Strona 1 z 1

niewierzący

: śr 11 mar 2009, 20:35
autor: Albin_Kożuchowski
Witam. Mam pytanie. Czy w XIX wieku mogła istnieć kategoria osób niewierzących /kresy wschodnie/?Jeżeli była taka kategoria, to gdzie rejestrowali fakty urodzeń? Przeglądam księgi metrykalne z lat 1808-1864 i nie znachodzę wpisów dot. chrztów moich przodków, chociaż według wszelkich posiadanych przeze mnie danych mieszkali w tej parafii, w której prowadzę poszukiwania. Również brak jest wpisów zaślubionych dot. "mojego" nazwiska, ale tylko płci męskiej. Znalazłem dwa przypadki zaślubionych dziewek z interesującej miejscowości, ale nic nie pisze, żeby były niewierzące bądź też jakiegoś innego wyznania. Np./...pracowitych Jana...młodziana lat... ze wsi... tejże parafii z Maryianną ...dziewką lat...ze wsi.../i ani słowa o parafii czy też wyznaniu. Obejrzałem księgi z parafii rz.-kat. jak i prawosławnej na tym terenie. A może istnieje tu gdzieś jakiś haczyk, którego nie zauważyłem? Mam pewną teorię na temat braku wymienionych wpisów, ale może po dyskusji z innymi osobami zweryfikuję swoje "podejrzenia". Tylko, że wtedy byłby to prawdziwy pech. Pozdrawiam AlbinKoz.

niewierzący

: śr 11 mar 2009, 20:46
autor: Tomek1973
Służę wiadomością, która tylko w pewnej części odpowiada na pańskie pytanie.
Spotkałem się z korespondencją z lat 20. XX wieku dotyczącą tej kwestii. Sprawa dotyczyła rodziców, którzy chcieli wychować swoje dzieci całkowicie po laicku i nie dopuścić do ich chrztów. Otrzymali odpowiedź, że poniosą sankcje karne. Powołano się przy tym na obowiązujące prawo jeszcze z czasów zaborów, że /o ile oboje rodzice nie są jednego wyznania/, synowie są chowani w wierze ojców, a córki w wierze matek.
Aby wychowac dziecko po laicku, rodzice musieli przed ich narodzeniem dokonać oficjalnego aktu apostazji. Dla osób niewierzących były sporządzane całkowicie odrębne akta stanu cywilnego.

: pt 13 mar 2009, 00:32
autor: Artur_Gorzelak
Być może rodzice wyjechali na pewien czas do innej miejscowości i tam urodziły się wspomniane dzieci. Ja mam przypadek przodka który zmieniał miejsce zamieszkania co najmniej pięć razy (co dwa-trzy lata) i jeszcze nie udało mi się odnaleźć wszystkich potomków. Na pewno trochę wyjaśniają sprawę odpowiednie wpisy dotyczące zgonów i zaślubin, chociaż i tam zdarzają się dane podane "z sufitu". Skoro jednak nie ma nigdzie śladów, można sprawdzić sąsiednie parafie. Czasem porody następowały u znajomych czy dalszej rodziny. Co do ślubów to odbywały się w parafii panny młodej (do odszukania prawdopodobnie na podstawie aktu jej zgonu).

Zakładam, że wspomniane księgi przejrzałeś dokładnie akt po akcie, a nie tylko indeksy. Często bywają błędne wpisy lub ich brak co może wprowadzić w pierwszej chwili w błąd.

: pt 13 mar 2009, 09:05
autor: tomgart
Przychylam się do tego co pisze Artur. Sam odnalazłem, czasami nawet przypadkiem, brakujące akty w sąsiednich parafiach oraz miejscach w których bym się nie spodziewał.

: pt 13 mar 2009, 10:08
autor: Albin_Kożuchowski
Dziękuję za wskazówki i podpowiedzi.

Oczywiście przede mną dużo poszukiwań. Pewnym utrudnieniem jest fakt, że interesujące mnie miejscowości w większości znajdują się obecnie na Białorusi /rejon Grodna/. Jest jeden pewnik-fakt urodzin dziecka musiał być zarejestrowany. Na razie mam mikrofilmy z kopii ksiąg metrykalnych parafii. Parafii rzym.-kat. Inne wyznania chyba nie wchodzą w rachubę /może ewentualnie prawosławne/.



Pozdrawiam AlbinKoz.

: śr 18 mar 2009, 10:44
autor: Albin_Kożuchowski
Witam.

Wczoraj przeglądając mikrofilmy w archiwum natknąłem się na taki zapis:"1839-12-24 umarł Franciszek... , pracowitych Ignacego i Barbary, od urodzenia mający lat 45. Był niewierny." Nic nie pisze, kogo pozostawił, chociaż wszędzie są takie wzmianki. Czy w tym przypadku chodzi o niwierzącego, czy też inaczej to trzeba interpretować?