"Mini-drzewka" i mapka
: wt 28 lip 2015, 23:36
W dniu wczorajszym uczestniczyłem w dyskusji, w jednym z tematów. Nie zapamiętałem jego dokładnego tytułu ale dotyczył problematyki opracowywania drzewa genealogicznego w sytuacji braku zakończenia pełnej indeksacji metryk. Opisywałem w nim swoje doświadczenia. Andrzej poprosił o więcej informacji na temat moich doświadczeń. Postem z godz. ok. 24 zapowiedziałem iż odpowiedzi udzielę w ciągu 24 godz. Temat był widoczny na liście jeszcze przed godz. 19.00. Nie zawierał żadnych postów o charakterze jątrzącym. Obecnie go nigdzie nie ma. na liście "Swoich postów" także brak informacji o postach z dnia wczorajszego. Wniosek jest oczywisty. Temat został usunięty. Takie działania uważam za skandaliczne.
W tej sytuacji żądam przedstawienia przez administrację/moderację forum uzasadnienia usunięcia tego tematu wraz z dowodami potwierdzającymi argumentację oraz żądam przywrócenia tego tematu i dodania do niego poniższej treści.
A jeżeli przyszłoby Wam do głowy usunięcie także i tego tematu to proszę przyjąć do wiadomości iż bezpośrednio po jego opublikowaniu zrobię sobie zrzut z ekranu. Scenariusz możliwych dalszych działań jest łatwy do przewidzenia.
Andrzeju
Na wstępie kilka informacji wprowadzających. Swoje drzewa opracowuję w Excelu. Wynika to z faktu iż nigdy nie będą opublikowane w Internecie. Ponadto Excela ma większość ludzi i nikogo nie zmuszam do kupna jakiegoś programu by mógł obejrzeć wyniki mojej pracy. Jestem wzrokowcem więc system kolorowych oznaczeń ma dla mnie bardzo duże znaczenie. Opracowałem stosowną Legendę. Otwórz ją sobie. Jej praktyczne wykorzystanie pokazują kolejne rysunki.
„Mini-drzewa”
Jak budujemy drzewo genealogiczne powtarzać nie trzeba. To każdy wie i zarazem każdy z nas dochodzi do momentu gdy z różnych względów nie można posunąć się nawet o krok wstecz. Jednocześnie w bazie indeksów widzimy setki indeksów osób o poszukiwanym nazwisku. Nasuwa się podstawowe pytanie: Czy wśród nich są ci których poszukuję (szczególnie gdy rodzina wędrowała) ?
Przestrzegam przed pochopnym podejmowaniem decyzji o tworzeniu „Mini-drzew”. Pracochłonność jest bardzo duża. Na tym etapie nie ma gwarancji powodzenia. Te argumenty podniosą przeciwnicy tej metody i będą mieli dużo racji. Więc jakie są potencjalne zalety ? Przede wszystkim istnieje nadzieja na odnalezienie kolejnych metryk. Ja swój pierwszy „sukces” odnotowałem w drugim tygodniu prac. Pogrupowanie metryk w „Mini-drzewa”, a potem w gałęzie wyznacza najstarszego męskiego przodka. Korzystając z funkcji wyszukiwania podobieństw (prawdopodobnie programy MyHeritage i Geni) można natrafić na dalsze powiązania rodzinne ale jest się w pozycji biorcy. Przy nawiązaniu bliższych kontaktów z autorami wcześniej opracowanych drzew być może będziemy mieli okazję uzupełnić ich dane. Rewanż informacyjny jest zawsze mile widziany. Myślę że dalsze argumentowanie „za i przeciw” nie ma sensu.
W trakcie rozważań nad sensem podjęcia się tych działań warto skorzystać z mapy nazwisk na dobrze wszystkim znanej stronie Moi krewni . Jeżeli nasz najstarszy znany przodek mieszkał na obszarze powiatu o największym obecnie statystycznym współczynniku występowania danego nazwiska, to szanse odnalezienia dalszych przodków są największe. Maleją one wraz ze wzrostem odległości od tych powiatów.
W przypadku decyzji na TAK pozostaje przefiltrowanie bazy indeksów i zapisanie wyników w plikach .jpg. W tych plikach odnotowuję sobie informacje o metrykach już przeanalizowanych lub przyczynach nie przeanalizowania metryk, np. brak ksiąg lub stan techniczny księgi utrudnia odczytanie informacji istotnych dla budowania drzewka. Ze względu na te utrudnienia metryki takie będą analizowane na końcu.
Poniższe rozważania opieram o PomGenBazę PomTG.
Drzewo 1
Prace rozpoczynamy od wprowadzenia podziału na parafie, a w ramach parafii na miejscowości. Przystępujemy do wprowadzania danych z aktów metrykalnych. Te podziały zaczną zanikać gdy „Mini-drzewa” zaczniemy łączyć w większe gałęzie, szczególnie w odniesieniu do rodzin „wędrujących”. Na tym etapie „Mini-drzewem” może byś pojedyncza komórka. Wprowadzeniu każdego aktu metrykalnego musi towarzyszyć analiza. Przykład. Małżeństwo Franciszka i Katarzyny Liedke z Kościerzyny. Jest akt ślubu. Dzieci rodzące się z tego związku nie budzą wątpliwości. Problemem jest pierwsza żona Franciszka i dzieci z tego związku. W księdze zmarłych mamy informacje o dwójce dzieci. Problem w tym że ksiądz nie pisał danych o rodzicach (przynajmniej o ojcu) ale jest informacja o wieku, a to pozwala wstępnie określić rok urodzenia. W tej sytuacji nie można nawet kolorem czerwonym wskazać powiązania z Franciszkiem. Problem żony. Odnaleziony został akt zgonu Florentyny. Sukcesem było to że zawierał informację o nazwisku panieńskim. Czy była żoną Franciszka ? Przemawia za tym data śmierci w zestawieniu z faktem iż ślub Franciszka z Katarzyną nastąpił w dn. 24.11.1850 r. To z kolei sugeruje iż powinny żyć jakieś dzieci z pierwszego małżeństwa (w tym być może już te odnalezione) gdyż to było najczęstszym powodem szybkiego zawierania kolejnego małżeństwa.
Wszystkie wnioski jakie nasuwają się w kolejnych analizach warto zapisywać kolorem czerwonym w ukrytych komórkach, które omawiam w kolejnym rozdziale, jako wyznaczniki działań na przyszłość.
Drzewo 2
W miarę postępu prac rozrastają się „Mini-drzewa”. Przychodzi moment gdy można przyjąć wstępne założenie o wcześniejszych powiązaniach rodzinnych. Popatrz na małżeństwo Pawła i Katarzyny Goreckiej. Wszystkie dzieci rodzą się w Małych Chełmach lub Chełmach (kolejność od lewej (najstarsze) do prawej (najmłodsze)). Paweł także urodził się w Chełmach. W tym przedziale czasowym nie występuje inny Paweł. Przy takim zakresie elementów wspólnych wiele osób podejmie decyzję iż Paweł – mąż Katarzyny Goreckiej jest Pawłem – synem Krzysztofa. To ich indywidualne prawo. Ja jednak, mając świadomość skali metryk jakie pozostały do wprowadzenia, wstrzymam się jeszcze z ostateczną decyzją.
Drugi przykład to osoba Wojciecha z wiersza 52. Wszystko wskazuje na to iż miał trzy żony, a jednak to dla mnie za mało informacji by podjąć ostateczną decyzję w tej kwestii i zmienić wykres.
Szczególną uwagę zwróć na daty urodzenia małżeństwa Krzysztofa i Wiktorii Szczepańskiej. Zostały określone w formie przedziałów czasowych na podstawie informacji z metryki ślubu i metryk zgonów. Dokładając do nich naszą wiedzę o stwierdzonych zakresach błędnie określanych dat otrzymujemy przedziały czasowe jakie należy sprawdzić dla odszukania metryk chrztów.
Chociaż nie korzystam z programu genealogicznego to jednak obserwuję dyskusje na ich temat. Na przestrzeni lat często przewijał się wątek o braku możliwości zapisu lub ograniczeniach nie pozwalających na wpisanie wszystkich informacji o osobie z drzewa. Tego problemu nie mam w Excelu. Do tego celu zaadaptowałem funkcję ukrytej komórki dostępnej poprzez menu podręczne prawego klawisza myszy (Wstaw komentarz). W przedstawionym wzorcu pojęcia Akt: chrztu, ślubu i zgonu są zarezerwowane dla dokumentów USC względnie duplikatów ksiąg metrykalnych przechowywanych w zasobach AP. Najważniejszym elementem tego okna jest bardzo precyzyjne podanie źródła pozyskanej informacji. Źródła mamy różne. Od ksiąg po literaturę i prasę do relacji osób fizycznych. Istotne jest wpisywanie kolejnych informacji względem osi czasowej. Na tym etapie nie przejmuję się niemożnością odczytania fragmentów aktów. Zaznaczam to sobie znakami zapytania w kolorze czerwonym. Najistotniejsze informacje dla budowy drzewa są. Pozostałe uzupełni się z czasem. Zwróć także uwagę na fakt, iż w odniesieniu do Krzysztofa odnalezione zostały metryki ślubu i zgonu. Znajduje to swoje odzwierciedlenie w kolorze czarnym symboli pokazanych przy imieniu.
Drzewo 3
Kilka dni temu po raz kolejny toczyła się dyskusja dotycząca problematyki pisowni nazwisk. Też borykam się z tymi problemami. Dla takich przypadków nazwisko osoby otrzymuje kolor czerwony, a w ukrytej komórce wprowadzam informacje o formach pisowni tego nazwiska. W przyszłości, gdy dojdę do etapu uzupełniania metryk chrztu, mam przygotowany zestaw nazwisk do przeszukania oraz dane o roku stanowiące punkt wyjścia do określenia przedziału czasowego poszukiwań.
Drzewo 4
Przedstawia fragment drzewa „po kądzieli”. Z uwagi na ochronę danych osobowych zostały usunięte nazwiska. Należy go analizować w połączeniu z wyżej omówioną legendą.
Podsumowanie
Po wprowadzeniu wszystkich metryk przechodzimy do drugiego etapu prac. Obejmuje on:
- uzupełnienie braków w rozpisanych metrykach ( Drzewo 2 – ukryta komórka),
- odszukanie brakujących aktów metrykalnych dla osób dotychczas wykazanych w „Mini-drzewach”,
- ustalenie (o ile to możliwe) właściwej formy pisowni nazwiska (Drzewo 3).
W ostatnim etapie prace koncentrują się na odnalezieniu najstarszych względnie brakujących aktów metrykalnych osób noszących opracowywane nazwisko (względnie odmiany pisowni). Te działania mają na cel powiązanie jak największej ilości „Mini-drzew” w większe gałęzie. Dla wszystkich parafii (które dotychczas wystąpiły) należy dokonać analizy zachowanych ksiąg metrykalnych i stopnia zaawansowania prac indeksacyjnych. Jeżeli występują księgi niezindeksowane pozostaje czekać na ich indeksację względnie samodzielnie je przeglądnąć celem wynotowania kolejnych metryk.
W tych pracach bardzo pomocna może okazać się….
Mapka
Zawiera ona graficzne odwzorowanie informacji zgromadzonych w „Mini-drzewach” lub samodzielnych gałęziach. Na prawym pionowym marginesie masz „Legendę”. Obrazowo widzimy jak przemieszczały się poszczególne rodziny w czasie. Występuje szereg miejscowości nie powiązanych liniami. Wynika to z faktu wczesnego etapu prac. Zakresy czasowe podane pod miejscowościami wskazują na okres zamieszkiwania określony poprzez daty aktów metrykalnych, już się zdezaktualizowały. Tego pojęcia nie można mylić z okresem faktycznego zamieszkiwania ustalonego w oparciu o źródła poza metrykalne. Mapkę tę należy opracować po zakończeniu pierwszego (ewentualnie drugiego) etapu prac.
Załóżmy iż taki obraz wyłoni nam się na mapie po zakończeniu któregoś z powyższych etapów. Analiza kolorów kółek przy miejscowościach wskazuje, że w pierwszej kolejności należy skoncentrować prace nad parafią Pączewo (brak dostępu do ksiąg). Następnie trzeba wyjaśnić przyczyny „samodzielnych” miejscowości takich jak Grabowiec, Kościelna Jania, Żabianki, Lubiki (czyli odszukać kolejne akty metrykalne względnie ustalić miejscowość dalszego przemieszczenia się rodziny) oraz Wielkie Walichnowy, Skórcz, Zelgoszcz i Łążek (w kwestii szlachectwa). Lipy i Barłożno kwalifikują się do dalszych poszukiwań poprzez programy MyHeritage i Geni.
Pozdrawiam
Janusz
W tej sytuacji żądam przedstawienia przez administrację/moderację forum uzasadnienia usunięcia tego tematu wraz z dowodami potwierdzającymi argumentację oraz żądam przywrócenia tego tematu i dodania do niego poniższej treści.
A jeżeli przyszłoby Wam do głowy usunięcie także i tego tematu to proszę przyjąć do wiadomości iż bezpośrednio po jego opublikowaniu zrobię sobie zrzut z ekranu. Scenariusz możliwych dalszych działań jest łatwy do przewidzenia.
Andrzeju
Na wstępie kilka informacji wprowadzających. Swoje drzewa opracowuję w Excelu. Wynika to z faktu iż nigdy nie będą opublikowane w Internecie. Ponadto Excela ma większość ludzi i nikogo nie zmuszam do kupna jakiegoś programu by mógł obejrzeć wyniki mojej pracy. Jestem wzrokowcem więc system kolorowych oznaczeń ma dla mnie bardzo duże znaczenie. Opracowałem stosowną Legendę. Otwórz ją sobie. Jej praktyczne wykorzystanie pokazują kolejne rysunki.
„Mini-drzewa”
Jak budujemy drzewo genealogiczne powtarzać nie trzeba. To każdy wie i zarazem każdy z nas dochodzi do momentu gdy z różnych względów nie można posunąć się nawet o krok wstecz. Jednocześnie w bazie indeksów widzimy setki indeksów osób o poszukiwanym nazwisku. Nasuwa się podstawowe pytanie: Czy wśród nich są ci których poszukuję (szczególnie gdy rodzina wędrowała) ?
Przestrzegam przed pochopnym podejmowaniem decyzji o tworzeniu „Mini-drzew”. Pracochłonność jest bardzo duża. Na tym etapie nie ma gwarancji powodzenia. Te argumenty podniosą przeciwnicy tej metody i będą mieli dużo racji. Więc jakie są potencjalne zalety ? Przede wszystkim istnieje nadzieja na odnalezienie kolejnych metryk. Ja swój pierwszy „sukces” odnotowałem w drugim tygodniu prac. Pogrupowanie metryk w „Mini-drzewa”, a potem w gałęzie wyznacza najstarszego męskiego przodka. Korzystając z funkcji wyszukiwania podobieństw (prawdopodobnie programy MyHeritage i Geni) można natrafić na dalsze powiązania rodzinne ale jest się w pozycji biorcy. Przy nawiązaniu bliższych kontaktów z autorami wcześniej opracowanych drzew być może będziemy mieli okazję uzupełnić ich dane. Rewanż informacyjny jest zawsze mile widziany. Myślę że dalsze argumentowanie „za i przeciw” nie ma sensu.
W trakcie rozważań nad sensem podjęcia się tych działań warto skorzystać z mapy nazwisk na dobrze wszystkim znanej stronie Moi krewni . Jeżeli nasz najstarszy znany przodek mieszkał na obszarze powiatu o największym obecnie statystycznym współczynniku występowania danego nazwiska, to szanse odnalezienia dalszych przodków są największe. Maleją one wraz ze wzrostem odległości od tych powiatów.
W przypadku decyzji na TAK pozostaje przefiltrowanie bazy indeksów i zapisanie wyników w plikach .jpg. W tych plikach odnotowuję sobie informacje o metrykach już przeanalizowanych lub przyczynach nie przeanalizowania metryk, np. brak ksiąg lub stan techniczny księgi utrudnia odczytanie informacji istotnych dla budowania drzewka. Ze względu na te utrudnienia metryki takie będą analizowane na końcu.
Poniższe rozważania opieram o PomGenBazę PomTG.
Drzewo 1
Prace rozpoczynamy od wprowadzenia podziału na parafie, a w ramach parafii na miejscowości. Przystępujemy do wprowadzania danych z aktów metrykalnych. Te podziały zaczną zanikać gdy „Mini-drzewa” zaczniemy łączyć w większe gałęzie, szczególnie w odniesieniu do rodzin „wędrujących”. Na tym etapie „Mini-drzewem” może byś pojedyncza komórka. Wprowadzeniu każdego aktu metrykalnego musi towarzyszyć analiza. Przykład. Małżeństwo Franciszka i Katarzyny Liedke z Kościerzyny. Jest akt ślubu. Dzieci rodzące się z tego związku nie budzą wątpliwości. Problemem jest pierwsza żona Franciszka i dzieci z tego związku. W księdze zmarłych mamy informacje o dwójce dzieci. Problem w tym że ksiądz nie pisał danych o rodzicach (przynajmniej o ojcu) ale jest informacja o wieku, a to pozwala wstępnie określić rok urodzenia. W tej sytuacji nie można nawet kolorem czerwonym wskazać powiązania z Franciszkiem. Problem żony. Odnaleziony został akt zgonu Florentyny. Sukcesem było to że zawierał informację o nazwisku panieńskim. Czy była żoną Franciszka ? Przemawia za tym data śmierci w zestawieniu z faktem iż ślub Franciszka z Katarzyną nastąpił w dn. 24.11.1850 r. To z kolei sugeruje iż powinny żyć jakieś dzieci z pierwszego małżeństwa (w tym być może już te odnalezione) gdyż to było najczęstszym powodem szybkiego zawierania kolejnego małżeństwa.
Wszystkie wnioski jakie nasuwają się w kolejnych analizach warto zapisywać kolorem czerwonym w ukrytych komórkach, które omawiam w kolejnym rozdziale, jako wyznaczniki działań na przyszłość.
Drzewo 2
W miarę postępu prac rozrastają się „Mini-drzewa”. Przychodzi moment gdy można przyjąć wstępne założenie o wcześniejszych powiązaniach rodzinnych. Popatrz na małżeństwo Pawła i Katarzyny Goreckiej. Wszystkie dzieci rodzą się w Małych Chełmach lub Chełmach (kolejność od lewej (najstarsze) do prawej (najmłodsze)). Paweł także urodził się w Chełmach. W tym przedziale czasowym nie występuje inny Paweł. Przy takim zakresie elementów wspólnych wiele osób podejmie decyzję iż Paweł – mąż Katarzyny Goreckiej jest Pawłem – synem Krzysztofa. To ich indywidualne prawo. Ja jednak, mając świadomość skali metryk jakie pozostały do wprowadzenia, wstrzymam się jeszcze z ostateczną decyzją.
Drugi przykład to osoba Wojciecha z wiersza 52. Wszystko wskazuje na to iż miał trzy żony, a jednak to dla mnie za mało informacji by podjąć ostateczną decyzję w tej kwestii i zmienić wykres.
Szczególną uwagę zwróć na daty urodzenia małżeństwa Krzysztofa i Wiktorii Szczepańskiej. Zostały określone w formie przedziałów czasowych na podstawie informacji z metryki ślubu i metryk zgonów. Dokładając do nich naszą wiedzę o stwierdzonych zakresach błędnie określanych dat otrzymujemy przedziały czasowe jakie należy sprawdzić dla odszukania metryk chrztów.
Chociaż nie korzystam z programu genealogicznego to jednak obserwuję dyskusje na ich temat. Na przestrzeni lat często przewijał się wątek o braku możliwości zapisu lub ograniczeniach nie pozwalających na wpisanie wszystkich informacji o osobie z drzewa. Tego problemu nie mam w Excelu. Do tego celu zaadaptowałem funkcję ukrytej komórki dostępnej poprzez menu podręczne prawego klawisza myszy (Wstaw komentarz). W przedstawionym wzorcu pojęcia Akt: chrztu, ślubu i zgonu są zarezerwowane dla dokumentów USC względnie duplikatów ksiąg metrykalnych przechowywanych w zasobach AP. Najważniejszym elementem tego okna jest bardzo precyzyjne podanie źródła pozyskanej informacji. Źródła mamy różne. Od ksiąg po literaturę i prasę do relacji osób fizycznych. Istotne jest wpisywanie kolejnych informacji względem osi czasowej. Na tym etapie nie przejmuję się niemożnością odczytania fragmentów aktów. Zaznaczam to sobie znakami zapytania w kolorze czerwonym. Najistotniejsze informacje dla budowy drzewa są. Pozostałe uzupełni się z czasem. Zwróć także uwagę na fakt, iż w odniesieniu do Krzysztofa odnalezione zostały metryki ślubu i zgonu. Znajduje to swoje odzwierciedlenie w kolorze czarnym symboli pokazanych przy imieniu.
Drzewo 3
Kilka dni temu po raz kolejny toczyła się dyskusja dotycząca problematyki pisowni nazwisk. Też borykam się z tymi problemami. Dla takich przypadków nazwisko osoby otrzymuje kolor czerwony, a w ukrytej komórce wprowadzam informacje o formach pisowni tego nazwiska. W przyszłości, gdy dojdę do etapu uzupełniania metryk chrztu, mam przygotowany zestaw nazwisk do przeszukania oraz dane o roku stanowiące punkt wyjścia do określenia przedziału czasowego poszukiwań.
Drzewo 4
Przedstawia fragment drzewa „po kądzieli”. Z uwagi na ochronę danych osobowych zostały usunięte nazwiska. Należy go analizować w połączeniu z wyżej omówioną legendą.
Podsumowanie
Po wprowadzeniu wszystkich metryk przechodzimy do drugiego etapu prac. Obejmuje on:
- uzupełnienie braków w rozpisanych metrykach ( Drzewo 2 – ukryta komórka),
- odszukanie brakujących aktów metrykalnych dla osób dotychczas wykazanych w „Mini-drzewach”,
- ustalenie (o ile to możliwe) właściwej formy pisowni nazwiska (Drzewo 3).
W ostatnim etapie prace koncentrują się na odnalezieniu najstarszych względnie brakujących aktów metrykalnych osób noszących opracowywane nazwisko (względnie odmiany pisowni). Te działania mają na cel powiązanie jak największej ilości „Mini-drzew” w większe gałęzie. Dla wszystkich parafii (które dotychczas wystąpiły) należy dokonać analizy zachowanych ksiąg metrykalnych i stopnia zaawansowania prac indeksacyjnych. Jeżeli występują księgi niezindeksowane pozostaje czekać na ich indeksację względnie samodzielnie je przeglądnąć celem wynotowania kolejnych metryk.
W tych pracach bardzo pomocna może okazać się….
Mapka
Zawiera ona graficzne odwzorowanie informacji zgromadzonych w „Mini-drzewach” lub samodzielnych gałęziach. Na prawym pionowym marginesie masz „Legendę”. Obrazowo widzimy jak przemieszczały się poszczególne rodziny w czasie. Występuje szereg miejscowości nie powiązanych liniami. Wynika to z faktu wczesnego etapu prac. Zakresy czasowe podane pod miejscowościami wskazują na okres zamieszkiwania określony poprzez daty aktów metrykalnych, już się zdezaktualizowały. Tego pojęcia nie można mylić z okresem faktycznego zamieszkiwania ustalonego w oparciu o źródła poza metrykalne. Mapkę tę należy opracować po zakończeniu pierwszego (ewentualnie drugiego) etapu prac.
Załóżmy iż taki obraz wyłoni nam się na mapie po zakończeniu któregoś z powyższych etapów. Analiza kolorów kółek przy miejscowościach wskazuje, że w pierwszej kolejności należy skoncentrować prace nad parafią Pączewo (brak dostępu do ksiąg). Następnie trzeba wyjaśnić przyczyny „samodzielnych” miejscowości takich jak Grabowiec, Kościelna Jania, Żabianki, Lubiki (czyli odszukać kolejne akty metrykalne względnie ustalić miejscowość dalszego przemieszczenia się rodziny) oraz Wielkie Walichnowy, Skórcz, Zelgoszcz i Łążek (w kwestii szlachectwa). Lipy i Barłożno kwalifikują się do dalszych poszukiwań poprzez programy MyHeritage i Geni.
Pozdrawiam
Janusz
