Awans społeczny w XIX wieku

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

vonklinkoff

Sympatyk
Posty: 288
Rejestracja: wt 06 wrz 2011, 01:01

Awans społeczny w XIX wieku

Post autor: vonklinkoff »

Każdy awans był zapewne możliwy, ale ten przypadek jest dla mnie wyjątkowo zagadkowy.

W 1817 roku we wsi Jukowie (Łódzkie) rodzi się w rodzinie chłopskiej Piotr Sprycha. 19 lat później wyjeżdża on do Kutna i bierze sobie za żonę Teofilę Witkowską, córkę cieśli nadwornego. Nazwisko zapisane już jest jako Spryszyński a sam Piotr jest wtedy traczem, czyli pomocnikiem cieśli. Do tego momentu wszystko układa się w logiczną całość.

5 lat później Piotr już jest pisarzem konsumpcyjnym (sam nauczył sie czytać i pisać??) a 15 lat później jest... rządcą dóbr Kąty w Łódzkiem. Wszystkie jego dzieci, o których wiem wychodzą za szlachetnie urodzonych. Jego syn Jan, mój prapradziadek jest dzierżawcą majątku Polesie, Niespusza i probostwa w Rdutowie, bierze sobie za żonę Aleksandrę Porajównę Swinarską.

Ciekawe jest też, że rodzeństwo Piotra także emigruje do Kutna i wżenia się w mieszczańskie rodziny (np pisarzy prowentowych czy mularzy). Ale ojciec zostaje w Jukowie i tam umiera w 1832, jako... wyrobnik.

Całe kuzynostwo Piotra zostaje na wsi i żyją tam w większości prez następne sto lat, wciąż jako włościanie.

Maciek
jart

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1095
Rejestracja: pt 03 cze 2011, 14:45

Awans społeczny w XIX wieku

Post autor: jart »

Hmm, sprawa ma być wyjątkowo zagadkowa, ale żadnych pytań nie postawiłeś :)

Co by mi przyszło do głowy jako pierwsze - Sprycha i Spryszyński to nie jest jedna i ta sama osoba (nie znam dokumentów po których wnosisz że tak własnie jest, nie wspomniałeś nawet ogólnie nic na ich temat).

Wyrobnik - teraz jest nimi z 80% społeczeństwa, no nie jest określenie przynależności stanowej, a bardziej sposób utrzymania.
pozdrawiam
Artur

Poszukuję rodzin: Jastrzębski, Olbryś, Pskiet – par. Jasienica; Sitko/Sitek lub Młynarczyk, Pych – par. Długosiodło; Łaszcz, Świercz, Szczęsny, Ciach, Kapel – par. Wyszków; te nazwiska także w par. Jelonki
Awatar użytkownika
Niewiadomski_Robert

Sympatyk
Posty: 600
Rejestracja: pn 06 maja 2013, 04:00
Lokalizacja: New York City

Awans społeczny w XIX wieku

Post autor: Niewiadomski_Robert »

Pozostawiajac na boku watpliwosci czy chodzi o te sama osobe w w/w przypadku, awans spoleczny na poczatku xix w. nie byl az tak rzadki jak sie to moze wydawac. Sam spodkalem sie w moich dociekaniach z wieloma takimi przypadkami w roznych konfiguracjach: wloscianka z mieszczaninem, wloscianin z drobna szlachcianka i vice versa, mieszczanin ze szlachcianka i vice versa, drobny "wyrobnik" miejski z zasobna mieszczanka etc; rowniez status ekonomiczny tych osob zmienial sie czasem dosc dramatycznie w ciagu jednego albo dwoch pokolen. Zatem nie jest to dla mnie zaskakujace
Robert
Ostatnio zmieniony ndz 02 sie 2015, 23:09 przez Niewiadomski_Robert, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
kwroblewska

Sympatyk
Ekspert
Posty: 3391
Rejestracja: czw 16 sie 2007, 21:32
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 10 times
Otrzymał podziękowania: 10 times

Re: Awans społeczny w XIX wieku

Post autor: kwroblewska »

vonklinkoff pisze:Każdy awans był zapewne możliwy, ale ten przypadek jest dla mnie wyjątkowo zagadkowy.

W 1817 roku we wsi Jukowie (Łódzkie) rodzi się w rodzinie chłopskiej Piotr Sprycha. 19 lat później wyjeżdża on do Kutna i bierze sobie za żonę Teofilę Witkowską, córkę cieśli nadwornego. Nazwisko zapisane już jest jako Spryszyński a sam Piotr jest wtedy traczem, czyli pomocnikiem cieśli. Do tego momentu wszystko układa się w logiczną całość.
Macku,
NIe podajesz niestety żadnych linków do akt, i aby cokolwiek sprawdzić na własną rękę/mam watpliwośc, może podaj
- wieś Juków jaka to wtedy parafia była, określenie Łódzie to obecnie
- gdzie Piotr ok.1836r brał ślub z Teofilą, bo ASC Kutno indeksy małżenstwa 1826-1863 są w genetece ale tego ślubu nie widzę.

___
Krystyna
Marcin_Piotr_Zając

Sympatyk
Ekspert
Posty: 331
Rejestracja: wt 29 mar 2011, 10:55
Lokalizacja: Opole

Awans społeczny w XIX wieku

Post autor: Marcin_Piotr_Zając »

Dobry wieczór,
mam w swoim drzewie przedstawicieli rodziny Krauze, dlatego interesowałoby mnie, gdzie jest wspomniana tutaj (akt nr 15) -> http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 1996&y=428 wieś Józefów w parafii Chotomów - w okolicach Chotomowa pod Warszawą nie znalazłem podobnej miejscowości.

Gorąco pozdrawiam,
Marcin.
szukam informacji o rodzinach: Korycińscy i Horędowiczowie (również oboczności tego nazwiska).
vonklinkoff

Sympatyk
Posty: 288
Rejestracja: wt 06 wrz 2011, 01:01

Re: Awans społeczny w XIX wieku

Post autor: vonklinkoff »

Marcin_Piotr_Zając pisze:Dobry wieczór,
mam w swoim drzewie przedstawicieli rodziny Krauze, dlatego interesowałoby mnie, gdzie jest wspomniana tutaj (akt nr 15) -> http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 1996&y=428 wieś Józefów w parafii Chotomów - w okolicach Chotomowa pod Warszawą nie znalazłem podobnej miejscowości.

Gorąco pozdrawiam,
Marcin.
Julianna Krausse urodziła się w Łowiczu w 1807 roku. Była córką Ludwika Krauze, oficjalisty i kupca oraz szlachetnie urodzonej Elżbiety Malinowskiej. Rodzice wzięli ślub w 1797 w Skierniewicach. Wiadomo mi też, że Julianna miała trzy siostry - Elżbietę, Mariannę i Franciszkę.
To wszystko co wiem pewnego o tej rodzinie

Maciek
slawek_krakow

Sympatyk
Posty: 657
Rejestracja: sob 19 lis 2011, 13:45
Lokalizacja: Kraków

Re: Awans społeczny w XIX wieku

Post autor: slawek_krakow »

Marcin_Piotr_Zając pisze:Dobry wieczór,
mam w swoim drzewie przedstawicieli rodziny Krauze, dlatego interesowałoby mnie, gdzie jest wspomniana tutaj (akt nr 15) -> http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 1996&y=428 wieś Józefów w parafii Chotomów - w okolicach Chotomowa pod Warszawą nie znalazłem podobnej miejscowości.

Gorąco pozdrawiam,
Marcin.
A to nie Józefów na wschód od Legionowa? Jakieś 7 km w linii prostej od Chotomowa.
vonklinkoff

Sympatyk
Posty: 288
Rejestracja: wt 06 wrz 2011, 01:01

Re: Awans społeczny w XIX wieku

Post autor: vonklinkoff »

kwroblewska pisze:
vonklinkoff pisze:Każdy awans był zapewne możliwy, ale ten przypadek jest dla mnie wyjątkowo zagadkowy.

W 1817 roku we wsi Jukowie (Łódzkie) rodzi się w rodzinie chłopskiej Piotr Sprycha. 19 lat później wyjeżdża on do Kutna i bierze sobie za żonę Teofilę Witkowską, córkę cieśli nadwornego. Nazwisko zapisane już jest jako Spryszyński a sam Piotr jest wtedy traczem, czyli pomocnikiem cieśli. Do tego momentu wszystko układa się w logiczną całość.
Macku,
NIe podajesz niestety żadnych linków do akt, i aby cokolwiek sprawdzić na własną rękę/mam watpliwośc, może podaj
- wieś Juków jaka to wtedy parafia była, określenie Łódzie to obecnie
- gdzie Piotr ok.1836r brał ślub z Teofilą, bo ASC Kutno indeksy małżenstwa 1826-1863 są w genetece ale tego ślubu nie widzę.

___
Krystyna
Wszystko po kolei, akt po akcie awans społeczny:

akt slubu z Dybowa Piotra i Teofili Witkowskiej, parafia Kutno 1836
Piotr zapisany jako "profesji tracz"
http://geneteka.genealodzy.pl/index.php ... t&lang=pol

akt urodzenia syna Jana, w Jukowie, parafia Łanięta 1837
Piotr zapisany jako wyrobnik
http://geneteka.genealodzy.pl/index.php ... t&lang=pol

akt urodzenia syna Józefa, w Dudkach, parafia Kutno 1840
Piotr zapisany jako Strażnik konsumpcyjny
Piotr wg aktu pisac nieumiejacy
http://geneteka.genealodzy.pl/index.php ... t&lang=pol

akt urodzenia syna Franciszka Feliksa (po raz pierwszy dziecko dwoch imion), Kutno 1842
Piotr zapisany jako pisarz prowentowy
Swiadkami dwoch ekonomów
Piotr nagle stał się piśmienny
http://geneteka.genealodzy.pl/index.php ... t&lang=pol

akt slubu jego córki Antoniny z porucznikiem wojsk carskich Henrykiem Leopoldem Rybickim
1868 Lubień Kujawski
Piotr zapisany jako Rządca dóbr Kąty
http://www.digirevolt.org/priv/slub.jpg
Robert1

Sympatyk
Adept
Posty: 235
Rejestracja: wt 08 lip 2014, 00:11

Re: Awans społeczny w XIX wieku

Post autor: Robert1 »

vonklinkoff pisze: Piotr nagle stał się piśmienny
Z tą "nagłą" piśmiennością, to chyba tak bywało jak zanotowano w tym protokole:

Obrazek

http://genealodzy.pl/index.php?name=PNp ... 863#283863
Pozdrawiam,
Robert
Awatar użytkownika
Niewiadomski_Robert

Sympatyk
Posty: 600
Rejestracja: pn 06 maja 2013, 04:00
Lokalizacja: New York City

Re: Awans społeczny w XIX wieku

Post autor: Niewiadomski_Robert »

Robert1 pisze:
vonklinkoff pisze: Piotr nagle stał się piśmienny
Z tą "nagłą" piśmiennością, to chyba tak bywało jak zanotowano w tym protokole:
http://i.imgur.com/5P52EZO.png

http://genealodzy.pl/index.php?name=PNp ... 863#283863
Bardzo sluszna uwaga! Chociaz nie da sie zaprzeczyc, ze analfabetyzm byl zjawiskiem powszechnym, to w aktach metrykalnych jest on czesto "nadreprezentowany" miedzy innymi z powodu kopiowania duplikatow juz po fakcie, ale oczywiscie nie byla to jedyna przyczyna. Naturalnie, nie bylo tez niczym nadzwyczjnym, ze niektorzy ludzie faktycznie uczyli sie podpisywac albo nawet stawali sie w pelni pismienni w miare piecia sie w hierarhi spolecznej.
Robert
Janina_Tomczyk

Nieaktywny
Posty: 1259
Rejestracja: pn 10 gru 2012, 17:28

Re: Awans społeczny w XIX wieku

Post autor: Janina_Tomczyk »

Witaj Maćku

Jak widać po awansie społecznym Twego przodka do zdolnych świat należał i należy!
Musiał być ambitny i zyskał po ślubie w Kutnie jakąś możliwość nauki. Podpisywał się pięknie i liczył chyba także doskonale jako pisarz prowentowy więc robił karierę u właścicieli folwarków. A kto by takiego nie chciał jeśli był na tyle dobry, że przynosił dochody i właścicielowi i sobie? Zadbał o dzieci bo i syn Jan był dzierżawcą różnych posiadłości więc to przodek dający powody do dumy!
W mojej rodzinie też było kilka takich przykładów, ale raczej z zadbaniem o wykształcenie dzieci przez zdolnych i obrotnych rzemieślników.
Mój pra...dziadek młynarz Jan Galski przyuczył jednego z wielu synów do zawodu kołodziej i ten ożenił się i zamieszkał w Warszawie. Tam był chyba świetnym w swym rzemiośle bo szybko miał lekarzy i innych prominentów za chrzestnych dzieci, które kształcił w dobrych szkołach i jeden z nich Kazimierz szybko został urzędnikiem rządowym. Ożenił się z panną mającą arystokratyczne pochodzenie i cała ta linia jest teraz wymieniona pośród Wielkich u Minakowskiego.
Mój dziadek Jan urodzony w 1863 roku był szewcem jak jego przodkowie, ale chyba trochę się uczył bo występował często jako świadek i podpis miał wyrobiony. Ożenił się z panną z Żychlina, której rodzice (rymarze) byli bardzo ambitni i jedyny ich syn został pisarzem gminnym. Nic dziwnego zatem, że mój tata urodzony w 1892 roku nie został szewcem jak to było przez pokolenia, lecz został solidnie wykształcony i od 1912 roku pracował jako pomocnik pisarza, potem pisarz gminny i następnie sekretarz gminy w Bratoszewicach i Ujeździe. Miał szeroką wiedzę prawniczą, był znakomitym księgowym - budżetowcem i po wojnie miał wiele ofert pracy w Łodzi, lecz był mentalnie związany z ruchem ludowym i kochał wiejskie życie. Pracował niemal do śmierci w wieku 77 lat.
Mam wielki szacunek dla ludzi którym chce się uczyć ZAWSZE!

Pozdrawiam serdecznie
Janina
Awatar użytkownika
Czerkawska_Ewa

Sympatyk
Legenda
Posty: 519
Rejestracja: czw 25 lip 2013, 12:26
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 3 times
Otrzymał podziękowania: 1 time

Re: Awans społeczny w XIX wieku

Post autor: Czerkawska_Ewa »

Moi Urodzeni Czerkawscy po zaborach i powstaniu listopadowym zubożeli. Zajęli się zarządzaniem cudzym majątkiem, rzemiosłem i pracą na roli. Wkrótce sami siebie zaczęli określać jako włościan, którzy utrzymują się z pracy własnych rąk. Mój prapradziadek i jego brat oraz inni członkowie rodziny wzięli udział w powstaniu styczniowym. Brat mojego prapradziadka 17-letni Walenty Czerkawski został pojmany i uwięziony w Kaliszu. Dzięki interwencji krewnych i powinowatych na dworze carskim, zamiast na Sybir został oddany do szkoły oficerskiej w Odessie. Dosłużył stopnia podpułkownika, jego córki wyszły za oficerów armii carskiej pochodzenia polskiego. Gdy wybuchła rewolucja, uciekli do Poznania. Jego zięć brał udział w wojnie 1920 roku.
Po wojnie rodzina z obawy przed represjami skrzętnie ukrywała związki z powstaniami i carem. Pamiętniki Walentego ukazały się w zbiorze wspomnień chłopów-powstańców. Stefan Kieniewicz w latach 70-tych napisał, że ojciec Walentego był małorolnym chłopem spod Kalisza. Tymczasem ojciec Walentego Wojciech Czerkawski był ekonomem i powstańcem listopadowym. W latach 80-tych profesor UJ Eligiusz Kozłowski usunął pamiętniki Walentego ze zbioru, udowadniając, że nie był chłopem.

Jak widać nasza historia to pole do różnorodnych interpretacji, żeby nie powiedzieć manipulacji.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”