Roku 1544 mieszczanie kłobuccy motywowani pobożnością kupili dom przy końcu miasta dla ubogich tegoż miasta; by zaś utrzymywano ich [tj. ubogich] po wieki wieków, role za własny pieniądz nabyte szpitalowi zapisali, a od króla Zygmunta tegoż roku na sejmie w Piotrkowie uzyskali zatwierdzenie zakupu domu i roli. Wreszcie na swych rolach, łąkach i ogrodach ulokowali [tj. zapisali, zabezpieczyli] sumy pieniężne do 600 złotych, od której to sumy corocznie posiadacze ról płacą 5 zł od stu czyli 30 zł dwóm zarządcom [pełnomocnikom, dosł. "prokuratorom] wybranym na posiedzeniu [łac. sessionaliter], którzy niech [słowo "niech" być może należałoby wykreślić, skoro formy pozostałych czasowników są w trybie oznajmującym] corocznie składają na ręce prepozyta kościoła rachunek zarówno z przyjętej prowizji [tj. w/w procentu od sumy], jak i z wydatków na mieszkających w szpitalu [łac. xenodochium, przytułek] wystarczająco dbają o utrzymywanych ciągle ubogich w liczbie 4, drewno, szaty i wszystko co dla wygód i zarządu szpitalem potrzebne. Lecz dom drewniany stary, szczególnie zaś dach butwieje.
- - -
Dodam, że w aktach miasta Kłobucka (o ile się zachowały), szczególnie w księgach wójtowskich, należy się spodziewać wielu innych późniejszych zapisów mieszczan na ten szpital.