Inne imię na nagrobku i inne na akcie
: pt 13 lis 2015, 15:07
Dzień dobry
Spotkałam się z dość niecodzienną sytuacją w moich poszukiwaniach.
Dziadek męża Ignacy Jałkiewicz urodził się w 1900 we wsi Balin pod Uniejowem. Sam wyprowadził się w inne tereny, ale w Balinie pozostał jego starszy brat (nieznanego nam imienia) oraz rodzice. W pamięci jego córki została informacja w której części cmentarza powinien znajdować się grób dziadków. Udało nam się odnaleźć grób (dość zaniedbany niestety) Józefa i Apolonii Jałkiewiczów (córka Ignacego imion dziadków nie znała, zmarli na długo przed jej narodzinami, ale imię babci wydało jej się prawdopodobne).
Zdjęcie nagrobka
Udało mi się zdobyć metrykę chrztu dziadka Ignacego, gdzie stoi napisane, że jest on i owszem synem Apolonii oraz Marcina Jałkiewiczów.
Akt urodzenia Marcina udało mi się odnaleźć. Zresztą, udało mi się ustalić, że miał brata o imieniu Józef...
Jakie są możliwości w tej sytuacji?
- w grobie pradziadków został pochowany jakiś wujek z żoną (np. brat), która przez przypadek miała tak samo na imię i tablica została wystawiona tylko na nich.
- to w ogóle nie jest grób pradziadków, tylko grób hipotetycznego wujka z żoną o tym samym imieniu
- jest tam pochowana prababcia z np. synem, a pradziadek jest pochowany w innym miejscu?
- jest błąd w akcie? czy to się zdarzało często?
- prababcia wyszła za mąż za szwagra i to z nim jest pochowana?
Teorie się mnożą. Niestety w dostępnych aktach nie udało mi się odnaleźć ani aktu ślubu, ani żadnego z wcześniejszych synów Marcina i Apolonii (oprócz bezimiennego który w Balinie pozostał, był jeszcze jeden o imieniu Ludwik, który z tych terenów razem z Ignacym i siostrą Walentyną wyemigrował).
Jakieś pomysły jak tą zagadkę ugryźć?
Pozdrawiam
Ewa Pasierbska
Spotkałam się z dość niecodzienną sytuacją w moich poszukiwaniach.
Dziadek męża Ignacy Jałkiewicz urodził się w 1900 we wsi Balin pod Uniejowem. Sam wyprowadził się w inne tereny, ale w Balinie pozostał jego starszy brat (nieznanego nam imienia) oraz rodzice. W pamięci jego córki została informacja w której części cmentarza powinien znajdować się grób dziadków. Udało nam się odnaleźć grób (dość zaniedbany niestety) Józefa i Apolonii Jałkiewiczów (córka Ignacego imion dziadków nie znała, zmarli na długo przed jej narodzinami, ale imię babci wydało jej się prawdopodobne).
Zdjęcie nagrobka
Udało mi się zdobyć metrykę chrztu dziadka Ignacego, gdzie stoi napisane, że jest on i owszem synem Apolonii oraz Marcina Jałkiewiczów.
Akt urodzenia Marcina udało mi się odnaleźć. Zresztą, udało mi się ustalić, że miał brata o imieniu Józef...
Jakie są możliwości w tej sytuacji?
- w grobie pradziadków został pochowany jakiś wujek z żoną (np. brat), która przez przypadek miała tak samo na imię i tablica została wystawiona tylko na nich.
- to w ogóle nie jest grób pradziadków, tylko grób hipotetycznego wujka z żoną o tym samym imieniu
- jest tam pochowana prababcia z np. synem, a pradziadek jest pochowany w innym miejscu?
- jest błąd w akcie? czy to się zdarzało często?
- prababcia wyszła za mąż za szwagra i to z nim jest pochowana?
Teorie się mnożą. Niestety w dostępnych aktach nie udało mi się odnaleźć ani aktu ślubu, ani żadnego z wcześniejszych synów Marcina i Apolonii (oprócz bezimiennego który w Balinie pozostał, był jeszcze jeden o imieniu Ludwik, który z tych terenów razem z Ignacym i siostrą Walentyną wyemigrował).
Jakieś pomysły jak tą zagadkę ugryźć?
Pozdrawiam
Ewa Pasierbska