Szlachetne serce chłopa

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Jaskier81

Sympatyk
Posty: 31
Rejestracja: pn 07 gru 2015, 22:24

Szlachetne serce chłopa

Post autor: Jaskier81 »

Witam.
Chciałbym przybliżyć Wam historię, jednego z moich przodków wywodzącego się ze stanu chłopskiego, a tym samym pokazać przykład, że z pochodzenia chłopskiego także można i należy być dumnym!!!.
Mój przodek Kacper Ostatek (bo o Nim mowa) to syn nieznanych jak dotąd rodziców, urodził się około 1727r.? mieszkał w Jedlonce (obecnie Jedlanka) w parafii Jedlińsk. Ożenił się 2 września 1747 r. w Jedlińsku z Justyną Dobosz (lub Piwowarczyk)z którą miał troje dzieci: Cecylię, Józefa, Kacpra. Po śmierci żony Justyny (1769r.) ożenił się po raz drugi 23 czerwca 1769r. w Jedlińsku z Katarzyną Lutek i miał z nią czworo dzieci.
Te informacje udało mi się uzyskać z akt metrykalnych parafii Jedlińsk.
Poniżej przedstawiam historię Kacpra Ostatka opisaną przez p. Gierałę w napisanej przez Niego książce. Życzę miłego czytania

„ Działo się to w drugiej połowie XVIII w. Żył - był we wsi Jedlance Kacper, chłop mądry i sprawiedliwy, o którym powiadano, iż w potrzebie ostatni kęs strawy oddałby głodnemu, gdyby ten o ratunek poprosił. Znany był poczciwy Kacper z tego, iż każdemu swojej rady i pomocy nie odmawiał, toteż gdy w okolicy nastał głód ogromny Kacper, nie szczędząc trudu, śpieszył biednym z pomocą, rozdając resztki pożywienia, jakie zostały w komorze.
Pewnego razu, gdy rozdał już wszystko, co miał i ledwie kilka garści mąki zostało, przyszła do niego wdowa z dwojgiem dzieci i poprosiła o pomoc. Widząc ich, Kacper zdjęty litością, i tym razem nie odmówił pomocy, poszedł do komory i resztę mąki wyniósł.
- Niewiele tego u mnie – rzecze – masz jednak choćby i ten ostatek...!
- Oby za ten ostatek Bóg dał ci dostatek! – zawołała uszczęśliwiona kobieta.
Wieść o czynie Kacpra nie poszła w zapomnienie, kobieta bowiem wiele razy potem opowiadała, jak to ją i dzieci od śmierci głodowej uratował, dając ostatek mąki. Nie minęło też czasu wiele, jak przydomek Ostatek na dobre do Kacpra przylgnął.
A był to czas, gdy hrabia Lanckoroński postanowił wybudować w Jedlance, na rozstaju, kapliczkę i powołać nowego wójta, by ten zebrania z gromadą, mógł tam sprawować.
- Wójt potrzebny wam od dawna – rzecze hrabia. – A ten, kto dobrze mi poradzi, wójtem zostanie. Radźcie zatem kogo na wójta wybrać – oświadczył zebranym kmieciom.
- Tylko Ostatek radę tu znajdzie… Jego jaśnie panie, pytać – zdecydowali jednomyślnie chłopi.
- Ano, niech będzie! – zgodził się hrabia. – Wołać mi tu Kacpra, niech radzi!
Jakoż w chwilę później stawił się Kacper u hrabiego, a słysząc w czym rzecz, powiada:
- Gromadzie przewodzić powinien chłop mądry i gospodarz jak się patrzy! Ten, który w domu dobrze rządzi!
- Jakże mam wiedzieć, który z was mądrze w domu rządzi? – na to hrabia. – Powiadaj!
- Rada jest ci, jaśnie panie! Każ jutro rządcy ruszyć przez wieś i tam, gdzie rządzi gospodarz, daj morgę ziemi, zaś tam, gdzie rządzi kobieta – daj garnek! W ten sposób przekonasz się, ilu prawdziwych gospodarzy we wsi. Z nich wybierzemy wójta!
- Jeśli uczynię, jak radzisz – rzecze chytrze hrabia – ty, wiedząc o całej sprawie, będziesz górą!
- Mnie, jaśnie panie, pomiń… A jeśli chodzi o nagrodę za moją radę, to zwą mnie Ostatek, dasz zatem, panie, co zostanie na ostatek…- Kacper na to.
- Ano, niech i tak będzie – zgodził się hrabia.
Nazajutrz kazał rządca napełnić wóz glinianymi garnkami i w drogę ruszył. Co jednak do której chałupy zajrzał, wnet mu odpowiadano, że rządzi kobieta. Pod wieczór, mając ledwie jeden garnek na wozie, zrezygnowany zawrócił do hrabiego, gdy nagle pod lasem, na progu chaty chłopa ujrzał.
- A kto u was rządzi, gospodarzu?- pyta z nadzieją w głosie.
- Ano ja, panie!
Ucieszył się rządca, że chociaż jednego gospodarza znalazł powiada:
- Widzicie ten kawał ziemi od lasu po rzekę? Hrabia w nagrodę daje wam morgę!
- Tę wedle lasu panie?
- Co…?! Pod lasem! – krzyknie nagle od progu żona. – Bierz mi zaraz nad rzeką! Uśmiechnął się rządca i podał chłopu ostatni garnek.
Rankiem powiadomiony o wszystkim hrabia kazał wezwać Kacpra wraz z innymi pod figurę i powiada:
- Chcieliście, aby Kacper radził…
- Chcieliśmy…!
- Zatem on wójtem zostanie, a obszar ziemi, który dla was przeznaczyłem, jemu przypadnie, gdyż nie chcąc żadnej nagrody, prosił tylko o ostatek z tego, co po was zostanie.
Tak też się stało. Odtąd przez wiele lat rządził gromadą Kacper Ostatek, a po nim jego dzieci i wnukowie, ciesząc się w okolicy ogólnym szacunkiem i uznaniem. Wiele tez razy – mając chleba dostatek – siadali w cieniu lip, pod figurą, wspominając dawne dzieje i hrabiego Lanckorońskiego .
We wsi Jedlonce, wśród sześciu lip, stoi murowana figura z Panem Jezusem Miłosiernym. Figurę tę wystawili w 1762 roku Franciszek i Eleonora z Garczyńskich Lanckorońscy, dziedzice miasta Jedlińska i wsi Jedlonki z przyległościami…
W tej samej Jedlonce żył poczciwy, pracowity i miłosierny chłopek Kacper. Bogobojny dziedzic, pan hr. Lanckoroński dowiedziawszy się o nim, kazał go do siebie przywołać, a poznawszy rzadkie cnoty i rozsądek człowieka, osadził go na roli i zrobił wójtem. Kacper zwany Ostatkiem cieszył się ogólną czcią i szacunkiem. Z pierwszej żony Justyny miał dwoje dzieci, z drugiej Katarzyny czworo, miedzy m.in. Macieja, syna nieodrodnego od siebie. Ten z żony Petroneli miał sześcioro dzieci, z których Jan zamieszkał w Nowej Woli i był również pobożny, trzeźwy i miłosierny dla biednych. Wszyscy naśladowali cnoty swego pradziada i każde z nich miało chleba dostatek (82, s. 133). Dziś po sześciu lipach niema śladu. A szkoda! Wszak tu, w ich cieniu, zbierali się niegdyś mieszkańcy wsi Jedlanki, tu zapadały ważkie decyzje, a słynny wójt Kacper (postać autentyczna) radził hrabiemu, jak mądrze rządzić swoimi podwładnymi. Podobny los spotkał zabytkową, kamienną rzeźbę Chrystusa. Zastąpiono ją figurką Matki Bożej. Obecnie (2005r.) figura została ogrodzona i odnowiona, a rzeźba Chrystusa ma być poddana renowacji”.
Gashlug

Sympatyk
Posty: 149
Rejestracja: pn 16 lis 2015, 13:41

Szlachetne serce chłopa

Post autor: Gashlug »

Czyta się jak baśń :)
Pozdrawiam
Grzegorz
Awatar użytkownika
Barbara_Lendzion

Sympatyk
Adept
Posty: 420
Rejestracja: śr 19 lis 2014, 16:29
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Szlachetne serce chłopa

Post autor: Barbara_Lendzion »

Bardzo dziękuję za piękną opowieść. Dobrych ludzi wspomina się przez wieki.
Barbara
Pozdrawiam Barbara
-------------------------------------------------------
Poszukuję: Włocławek - Wilczyńscy,Kulińscy Kowal - Cytaccy ,Baruchowo i okolice: Lewandowscy, Gizińscy,Prusy i Mazowsze - Lendzion
Ash

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 60
Rejestracja: czw 26 sty 2012, 20:40

Szlachetne serce chłopa

Post autor: Ash »

Genialne i dobry materiał na jakąś Sagę :)
Pozdrawiam Dagmara

Nazwiska: Romik, Kierczak, Tomala, Stańczak, Nikiel (Małopolska i Śląsk)
Konrad_Konrad

Sympatyk
Posty: 115
Rejestracja: czw 10 wrz 2015, 20:20

Szlachetne serce chłopa

Post autor: Konrad_Konrad »

Extra, przeczytałem i mam pewien niedosyt, ponieważ mam ochotę na dalszą część. :)

Pozdrawiam,
Konrad
Pozdrawiam Konrad

Szukam i posiadam informacje o: Cader, Król, Pączek, Gąsiorek, Piechota, Tumidalski.
Awatar użytkownika
Urbańska_Katarzyna

Sympatyk
Adept
Posty: 360
Rejestracja: wt 12 mar 2013, 16:13
Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
Kontakt:

Szlachetne serce chłopa

Post autor: Urbańska_Katarzyna »

Świetne :) z ciekawością przeczytałam :)
Serdecznie pozdrawiam,
Kasia
http://kasiaurbanskaparanoje.blogspot.com
Szukam aktu małżeństwa Mikołaja Tokarka vel Tokarskiego syna Marcina i Katarzyny z Jadwigą Stelmach, lata ok. 1814-1826 (najprawdopodobniej dzisiejsze woj. łódzkie lub wielkopolskie).
Awatar użytkownika
Dorota_Mazurek

Sympatyk
Posty: 340
Rejestracja: czw 30 lip 2015, 22:53
Kontakt:

Szlachetne serce chłopa

Post autor: Dorota_Mazurek »

Myślę, że nie jeden z nas chciałby się pochwalić takim przodkiem :)
Pozdrawiam
Dorota
Jaskier81

Sympatyk
Posty: 31
Rejestracja: pn 07 gru 2015, 22:24

Szlachetne serce chłopa

Post autor: Jaskier81 »

Dziękuję Wszystkim za miłe słowa, pozdrawiam Jaskier
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”