Co zawiera "złoty pociąg"?
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6301
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 7 times
Co zawiera "złoty pociąg"?
Witam,
ostatnio media polskie i międzynarodowe aż huczą na temat domysłów co do zawartości odnalezionego najprawdopodobniej niemieckiego pociągu pancernego, którym pod koniec wojny przewożono drogocenne materiały.
http://polska.newsweek.pl/zloty-pociag- ... 421,1.html
http://natemat.pl/153029,znalezisko-z-o ... -materialy
Co może zawierać odnaleziony pociąg? Złoto? Dzieła sztuki, ale nie tylko.
"Możliwe, że znajdują się tam archiwa, o których istnieniu badacze wiedzieli, ale nigdy nie zostały odnalezione. Mogą one zawierać cenne informacje." - twierdzi generalny konserwator zabytków, Piotr Żuchowski.
Próbowałam odszukać rozwinięcia tej myśli, ale bezskutecznie.
O jakich archiwach może być mowa? Macie jakiś pomysł?
Pozdrawiam
Aneta
ostatnio media polskie i międzynarodowe aż huczą na temat domysłów co do zawartości odnalezionego najprawdopodobniej niemieckiego pociągu pancernego, którym pod koniec wojny przewożono drogocenne materiały.
http://polska.newsweek.pl/zloty-pociag- ... 421,1.html
http://natemat.pl/153029,znalezisko-z-o ... -materialy
Co może zawierać odnaleziony pociąg? Złoto? Dzieła sztuki, ale nie tylko.
"Możliwe, że znajdują się tam archiwa, o których istnieniu badacze wiedzieli, ale nigdy nie zostały odnalezione. Mogą one zawierać cenne informacje." - twierdzi generalny konserwator zabytków, Piotr Żuchowski.
Próbowałam odszukać rozwinięcia tej myśli, ale bezskutecznie.
O jakich archiwach może być mowa? Macie jakiś pomysł?
Pozdrawiam
Aneta
Co zawiera "złoty pociąg"?
Moim skromnym zdaniem, nie zawiera złota, diamentów, ani bursztynowej komnaty. Na wywóz kosztowności było wiele bardziej praktycznych sposobów. Powtarzając się - moim zadniem - najbardziej prawdopodobne są dwie mozliwości - jest to "pociąg bojowy" lub "pociąg specjalny".
W pierwszym przypadku, nie zawira nic co by nas w kontekście genealogii interesowało.
W drugim - akta jako ładunek są prawdopodobne. Jakie? Nie zgaduję - poczekamy - zobaczymy. Metrykaliów bym się nie spodziewał (inne kategorie też moga być dla nas bardzo ciekawe).
W pierwszym przypadku, nie zawira nic co by nas w kontekście genealogii interesowało.
W drugim - akta jako ładunek są prawdopodobne. Jakie? Nie zgaduję - poczekamy - zobaczymy. Metrykaliów bym się nie spodziewał (inne kategorie też moga być dla nas bardzo ciekawe).
pozdrawiam
Artur
Poszukuję rodzin: Jastrzębski, Olbryś, Pskiet – par. Jasienica; Sitko/Sitek lub Młynarczyk, Pych – par. Długosiodło; Łaszcz, Świercz, Szczęsny, Ciach, Kapel – par. Wyszków; te nazwiska także w par. Jelonki
Artur
Poszukuję rodzin: Jastrzębski, Olbryś, Pskiet – par. Jasienica; Sitko/Sitek lub Młynarczyk, Pych – par. Długosiodło; Łaszcz, Świercz, Szczęsny, Ciach, Kapel – par. Wyszków; te nazwiska także w par. Jelonki
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Co zawiera "złoty pociąg"?
na razie to na pewno zawiera jeden wielki papierek lakmusowy na relacje i postrzeganie historii (w Polsce historia mało nagłośniona w porównaniu z kilkoma innymi krajami..gdzie nie tylko tabloidy się tym zajmują:)
a reakcje (nie tylko co i jak piszą dziennikarze w bulwarówkach..choć to też coś mówi)..ciekawe:)))
dziwię się, że konserwator się wypowiedział...albo za wysoki rangą (na tak zdecydowane), albo za niski
tj patrząc merytorycznie
ale urzędnik akurat takiego szczebla jaki być powinien, żeby stestować reakcje na balon próbny:)
pożyjemy zobaczymy, na razie dla mnie to powód do spekulacji bardziej polityczno-obyczajowo-socjologicznych niż historycznych
PS a odpowiadając na pytanie tytułowe..jak złoty eszelon- to pewnie mydło by było gdyby cokolwiek:)))
a reakcje (nie tylko co i jak piszą dziennikarze w bulwarówkach..choć to też coś mówi)..ciekawe:)))
dziwię się, że konserwator się wypowiedział...albo za wysoki rangą (na tak zdecydowane), albo za niski
tj patrząc merytorycznie
ale urzędnik akurat takiego szczebla jaki być powinien, żeby stestować reakcje na balon próbny:)
pożyjemy zobaczymy, na razie dla mnie to powód do spekulacji bardziej polityczno-obyczajowo-socjologicznych niż historycznych
PS a odpowiadając na pytanie tytułowe..jak złoty eszelon- to pewnie mydło by było gdyby cokolwiek:)))
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6301
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 7 times
Co zawiera "złoty pociąg"?
Dzięki za odpowiedzi - oczywiście, czas zrobi swoje, czyli mam nadzieję, tajemnica zostanie odkryta (zawartość pociągu, w którego istnienie raczej chyba wątpić nie należy po lekturze ostatnich newsów, ale głowy nie dam sobie uciąć
)
Pozdrawiam,
Aneta
Ps. Tytuł wątku to pytanie otwarte - nie trzeba traktować go dosłownie
Pozdrawiam,
Aneta
Ps. Tytuł wątku to pytanie otwarte - nie trzeba traktować go dosłownie
-
Krzysztof29

- Posty: 709
- Rejestracja: czw 21 lip 2011, 23:23
- Lokalizacja: Częstochowa
Co zawiera "złoty pociąg"?
Jeżeli są tam jakieś dokumenty czy dzieła sztuki to podejrzewam, że zgniły bądź rozleciały się. Ten tunel gdzie stoi pociąg jest w skale, tam panują warunki jak w jaskinii czyli wilgoć, chyba nie ma sposobów na zabezpieczenie dokumentów, aby mogły potem przeleżakować w takich warunkach przez 70 lat niezniszczone. Podam pewien przykład. 1 września 1939 r. pod posadzką Collegium Novum ukryto dokumenty fundacyjne Uniwersytetu Jagiellońskiego. W 1945 r. po otwarciu skrytki okazało się że dokumenty przez ten czas rozpadły się, a zachowały się wyłącznie pieczęcie. Wystarczyło na to nieco ponad 5 lat, a pociąg stoi tam już 70 lat. Papier dobrze się trzyma w warunkach suchych i chłodnych z wentylacją. A czy tam w tym tunelu był chociaż jakiś przewiew? Niemcy sądzili zapewne że wrócą na te tereny w ciągu kilku bądź najdalej kilkunastu miesięcy. W takim wypadku papier mógł jeszcze przetrwać. Pewnie nawet nie przypuszczali, że pociąg spędzi w ukryciu tyle lat. Nawet pociąg może być już porządnie przerdzewiały, wątpię by udało się go ruszyć i wytoczyć. Z pewnością najpierw trzeba będzie go porządnie nasmarować i naoliwić. Takie warunki mogły tylko dobrze przetrwać kamienie szlachetne, złoto, platyna. Jeżeli były tam banknoty, akcje czy obligacje to też pewnie zgniły. W zasadzie dla nas genealogów i archiwistów prawdopodobnie nic się tam niestety nie znajdzie 
Poszukiwane nazwisko: Turski - okolice Częstochowy, Jędrzejowa i Włoszczowy
Co zawiera "złoty pociąg"?
Anetko, z mojego punktu widzenia jako wojskowego na emeryturze jeżeli faktycznie w tym pociągu były kosztowności to dawno zostały wywiezione przez osoby które nadzorowały ten transport, a wjazd do tunelu został zaminowany bo przecież miejscowi wiedzieli o tym wiezdzie , moim zdaniem mogło być drugie im tylko znane wejście, przy takich operacjach likwidowano świadków nawet wśród własnych żołnierzy, oczywiście mogę się mylić, ale dziwi mnie to że w tej sprawie już tak bardzo nagłośnionej nie zabrał głosu P. Wołoszański.
Pozdrawiam Andrzej.
Pozdrawiam Andrzej.
-
Wojciechowicz_Krzysztof

- Posty: 399
- Rejestracja: pt 09 kwie 2010, 22:36
Co zawiera "złoty pociąg"?
Zanim się zaczniemy zastanawiać co pociąg zawiera, lepiej rozważyć, do kogo należy jego zawartość.
Jakiś profesor brytyjski zaopinował, że ponieważ pociąg, a także tereny gdzie się znajdował (Wrocław i Wałbrzych) były własnością Niemców w 1945 roku, więc nalezy go zwrócić Niemcom.
Z kolei gazeta BreakingIsraeliNews opatrzyła komentarz pt. 'Nazi Gold Train Found in Poland' cytatem z Biblii "The silver is mine and the gold is mine,’ declares the LORD Almighty. (Haggai 2:8)".
Warto dodać, że gazeta ta regularnie umieszcza cytaty biblyjne przy nagłowkach, odpowiedznie do treści artykułu.
Pozdrawiam
Krzysztof
Jakiś profesor brytyjski zaopinował, że ponieważ pociąg, a także tereny gdzie się znajdował (Wrocław i Wałbrzych) były własnością Niemców w 1945 roku, więc nalezy go zwrócić Niemcom.
Z kolei gazeta BreakingIsraeliNews opatrzyła komentarz pt. 'Nazi Gold Train Found in Poland' cytatem z Biblii "The silver is mine and the gold is mine,’ declares the LORD Almighty. (Haggai 2:8)".
Warto dodać, że gazeta ta regularnie umieszcza cytaty biblyjne przy nagłowkach, odpowiedznie do treści artykułu.
Pozdrawiam
Krzysztof
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
e tam złoto, kosztowności ..to z 50-100 ton nie więcej (nb: no ile tego po kieszeniach by upchnęli? 500kg? nie o detalu mówimy:)
na pewno są tam akty notarialne przenoszące własność gruntów na obywateli Peru, Argentyny, Tajwanu etc (choćby z Hotelu "Polskiego";) co raz na zawsze udowodni, że nie było '"bezpotomnych"..tyle, że nie wpisane do KW...ale twarde dowody:)
pewnie i (na pewno doskonale zachowane bez zbutwień) podziały majątków na kawałki po 49 hektarów i wiele innych umów...a może i pełnomocnictwa dla Delegata Rządu na Kraj do zawarcia umów o zrzeczenie się odszkodowań wojennych od wszystkich agresorów - oczywiście wraz z kopiami zawartych umów w tym z antyfaszystowskim rządem niemieckim działającym w ukryciu
w przeliczeniu na gram/kilogram/karat - biżuteria to pryszcz:)
dobrze, że teraz nie za 20 lat..bo za 20 to pewnie byłyby zobowiązania do pokrycia szkód wywołanych agresją Polski na sąsiadów, umowy o prace (czytaj zobowiązania do wypłacania emerytur) kadry menedżarskiej zatrudnionej do zarządzania przedsiębiorstwami, starostwami w GG, Kraju Warty..umowy o dożywotnie emerytury dla mundurowych służb -ich potomków do 10 pokolenia, które musiały zająć się "gosudarstwiennymi sprawami" ..(zarządzanie bez zlecenia mieniem porzuconym tak państwowym jak i prywatnym - włączając w to 'materiał ludzki')
na pewno są tam akty notarialne przenoszące własność gruntów na obywateli Peru, Argentyny, Tajwanu etc (choćby z Hotelu "Polskiego";) co raz na zawsze udowodni, że nie było '"bezpotomnych"..tyle, że nie wpisane do KW...ale twarde dowody:)
pewnie i (na pewno doskonale zachowane bez zbutwień) podziały majątków na kawałki po 49 hektarów i wiele innych umów...a może i pełnomocnictwa dla Delegata Rządu na Kraj do zawarcia umów o zrzeczenie się odszkodowań wojennych od wszystkich agresorów - oczywiście wraz z kopiami zawartych umów w tym z antyfaszystowskim rządem niemieckim działającym w ukryciu
w przeliczeniu na gram/kilogram/karat - biżuteria to pryszcz:)
dobrze, że teraz nie za 20 lat..bo za 20 to pewnie byłyby zobowiązania do pokrycia szkód wywołanych agresją Polski na sąsiadów, umowy o prace (czytaj zobowiązania do wypłacania emerytur) kadry menedżarskiej zatrudnionej do zarządzania przedsiębiorstwami, starostwami w GG, Kraju Warty..umowy o dożywotnie emerytury dla mundurowych służb -ich potomków do 10 pokolenia, które musiały zająć się "gosudarstwiennymi sprawami" ..(zarządzanie bez zlecenia mieniem porzuconym tak państwowym jak i prywatnym - włączając w to 'materiał ludzki')
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6301
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 7 times
O hipotetycznej zawartości "złotego pociągu" oraz sposobie zabezpieczenia części ładunku napisano w artykule:
http://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/1,35 ... toria.html
Wspomniano tu o tajnych archiwach III Rzeszy, a więc to zapewne miał na myśli główny konserwator zabytków.
Oczywiście, do artykułów medialnych, szczególnie jeśli dotyczą tak sensacyjnych spraw, podchodzę ostrożnie
Dziękuję za kolejne opinie.
Co do roszczeń (kolejka rośnie), wolę się nie wypowiadać, bowiem opinie prawników są podzielone i jest to temat mocno kontrowersyjny.
Pozdrawiam serdecznie
Aneta
http://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/1,35 ... toria.html
Wspomniano tu o tajnych archiwach III Rzeszy, a więc to zapewne miał na myśli główny konserwator zabytków.
Oczywiście, do artykułów medialnych, szczególnie jeśli dotyczą tak sensacyjnych spraw, podchodzę ostrożnie
Dziękuję za kolejne opinie.
Co do roszczeń (kolejka rośnie), wolę się nie wypowiadać, bowiem opinie prawników są podzielone i jest to temat mocno kontrowersyjny.
Pozdrawiam serdecznie
Aneta
-
Gadecki.Bogusław

- Posty: 318
- Rejestracja: ndz 30 wrz 2012, 09:41
- Lokalizacja: Walbrzych
Hm, całkiem niespodziewanie znalazłem się w oku cyklonu,
jeśli ten pociąg tam jest i przy wydobyciu wyleci w powietrze , to zapewne razem z szybami z moich okien.
Oto moich uwag kilka o sprawie :
Od dziecka słyszę o różnych tajemnicach związanych z tymi terenami,
faktem jest , że faszystowskie Niemcy miały duże plany z nimi związane.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Riese
Dlaczego okolice Wałbrzycha ? Były tu odpowiednie tereny do drązenia ogromnych korytarzy , komór, których przeznaczenia dotychczas nie poznano, jedynie się spekuluje ,
Teren ten , pomimo przemysłu górniczego , hutniczego , a więc zaplecza dla wojska był poza zainteresowaniem aliantów , żadnych nalotów, zniszczeń wojennych ,
Teren był też bardzo póżno wyzwolony : początek maja 1945 r.(!), jeśli ktoś chciał tutaj coś schować to miał też na to CZAS.
Pociąg zawiera coś bardzo cennego z punktu widzenia Niemców, niekoniecznie złoto i kosztowności.
Mówi się o złotym pociągu , bo pod koniec wojny "zniknęlo " złoto i kosztowności zbierane we Wrocławiu ,zbierane na zasadach dobrowolności wśród rdzennej niemieckiej ludności , nie tylko rabowane ofiarom faszystów.
Mogą to być archiwa , ale jakieś specyficzne : gestapo , NSDAP , dokumentacja związana z przerobem uranu na tym terenie.
Faktem jest ,że nigdy nie odnaleziono planów realizowanych na tym terenie inwestycji wojskowych . Jeśli tak, to pewnie niewiele z tego papieru zostało.
Zapewne nie ma tam ksiąg metrykalnych , Niemcy pozostawili je władzom polskim w swoich urzędach,
Wałbrzyski USC przejął wszystkie księgi metrykalne i zgodnie z prawem polskim starsze , powyżej 100 -u lat przekazuje archiwum państwowemu , młodsze niż 100 lat są w USC Wałbrzych i można je tam przeglądać na zasadach chyba wszystkim z tego forum znanych.
Inna zupełnie rzecz : po wojnie cała ludność niemiecka z tych terenów została przymusowo przesiedlona do którejś ze stref okupacyjnych , czyli na tereny dzisiejszych Niemiec i zabrali swoje tajemnice i wiedzę o tych terenach ze sobą.
To też sprzyjało zachowaniu tajemnicy , zapewne wiedziała o tym garstka ludzi, wszyscy niepotrzebni bądz przypadkowi świadkowie
pewnie zostali zgładzeni.
Na lokalizację pociągu bardzo mocno typuje się teren między 61 , a 65 kilometrem trasy kolejowej Wrocław- Wałbrzych ,
mało kto zdaje sobie sprawę , że odcinek ten leży w linii prostej w odległości około 2 km od zamku Książ , o tunelach z zamku w kierunku Gór Sowich mówi się od dawna , choć tak naprawdę nie rozpoznano jeszcze do końca podziemi samego zamku.
Tak więc fakt, że pociąg jakiś tutaj znaleziono jest wielce prawdopodobny , pozostaje nam teraz przyglądać się , jak do sprawy podejdą władze Polski, wszak już się mówi o przyszłym roku, jako dacie ewentualnego podjęcia próby wyciągnięcia tajemnicy na światło dzienne.
pozdrawiam,
Bogdan
jeśli ten pociąg tam jest i przy wydobyciu wyleci w powietrze , to zapewne razem z szybami z moich okien.
Oto moich uwag kilka o sprawie :
Od dziecka słyszę o różnych tajemnicach związanych z tymi terenami,
faktem jest , że faszystowskie Niemcy miały duże plany z nimi związane.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Riese
Dlaczego okolice Wałbrzycha ? Były tu odpowiednie tereny do drązenia ogromnych korytarzy , komór, których przeznaczenia dotychczas nie poznano, jedynie się spekuluje ,
Teren ten , pomimo przemysłu górniczego , hutniczego , a więc zaplecza dla wojska był poza zainteresowaniem aliantów , żadnych nalotów, zniszczeń wojennych ,
Teren był też bardzo póżno wyzwolony : początek maja 1945 r.(!), jeśli ktoś chciał tutaj coś schować to miał też na to CZAS.
Pociąg zawiera coś bardzo cennego z punktu widzenia Niemców, niekoniecznie złoto i kosztowności.
Mówi się o złotym pociągu , bo pod koniec wojny "zniknęlo " złoto i kosztowności zbierane we Wrocławiu ,zbierane na zasadach dobrowolności wśród rdzennej niemieckiej ludności , nie tylko rabowane ofiarom faszystów.
Mogą to być archiwa , ale jakieś specyficzne : gestapo , NSDAP , dokumentacja związana z przerobem uranu na tym terenie.
Faktem jest ,że nigdy nie odnaleziono planów realizowanych na tym terenie inwestycji wojskowych . Jeśli tak, to pewnie niewiele z tego papieru zostało.
Zapewne nie ma tam ksiąg metrykalnych , Niemcy pozostawili je władzom polskim w swoich urzędach,
Wałbrzyski USC przejął wszystkie księgi metrykalne i zgodnie z prawem polskim starsze , powyżej 100 -u lat przekazuje archiwum państwowemu , młodsze niż 100 lat są w USC Wałbrzych i można je tam przeglądać na zasadach chyba wszystkim z tego forum znanych.
Inna zupełnie rzecz : po wojnie cała ludność niemiecka z tych terenów została przymusowo przesiedlona do którejś ze stref okupacyjnych , czyli na tereny dzisiejszych Niemiec i zabrali swoje tajemnice i wiedzę o tych terenach ze sobą.
To też sprzyjało zachowaniu tajemnicy , zapewne wiedziała o tym garstka ludzi, wszyscy niepotrzebni bądz przypadkowi świadkowie
pewnie zostali zgładzeni.
Na lokalizację pociągu bardzo mocno typuje się teren między 61 , a 65 kilometrem trasy kolejowej Wrocław- Wałbrzych ,
mało kto zdaje sobie sprawę , że odcinek ten leży w linii prostej w odległości około 2 km od zamku Książ , o tunelach z zamku w kierunku Gór Sowich mówi się od dawna , choć tak naprawdę nie rozpoznano jeszcze do końca podziemi samego zamku.
Tak więc fakt, że pociąg jakiś tutaj znaleziono jest wielce prawdopodobny , pozostaje nam teraz przyglądać się , jak do sprawy podejdą władze Polski, wszak już się mówi o przyszłym roku, jako dacie ewentualnego podjęcia próby wyciągnięcia tajemnicy na światło dzienne.
pozdrawiam,
Bogdan
-
Wojciechowicz_Krzysztof

- Posty: 399
- Rejestracja: pt 09 kwie 2010, 22:36
-
Wojciechowicz_Krzysztof

- Posty: 399
- Rejestracja: pt 09 kwie 2010, 22:36
Odpowiedz:
W 1941 roku tybylcza ludność Smoleńska i okolic została wyzwolana przez 'faszystów' od komunistów.
W 1944 sytuacja zastała odwrócona. Za każdym razem 'poprawność poltyczna' została zachowana.
Czy Mirosław w każdej z tych sytuacji stosowałby się do obowiązującej 'poprawności'?
A kto tą 'poprawność' ustanawia???
Czy Mirosław policzył zbrodnie obu systemów? Historia wykazuje, że 'wyzwolicielski' system komunistyczny ma
na sumieniu więcej ofiar, niż 'faszystowski'.
'Poprawność polityczna' to własnie owoc wytresowania bezmózgich istot, które nie potrafią zdobyć się na własną ocenę.
Żal mi Mirosława i jemu podobnych- a najbardziej Polski, zamieszkałej przez ludzi o takiej mentalności.
Krzysztof
W 1941 roku tybylcza ludność Smoleńska i okolic została wyzwolana przez 'faszystów' od komunistów.
W 1944 sytuacja zastała odwrócona. Za każdym razem 'poprawność poltyczna' została zachowana.
Czy Mirosław w każdej z tych sytuacji stosowałby się do obowiązującej 'poprawności'?
A kto tą 'poprawność' ustanawia???
Czy Mirosław policzył zbrodnie obu systemów? Historia wykazuje, że 'wyzwolicielski' system komunistyczny ma
na sumieniu więcej ofiar, niż 'faszystowski'.
'Poprawność polityczna' to własnie owoc wytresowania bezmózgich istot, które nie potrafią zdobyć się na własną ocenę.
Żal mi Mirosława i jemu podobnych- a najbardziej Polski, zamieszkałej przez ludzi o takiej mentalności.
Krzysztof
Ostatnio zmieniony sob 29 sie 2015, 20:56 przez Wojciechowicz_Krzysztof, łącznie zmieniany 1 raz.
Krzysztof29 nie zgadzam się z Tobą a o to przykład, były ukryte pod ziemią w skrzyni http://metro.gazeta.pl/metro/1,75931,3999243.html
Krzysiek
Krzysiek
