Strona 1 z 1

Oprawca miejski w Krakowie

: czw 05 lis 2015, 21:32
autor: loreii
Poszukuję informacji o oprawcach miejskich(rakarzach) pełniących służbę w przedwojennym Krakowie..
Samej udało mi się tylko dojść że rakarnia była na ulicy Gęsiej 7 w kompleksie obecnie nieistniejącej rzeźni miejskiej.
Ewentualnie może ktoś ma pomysły gdzie szukać ?

Poszukuję tych informacji,bo jak się niedawno dowiedziałam mój pradziadek przez wiele lat pracował tam jako oprawca i został wydalony ze służby w 1935 roku.

: czw 05 lis 2015, 22:25
autor: Sofeicz
Co do profesji hycla/rakarza/oprawcy miejskiego:
"W 1898 roku rzeszowski magistrat zwrócił się do władz Krakowa, Lwowa, Jarosławia, Przemyśla i innych miast, które ten problem miały już załatwiony z prośbą o informacje dotyczące zasad i sposobów, a także kosztów funkcjonowania u nich takiego specjalisty. Wszystkie odpowiedziały wyczerpująco i dzięki temu w rzeszowskim Archiwum Państwowym mamy cenny zbiór dokumentów tyczących tej sprawy."

: pn 21 gru 2015, 19:29
autor: loreii
Sofeicz pisze:Co do profesji hycla/rakarza/oprawcy miejskiego:
"W 1898 roku rzeszowski magistrat zwrócił się do władz Krakowa, Lwowa, Jarosławia, Przemyśla i innych miast, które ten problem miały już załatwiony z prośbą o informacje dotyczące zasad i sposobów, a także kosztów funkcjonowania u nich takiego specjalisty. Wszystkie odpowiedziały wyczerpująco i dzięki temu w rzeszowskim Archiwum Państwowym mamy cenny zbiór dokumentów tyczących tej sprawy."
Tak,czytałam to już.Udało mi się również dojść do instrukcji dla rakarzy krakowskich z 1919 roku(zaskoczyło mnie że była to praca obarczona wieloma restrykcjami).
Jakby ktoś był zainteresowany,to całość jest tutaj:
http://jbc.bj.uj.edu.pl/dlibra/docmetad ... 6022B9E-65
Od str.4
Wiem też już że rakarz podlegał Zarządowi Miejskiemu w Krakowie.

Natomiast nadal poszukuję bardziej szczegółowych informacji(np:bardzo zależałoby mi na aktach osobowych,liczę że pradziadkowe może się gdzieś uchowały).

: pn 21 gru 2015, 20:00
autor: Hermanos
"Do obowiązków kata należało także (...) Mistrz Strzelbicki (...) łapał psy i zabijał na gruncie kawiorskim nad Rudawą. Rajcy miejscy nakazali mu, aby łapał psy raz na tydzień, to jest we wtorek. "

Może to jakiś wcześniejszy przodek ;)

Pozdrawiam,

Paweł