Strona 1 z 2

Z czego żył starzec w XIX wieku...?

: sob 18 kwie 2015, 11:33
autor: Brzostowski_Mariusz
Witam!
Przepraszam jeśli to nie temat i miejsce na takie rozmyślania, ale jednak trochę nie daje mi to spokoju. Z genealogią ma to oczywiście jakiś związek więc to pytanie zadaję tu. Jak i z czego żył "starzec" w XIX wieku?
Pytanie zrodziło się po moich ostatnich odkryciach.
Mój pra ok. 1870 roku sprzedał majątek (cokolwiek to znaczy) na wsi i kupił dom w mieście. Był już powiedzmy w podeszłym ówcześnie wieku 60 lat. Z czego więc na stare lata żył w tym mieście bo kasy przecież na resztę życia nie starczyło, emerytury/renty nie miał, z procentów bankowych też nie...? jak go któreś dziecko przygarnęło to i dobrze, ale dzieci mogły się rozjechać po świecie.
Czy żył tak długo jak długo starczyło pieniędzy?
Inny mój pra był zarządcą i wszystko było dobrze do czasu jego pracy. Ale niestety umarł i żona zmuszona została do opuszczenia majątku. Za co ona żyła, gdzie i u kogo? Pomijam sprawę gdy rodzica przygarnęło któreś z ich dzieci.
Takie mnie też dziwne myśli naszły. Może to wpływ przesilenia wiosennego :-)
Być może uczyli kiedyś tego w szkole, ale widocznie byłem nieuważny na tej lekcji albo byłem chory... :-(
Proszę więc bardziej uważnych uczniów by mnie pokierowali na stronę gdzie takie informacje przeczytać zdołam.
Pozdrawiam
Mariusz

Z czego żył starzec w XIX wieku...?

: sob 18 kwie 2015, 12:20
autor: Maślanek_Joanna
Pewnie różnie to wyglądało, ale czasem tacy starzy ludzie żyli z jałmużny, czasem zostawali "dziadami kościelnymi" - co oznaczało nie tyle żebraka, co raczej kogoś typu niższego rangą kościelnego. Kobiety - jeśli miały nieszczęście za długo żyć - często kończyły jako zwykłe żebraczki. Mam taki niechlubny przykład wśród przodków, gdzie kobieta z nieźle prosperującej, rzemieślniczej rodziny, z 10 dzieci, zmarła w wieku 89 lat własnie jako "kościelna żebraczka" (choć przynajmniej połowa dzieci żyła w pobliżu). W aktach wiejskich przy starych ludziach spotyka się sformułowanie, że byli komornikami - czyli ktoś ich litościwie przygarnął i dał chociaż dach nad głową. Ale nie były to dobre czasy dla starych ludzi...
Pozdrawiam
Joanna

Z czego żył starzec w XIX wieku...?

: sob 18 kwie 2015, 12:29
autor: Brzostowski_Mariusz
Dzięki....
Nie jest to zbyt optymistyczna informacja... Spodziewać się należy czegoś mniej więcej w takim stylu aczkolwiek jakoś nie bardzo do do mojej (chyba chorej) świadomości dociera :-(
Mariusz

Z czego żył starzec w XIX wieku...?

: sob 18 kwie 2015, 13:21
autor: Łucja
Były przytułki, domy schronienia dla starców i kalek, w Słowniku Geograficznym będą o tym wzmianki przy miastach, tak też było w okresie międzywojennym i .. jest, a nawet bardziej będzie niebawem, emerytury, które starszym ludziom starczały na przeżycie nieuchronnie odchodzą w siną dal, to tylko krótki okres był, jak widać.
Starsi ludzie jak mogli to pracowali, moja prapra ma w akcie zgonu, że była "piekaricą", piekarką czyli, a wcześniej żona celnika, ale on w końcu zmarł i musiała jak widać zabrać się do pracy.


Łucja

Z czego żył starzec w XIX wieku...?

: sob 18 kwie 2015, 13:54
autor: MonikaMaru
Na ogół ludzie w tamtych czasach pracowali aż do śmierci. W tłumaczonych metrykach często spotykam wyrobnice i wyrobników po siedemdziesiątce , a czasem i starszych. Ci bez fachu, opuszczeni przez dzieci, w najgorszym wypadku zostawali żebrakami. Z opowiadań mojej teściowej wiem, że było wiele osób wędrujących od wsi do wsi w poszukiwaniu "chleba", albo z pracy własnych rąk, albo z jałmużny. W dużych miastach ubodzy starcy znajdowali schronienie w domach towarzystw dobroczynności. W Warszawie odnalazłam w takim domu bratową mojej pra...babci, ubogą wdowę po mosiężniku. Podejrzewam, że przyczyną żebractwa osób, które wcześniej żyły z pracy, była choroba lub nabyte kalectwo. Spotkałam się z aktem zgonu 55 -letniego wdowca żebraka, który niegdyś był kopankarzem.
Twój pra sprzedając majątek pewnie miał co nieco odłożonej gotówki. Domy w mieście też przynosiły dochód. Mój pra, który był lekarzem i z powodu utraty słuchu musiał wycofać się z zawodu, przeniósł się do dużego miasta. Kupił dom, z którego połowę wynajął na pensję dla dziewcząt. Z własnych fuduszy i wynajmu dożył swoich ostatnich dni.

Pozdrawiam,
Monika

: sob 18 kwie 2015, 14:25
autor: Brzostowski_Mariusz
Dziękuję Wam serdecznie.
Mniej więcej już to sobie jakoś ułożyłem w głowie i wiem czego się trzymać. Dużych korekt w poszukiwaniach genealogicznych nie powinno być, ale możne mniej zaskoczenia w niektórych przypadkach.
Pozdrawiam
Mariusz

Z czego żył starzec w XIX wieku...?

: sob 18 kwie 2015, 14:26
autor: wiwisniewski
Mam wrażenie, że bywało na prawdę różnie, nawet uboga i niewykształcona wdowa mogła się utrzymać np. piorąc i szyjąc na zlecenie.

Z czego żył starzec w XIX wieku...?

: sob 18 kwie 2015, 14:40
autor: kotik7
Często sytuację takich ludzi rozświetlaja powieści o tamtych sprawach: np. w Chłopach mamy Agatę, która wędrowała, choć miała rodzinę w Lipcach, a w Chacie za wsią Kraszewskiego jest stare małżeństwo (nie pamiętam nazwiska), które przygarnęło dziecko Cygana.

Pozdrawiam,
Kuba

Z czego żył starzec w XIX wieku...?

: sob 18 kwie 2015, 14:48
autor: Brzostowski_Mariusz
Tak - życie z powieści jest mi znane, ale nie zawsze to było odzwierciedleniem codzienności. Szukam u siebie rozwiązania bo z informacji jakie posiadam, nie było w obu przypadkach aż tak źle. Czyli i wdowa po zarządcy i właściciel sprzedanego majątku nie żyli w biedzie i nędzy... Może faktycznie jakiś "grosz" na czarną godzinę mieli odłożony.
Mariusz

Z czego żył starzec w XIX wieku...?

: sob 18 kwie 2015, 14:51
autor: Małgorzata_Kulwieć
Witaj,
Mój pradziadek Piotr Kulwieć (1844-1912) był synem właściciela majątku. Nie wiem jak dużego, ale wystarczającego na dostatnie życie, wychowanie i wykształcenie 5 synów i wydanie za mąż (nie najgorzej) 5 córek. Po śmierci ojca Piotra w 1846r był jeszcze majątek do odziedziczenia, ale po powstaniu 1863 majątku juz nie było. Nie wiem czy go sprzedano, czy skonfiskowano, faktem jednak jest, że Piotr zaczął najpierw "chodzić dzierżawami", a potem został zarządcą cudzego majątku (najpierw rolnego, a potem gorzelni). Nie powodziło mu się zapewne zbyt dobrze, ale jednak swoich dwóch synów mógł wykształcić (jeden został farmaceutą, a drugi adwokatem) a trzy córki również odebrały wykształcenie i "jakiś" posag otrzymały.
Mój pradziadek Piotr zmarł w 1912r - mieszkał wówczas w Warszawie, w wynajętym mieszkaniu na ulicy Emilii Plater i w akcie zgonu ma napisane iż był .... kapitalistą. Czyli rozumiem, że żył ze zgromadzonego przez lata "kapitału".

Zaś ciotka mego pradziadka Piotra, żona brata jego ojca, oraz jej dzieci otrzymali rządową emeryturę w wysokości 525 rb. Była to emerytura, tak jakby po mężu i ojcu, który był Asesorem sądowym i p.o. Podsędka Powiatu Sejneńskiego.

Z czego żył starzec w XIX wieku...?

: sob 18 kwie 2015, 15:16
autor: Brzostowski_Mariusz
No tak... Łaska pańska na pstrym koniu jedzie.
Nie każdemu jednakowo pisane. Może trzeba było mieć trochę szczęścia, może trochę rozumu, a może i jednego i drugiego by na starość nie przymierać głodem.
Mariusz

Z czego żył starzec w XIX wieku...?

: sob 18 kwie 2015, 15:24
autor: Korbiel_michał
Jedna uwaga
Komornikiem zostawał stary gospodarz nie mający już siły prowadzić gospodarstwa. To nie oznaczało, że ktoś obcy go przygarnął tylko, że mieszkał na gospodarstwie u syna/córki. Natomiast z tymi żebrakami to niestety prawda. Mam podobne informacje - synowie przejęli rolę a ojciec pod kościołem.

Michał

Re: Z czego żył starzec w XIX wieku...?

: sob 18 kwie 2015, 15:41
autor: Jakubas_Eugeniusz
Brzostowski_Mariusz pisze: Czy żył tak długo jak długo starczyło pieniędzy?
Mariuszu, nie martw się, jeśli Twój pra w 1870 roku kupił dom w mieście, to jeśli nawet skończyła się kasa ze sprzedaży majątku wiejskiego, na pewno nie został żebrakiem, gdyż mógł żyć z tego domu na różne sposoby.

Życie starych ludzi na wsiach było dużo cięższe. Większość starych ludzi dożywało swoich lat w chałupach lub komorach przy swoich rodzinach i na pewno musieli do końca pracować, jeśli nie mieli sił do pracy w polu, to wykonywali różne prace w domu i w zagrodzie. Była też pewna liczba żebraków. W mojej wiejskiej parafii Nasiechowice k/Miechowa, w metrykach zgonów z XIX wieku, jest 21 wpisów "zmarł żebrak/żebraczka" (w tym 9 mężczyzn), ostatni taki wpis pochodzi z 1866 roku, średni wiek tych osób to 55 lat. Liczba tych osób jest dość mała, ale nie wiadomo, czy wszystkie przypadki zostały przez księdza odnotowane.
Pozdrawiam, Eugeniusz

Re: Z czego żył starzec w XIX wieku...?

: sob 18 kwie 2015, 15:53
autor: Brzostowski_Mariusz
Dzięki. Rozumiem.
Szok przeżyłem jakieś dwa lata temu kiedy się dokopałem że jeden z moim pra - dość bogaty gość, urzędnik magistratu w sporym mieście, sowicie wyposażył swoich 5 córek by w końcu umrzeć jako ubogi, prawie nikomu nieznany człowiek w małym miasteczku ... :-(

Re: Z czego żył starzec w XIX wieku...?

: sob 18 kwie 2015, 16:40
autor: Małgorzata_Kulwieć
Brzostowski_Mariusz pisze:Dzięki. Rozumiem.
Szok przeżyłem jakieś dwa lata temu kiedy się dokopałem że jeden z moim pra - dość bogaty gość, urzędnik magistratu w sporym mieście, sowicie wyposażył swoich 5 córek by w końcu umrzeć jako ubogi, prawie nikomu nieznany człowiek w małym miasteczku ... :-(
Hmmmm, ale to się zdarza i dziś! Mimo rent, emerytur i pomocy społecznej.