Czy można zakazać dyskusji na jakiś temat na przyszłość?
: wt 21 lip 2015, 17:29
Dzień dobry,
nawiążę, trochę z drżeniem i niepokojem, mimo wszystko przeciw dziwnej sytuacji w której prosi się o nie dyskutowanie NA PRZYSZŁOŚĆ na jakiś nurtujący członków forum temat, szczególnie gdy temat dotyczy łamania zasad wolnej wypowiedzi na dany, ważny temat. zamykania ludziom ust, jak w wątku o Marku Kondracie.
oraz jego dalszemu ciągowi w
http://genealodzy.pl/index.php?name=PNp ... 189#283189
czy Szanowny Pan Gąsiorek raczy uprzejmnie i łaskawie uzasadnić na jakiej podstawie zamknął wątek i chciałby by w ogóle na przyszłość (sic!) nie wracać i poruszać sprawy aroganckiego zamykania dyskusji właściwie bez powodu wg. zdaje się własnego "widzi mi się"
no chyba że poda "expresis verbis" właściwy ustępu regulaminu.
Jeżeli chodzi o Panią która wykasowała swoje posty to ma do tego prawo, z podaniem informacji o takim posunięciu, niestety nie ma prawa, pomimo założenia wątku do niszczenia czy blokowania zawartych tam treści zamieszczonych przez innych użytkowników- w tej sytuacji wątek po pierszym wpisie innego użytkownika forum staje się dobrem wspólnym całej wspólnoty, a szczególnie tych którzy poświęcili swój czas na jego wzbogacenie.
Chciałbym się również dowiedzieć co znaczy zamknięcie dyskusji na jakiś temat, dotyczący funkcjonowania forum i całej społeczności NA PRZYSZŁOŚĆ.
Będę wdzięczny za precyzyjne określenie czy chodzi o ilość pokoleń ( rozumiem że ja ale czy moi potomkowie również nie będą mogli o tę sprawę zapytać- proszę o podanie ile pokoleń jest objętych zakazem.
Czy będziemy działać wg. jakiegoś klucza, że będzie można zacząć dyskutować np. po upłynięciu jakiegoś czasu - 100 lat? jak przy ujawnianiu niektórych archiwaliów przez Rząd Jej Królewskiej Mości? mniej czy więcej?
Wiem że Chuck Norris dawno już policzył do nieskończoności i to trzy razy, ja niestety potrzebuję doprecyzowań.
Będę równiez wdzięczny za zajęcie się tą sprawą przez CAŁY zarząd PTG, bo mam wrażenie że łamany jest regulamin, stanowiący podstawę funkcjonowania forum
pozdrawiam
Henryk Pawłowski
nawiążę, trochę z drżeniem i niepokojem, mimo wszystko przeciw dziwnej sytuacji w której prosi się o nie dyskutowanie NA PRZYSZŁOŚĆ na jakiś nurtujący członków forum temat, szczególnie gdy temat dotyczy łamania zasad wolnej wypowiedzi na dany, ważny temat. zamykania ludziom ust, jak w wątku o Marku Kondracie.
oraz jego dalszemu ciągowi w
http://genealodzy.pl/index.php?name=PNp ... 189#283189
czy Szanowny Pan Gąsiorek raczy uprzejmnie i łaskawie uzasadnić na jakiej podstawie zamknął wątek i chciałby by w ogóle na przyszłość (sic!) nie wracać i poruszać sprawy aroganckiego zamykania dyskusji właściwie bez powodu wg. zdaje się własnego "widzi mi się"
no chyba że poda "expresis verbis" właściwy ustępu regulaminu.
Jeżeli chodzi o Panią która wykasowała swoje posty to ma do tego prawo, z podaniem informacji o takim posunięciu, niestety nie ma prawa, pomimo założenia wątku do niszczenia czy blokowania zawartych tam treści zamieszczonych przez innych użytkowników- w tej sytuacji wątek po pierszym wpisie innego użytkownika forum staje się dobrem wspólnym całej wspólnoty, a szczególnie tych którzy poświęcili swój czas na jego wzbogacenie.
Chciałbym się również dowiedzieć co znaczy zamknięcie dyskusji na jakiś temat, dotyczący funkcjonowania forum i całej społeczności NA PRZYSZŁOŚĆ.
Będę wdzięczny za precyzyjne określenie czy chodzi o ilość pokoleń ( rozumiem że ja ale czy moi potomkowie również nie będą mogli o tę sprawę zapytać- proszę o podanie ile pokoleń jest objętych zakazem.
Czy będziemy działać wg. jakiegoś klucza, że będzie można zacząć dyskutować np. po upłynięciu jakiegoś czasu - 100 lat? jak przy ujawnianiu niektórych archiwaliów przez Rząd Jej Królewskiej Mości? mniej czy więcej?
Wiem że Chuck Norris dawno już policzył do nieskończoności i to trzy razy, ja niestety potrzebuję doprecyzowań.
Będę równiez wdzięczny za zajęcie się tą sprawą przez CAŁY zarząd PTG, bo mam wrażenie że łamany jest regulamin, stanowiący podstawę funkcjonowania forum
pozdrawiam
Henryk Pawłowski