Strona 1 z 2

Co to za pomnik?

: ndz 04 paź 2015, 16:57
autor: Joanna_Lewicka
Czy ktoś rozpoznaje ten pomnik? Gdzie stał i co upamiętniał? Zdjęcie jest na pewno przedwojenne, ale nawet nie jestem pewna, czy dotyczy terenu Polski.
http://www.fotosik.pl/zdjecie/821010f491c331a8
Pozdrawiam -
Joanna

Co to za pomnik?

: ndz 04 paź 2015, 21:00
autor: Doniec_Henry
witam,

w Parku Miejskim Kaliningrad dawna nazwa pruska Königsberg

Co to za pomnik?

: ndz 04 paź 2015, 22:48
autor: Sawicki_Julian
Witam, a po polsku to Królewiec był - Julian

Co to za pomnik?

: pn 05 paź 2015, 07:55
autor: Doniec_Henry
witaj Julian,
Tak masz racje – Królewiec Polski.
wymieniłem Königsberg, bo ten pomnik jest z tego okresu...

Co to za pomnik?

: pn 05 paź 2015, 10:32
autor: Joanna_Lewicka
Dziękuję serdecznie za odpowiedzi :).
Henry!
Lokalizacja pomnika w Królewcu/Königsbergu/Kaliningradzie bardzo pasuje do mojej "układanki". Wczoraj długo przeglądałam zasoby internetowe, ale na razie nie trafiłam na żadną informację ani żadne zdjęcie. Dzisiaj będę szukać dalej.
Julianie!
Byłam w Królewcu 10 lat temu - turystycznie, bez związku z pomnikiem, którego teraz szukam. Zrobił na mnie wrażenie raczej przygnębiające. Z dawnej świetności zostało bardzo niewiele - byle jakie blokowiska, wszechobecny brud, babinki sprzedające na ulicy kilka jabłek lub kilogram cebuli, nawet pole namiotowe położone bardzo daleko, na którym nie było nic - poza pobieraniem opłat. Można było zwiedzić statki na Pregole, ale w dość nieprzyjaznej atmosferze. W centrum panoszył się ogromny Lenin - tuż przy odbudowującej się cerkwi. Kilka ładnych zakątków... Najlepiej wspominam zwiedzanie katedry, w której jest pochowany Immanuel Kant.
Pozdrawiam Was serdecznie i wracam do zgłębiania tematu pomnika.
Joanna

Co to za pomnik?

: pn 05 paź 2015, 11:24
autor: Doniec_Henry
witaj Joanna,
moja pomoc...
Южный парк с момента основания в 1927 году, в 1938 году переименован в Парк Хорста Весселя, после Второй мировой войны неофициально назывался Матросским парком, с 1957 года — Парк культуры и отдыха имени 40-летия ВЛКСМ.
В центре парка на месте бывшего памятника Хорсту Весселю и другим штурмовикам в 1988 году установлен Памятный знак героям-комсомольцам, погибшим при штурме Кёнигсберга
(скульпторы А. Н. Костанов, Л. Г. Пономарёва).
Вроде как основание осталось оригинальное немецкое.

napewno znajdziesz - powodzenia.

: pn 05 paź 2015, 14:10
autor: anna-grażyna
Tu jest dobrze opisany pomnik (Ku chwale oddziałów szturmowych SA) , symbolika i zdjęcie.
http://lib39.ru/kray/kraevedy/articles/tannenberg.php

Anna Grażyna

: pn 05 paź 2015, 21:24
autor: Joanna_Lewicka
Dziękuję - Anno Grażyno, dziękuję - Henry!
Przeczytałam podlinkowany przez Annę Grażynę tekst opublikowany przez bibliotekę naukową, a Henry "natchnął" mnie w kierunku przejrzenia w internecie tekstów pisanych cyrylicą. Teraz mam już podstawowe wiadomości:
W Parku Południowym w ówczesnym Königsbergu postawiono pomnik ku czci oddziałów szturmowych SA, zresztą park od roku 1938 nosił imię Horsta Wessela - młodego niemieckiego nazisty. Pomnik ten, podobnie jak bardziej od niego znany pomnik w Tannenbergu, miał wzbudzać w Niemcach nadwerężone po I wojnie światowej poczucie dumy narodowej. Nic dziwnego, że nie ostał się po upadku III Rzeszy - a w tym miejscu na jego resztkach stanął pomnik "bohaterskich komsomolców".
Myślę, że mój kłopot ze znalezieniem w sieci zdjęcia poszukiwanego pomnika wynika może z obaw, że publikowanie takiego zdjęcia to propagowanie nazizmu.
Teraz tylko zastanawiam się, jak zinterpretować fakt posiadania przez kogoś zdjęcia omawianego pomnika w prywatnym albumie, wśród przedwojennych zdjęć rodzinnych.
Pozdrawiam -
Joanna

: pn 05 paź 2015, 23:03
autor: Sawicki_Julian
Witaj Joanno i Henry, według mnie to mamy historię teraz dostępna w sieci, ja poznajemy i o niej piszemy, ale jej nie zmieniajmy, jak był dziadek w Wermachcie, to na ten czas nie był np. w NKWD, pozdrawiam - Julian

: wt 06 paź 2015, 00:19
autor: Joanna_Lewicka
Witaj Julianie!
Nikt z nas nie może odpowiadać za czyny swoich przodków, ale mimo to wyjaśniam: nie miałam dziadka, ani nikogo z rodziny - ani w Wehrmachcie, ani w NKWD. Wręcz przeciwnie - walczyli z tymi "organizacjami" i dostawali za to mocno po głowie. Mam nadzieję, że Twoja uwaga jest natury ogólnej, prawda? Zgadzam się z Tobą, że historii nie wolno zmieniać, ale w tym konkretnym wypadku zastanawiam się, co oznacza nazistowski pomnik w albumie (nie moim!) - czy na pewno poparcie dla nazistów, czy też jest jakieś inne wytłumaczenie. Bardzo niemiło powiedzieć komuś: "Twoi przodkowie sprzyjali nazistom", szczególnie wtedy, gdy nie ma takiej pewności.
Pozdrawiam -
Joanna

: wt 06 paź 2015, 03:58
autor: Janina_Tomczyk
Witaj Joanno

Masz rację co do powstrzymania się od pochopnych sądów na temat zdarzeń z historii w odniesieniu do naszych poszukiwań. Dotykamy losów konkretnych ludzi i bardzo łatwo popełnić błąd wyciągając błędne wnioski na podstawie jakiegoś zapisku lub zdjęcia.
Oglądając to zdjęcie zobaczyłam przede wszystkim młodą kobietę elegancko ubraną i tak jak mogła wyglądać moja mama wiosną 1939 roku, gdy wraz z pierwszym mężem przyjechała zwiedzać Królewiec. W Królewcu właśnie, na tamtejszym słynnym uniwersytecie kończył prawo jej mąż adwokat Józef Czodrowski, który urodził się w 1895 roku na terenie obecnego Olsztyna w dawnych Prusach Wschodnich. Przed wojną odbyli wiele podróży do Lwowa, Królewca i Krakowa i wspominała często te miasta jako piękne i polskie, a mnie pytała gdzie po wojnie jest Królewiec na mapie. Nie znalazłam i tata powiedział by nie pytać o to miasto w szkole, bo to Kaliningrad należący do ZSRR.
Dodam jeszcze, że ten pierwszy mąż mojej mamy nie przyjął volkslisty, nie poszedł do armii niemieckiej mimo urodzenia się na terenie Prus Wschodnich i zginął w obozie koncentracyjnym na Majdanku w Lublinie, a zapewne przed wojną przechodził obok tego pomnika.
Sądzę, że kobieta ze zdjęcia po prostu przechodziła obok tego pomnika ( widać rozwianą odzież i włosy tak jakby szła w stronę morza) i działo się to ok 1938-1939 roku, bo w tle widać wieżę kościoła Św Lutra, która została zburzona w czasie nalotów.
Tu link do kościołów w Królewcu: //pl.wikipedia.org/wiki/Haberberg_(Królewiec)
Gdyby moja mama miała tak zrobione zdjęcie z pobytu w Królewcu przez jakiegoś fotografa, który polował na przechodzących i sprzedawał na pamiątkę takie zdjęcia, to także trzymałabym w swoim albumie ( jaka szkoda, że nie mam takiego zdjęcia!)
Ubranie tej kobiety, a szczególnie buciki i krótka fryzura, to styl z lat 1938-1939 i mam zdjęcie z Bydgoszczy, na którym moja mama jest szczęśliwa i roześmiana ze swoją siostrą i matką, w podobnym stylu ubrana i uczesana.

Reasumując, bez zbyt daleko wychodzących wniosków można przyjąć, że zdjęcie w albumie zachowano na pamiątkę tej kobiety, a nie tego pomnika.

Pozdrawiam serdecznie
Janina

: wt 06 paź 2015, 08:59
autor: Sawicki_Julian
Witam Joanno, to taki przykład bez wskazania czyi to dziadek, ja tu jestem po kilka razy dziennie i widzę co i jak ludzie tu piszą i raz pomagam by młodych wciągać i zachęcać do genealogii, a raz nie pomagam, bo są pytania ze wstyd na nie odpowiadać. Ze ktoś był w Wermachcie, to był z przymusu z racji zamieszkania Polaków w zaborze pruskim, czyli niemieckim, bo tak Polski część i całe Prusy, chciał nie chciał były w niewoli niemieckiej. Moi też nie byli w Wermachcie, no bo kieleckie było ale w zaborze rosyjskim. A do NKWD jakikolwiek Sawicki musiałby upaść na głowę, by do tego dna wstąpić, bo chyba znali swoją przeszłość i zaorane ich ziemie pod kołchoz.
Mało tego, to jak czytam przeważnie po rosyjsku że np. ; Maciej Sawicki kasztelan podlaski zabity przez swoich na sejmiku, a miał ziemię na Podlasiu i na Litwie koło Kobrynia, wnuk jego Melchior wojewoda brzeski zabity przez sąsiadów, miał ziemie tylko na białoruskiej i litewskiej krainie, Stefan Sawicki zabity przez sąsiadów też na wschodzie, Piotr zabity za to że był katolikiem, Walenty na Ukrainie siekierą pocięty na sieczkę za to ze był Polakiem i kilku jeszcze innych Sawickich zabitych na wschodzie, choć to Polska była, nawet za to ze przechowywał w wojnę Żydów Sawicki z Podlasia. Do tego dodam jeszcze że 17 czerwca 1944 roku tu w kieleckim koło Opatowa zabity Jerzy Jacek Sawicki, ponoć przez miejscowych partyzantów, a oficjalnie niby przez Niemców, (nawet tak musiała mówić jego matka ), za to że syn dziedzica i należał do AK i chyba do NSZ. A powód podania ze dziadek był w Wermachcie, podam link na końcu, ale to lepsze zło niż NKWD, bo ci jeśli jest sprawiedliwość Boska tam na górze, to piekło się nimi powinno zapełnić, wiem też że piekło jest, ale na ziemi, pozdrawiam - Julian ;

http://genealodzy.pl/index.php?name=PNp ... 516#292516

: wt 06 paź 2015, 11:03
autor: Joanna_Lewicka
Witaj, Janino!
Dzięki za Twoją opinię, można to tak interpretować. Wiem, kim była ta młoda kobieta - zdjęcie zachowało się w albumie, który teraz jest w posiadaniu jej wnuków. Datowałabym je jednak na lata troszkę wcześniejsze, może ok. 1935-6, ponieważ jeszcze przed wojną nasza "turystka" (?) wyszła za mąż i urodziła dwoje dzieci (1937 i 1939), więc raczej w tym czasie nie wybrałaby się na swobodną wycieczkę. Wcześniej - jak najbardziej, gdyż w rodzinie - szczególnie jej męża - był obyczaj odbywania podróży krajoznawczych. Nie poznałam na tyle Królewca, aby określić widoczną z tyłu wieżę, ale link od Ciebie wskazuje wyraźnie, że to św. Luter. Dzięki temu można dokładnie usytuować zdjęcie - kobietę i fotografa - w przestrzeni miasta. Co do meritum sprawy: tak, nie będę wysnuwać pochopnych wniosków :).

Julku, dziękuję Ci za opowieść o dziejach niektórych Sawickich, a co do załączonego linku, to poczekam, czy zainteresowani pociągną jeszcze temat i w jakim kierunku.

Pozdrawiam -
Joanna

: wt 06 paź 2015, 22:30
autor: piotr_nojszewski
Wybaczcie, nie mogę sie powstrzymac od małego komentarza. ;-)

Z tego, ze ktoś ma zdjęcie na tle Pałacu Kultury nie wynika zaraz, że popierał Stalina a jego dziadek był w NKWD.

: wt 06 paź 2015, 23:08
autor: Joanna_Lewicka
Jasne, że nie wynika, ale ja chyba nie wkleiłabym zdjęcia z pomnikiem Stalina pomiędzy fotografie swojej mamy, babci albo dzieci - szczególnie w czasach, gdy stalinizm nie był jeszcze historią.
Pewnie to kwestia smaku :?.
Wolałabym też zostawić potomkom jednoznaczne przesłanie, aby nie musieli zastanawiać się, czy takie zestawienie coś znaczy. Ewentualnie opisałabym to zdjęcie w albumie.
Pozdrawiam -
Joanna