to co wiem o oni szukają rok po roku, czasami od ręki czasami proszą o tel. za pare dni. Także jak znasz dokładną datę to powinni od ręki potwierdzić czy mają takowy akt czy nie...
Powodzenia
: śr 25 lut 2009, 10:12
autor: egopol
Ja bym zaczął szukać w miejscu urodzenia i zgonów dziadka i jego rodzeństwa. Mogli się ur. oraz być pochowani w różnych miejscowościach.
Krzysiek
: śr 25 lut 2009, 16:07
autor: Szperacz
Witam Wszystkich serdecznie.
Oj,oj jestem mile zaskoczony,że tyle porad spłynęło na moje pytanie.
Serdecznie dziękuje Wszystkim za porady,wezmę wszystkie pod uwagę i mam nadzieję,że uda mi się ruszyć z miejsca.
Tak jak już pisałem poprzednio nic nie wiem o moim pradziadku,a mój dziadek urodzil się w 1898 roku i w wyniku zawirowań wojennych slad po nim zaginął.Wiem tylko że zostal wcielony do Wehrmachtu i od 1944 roku nie ma wiadomości na jego temat,tak więc nie wiem nawet czy zginął,czy zmarł gdzies i gdzie jest pochowany.Obecnie znalazłem parafię,gdzie urodziła się moja prababcia i wczoraj napisalem do tej parafii o odnalezienie aktu urodzenia oraz aktu ślubu bo przypuszczam,że ślub napewno odbył się w paraffi panny młodej.Poczekam na odpowiedź z parafii,może coś z tego będzie??? zobaczymy!!??
Jeszcze raz dziękuję Wszystkim serdecznie za cenne wskazówki w dalszym moim poszukiwaniu.
Dziękuję i pozdrawiam Szperacz

: śr 25 lut 2009, 16:21
autor: aerbert
Jeżeli nie wiesz, gdzie zawieruszył się w czasie wojny Twój dziadek to radze zacząć własnie od niego! Napisz do PCK, wydrukuj formularz dostępny na ich stronie, wypełnij, podpisz, zeskanuj i wyslij! Ja tak zrobiłam i po 5 tygodniach dostałam pozytywna odpowiedź. W ten sposób odnalazlam 2 swoich pradziadków, którzy właśnie się gdzieś "zawieruszyli" w czasie wojny. To nic nie kosztuje. Okazało się, ze jeden zginąl w Mauthausen, a drugi Buchenwaldzie i teraz napisałam do Bad Arolsen po dalsze szczegóły. Może w ten sposób trafisz na jakiś nowy trop.
Pozdrawiam,
Ola
: śr 25 lut 2009, 22:13
autor: Szperacz
Witaj Olu,serdeczne dzięki za podpowiedź.Z tego co mi wiadomo,to ktoś juz kiedyś z mojej rodziny prowadził poszukiwania przez PCK,ale jaki był tego rezultat?? nie wiadomo?? No ale warto spróbować jeszcze raz,może posiadają jakieś aktualniejsze dane? Wiadomo,zaraz po wojnie wszystko jeszcze było nie uporządkowane i właśnie może ktoś przeoczył? Napiszę,tak jak mi poradziłaś a co mi szkodzi zapytać? a nuż trafię na nowy ślad!!
Jeszcze raz serdecznie dziękuję za odpowiedż i pozdrawiam cieplutko Bogdan (Szperacz)

: czw 26 lut 2009, 09:20
autor: aerbert
Daj znać jak sie do czegoś "doszperasz"

Powodzenia
Ola
: czw 26 lut 2009, 10:02
autor: Szperacz
Witam serdecznie.
Oczywiście że dam znać jak coś uda mi sie wyszperać.
Przygotowuję już odpowiednie pisma do parafii i różnych urzędów i cobaczymy co z tego będzie??
Mam nadzieję,że coś ruszy z miejsca.
Dziękuję serdecznie i pozdrawiam Bogdan (Szperacz)

: czw 26 lut 2009, 10:10
autor: harnas
Witam!!
Pani Olu ,czy jest możliwość ,aby przez PCK odszukać osobę z którą straciło się kontakt w latach 50.
Pomimo moich usilnych poszukiwań od dłuższego czasu nie mogę wpaść na trop mojego stryjka,poszukiwaliśmy Go praktycznie cały czas i nic z tego.
Może PCK to ostatnia deska ratunku.
Pozdrawiam Alicja
: czw 26 lut 2009, 10:24
autor: aerbert
Alicjo, spróbować nie zaszkodzi. Zresztą przeczytaj sama:
http://www.pck.pl/pages,13_100.html
Pozdrawiam,
Ola
: czw 26 lut 2009, 10:45
autor: Węgrzyn_Ania
Ja też przygotowywuję się do wysłania zgłoszenia do PCK, aby odnależć dziadka wywiezionego na roboty do Niemiec. Jednak przedtem ustalam możliwe dane tzn. akt ślubu z parafii mojej babci, a w nim podana była parafia chrztu dziadka. Z tego aktu można dowiedzieć się o danych rodzicow.
: czw 26 lut 2009, 11:13
autor: harnas
Dziękuję pani Olu już zamieściłam ogłoszenie .Zobaczę jaka będzie odpowiedz.
Pozdrawiam
Alicja