Potrzebuję rady nt. poszukiwań moich korzeni

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

locust
Posty: 1
Rejestracja: wt 05 sty 2016, 10:51

Potrzebuję rady nt. poszukiwań moich korzeni

Post autor: locust »

Witam serdecznie! Lektura książki nt. miejscowości z której pochodzę - Żarnowa, woj łódzkie, natchnęła mnie do próby zbadania moich korzeni.
Otóż dowiedziałem się tam, iż mój rodzinny dom, miejsce gdzie żyła moja rodzina na pewno już w roku. ok 1860 (wtedy urodził się mój prapradziadek, dalej niestety informacji nie znam), nie tylko znajduje się w pobliżu dawnej synagogi, ale jest dokładnie do drugiej stronie ulicy względem niej. A cała okolica skupiona wokół tego miejsca było nazywane dzielnicą żydowską. Ogólnie ludność żydowska, czynnie praktykująca judaizm przed wojną wynosiła tutaj ok. 40%. Także całkiem liczna ta "mniejszość" była. :)
Pierwsze miejsce na jakie trafiłem w internecie to tutejszy geneszukacz. Ten ku mojemu zaskoczeniu posiada również dane z aktów parafialnych z mojego Żarnowa z przełomu XVIII i XIX w, czyli na 60 lat przed momentem w którym wiedza przekazywana od mojego taty się kończy. Po wyszukaniu mojego nazwiska okazało się, iż w moim nazwisku pełna polskości cząstka -ski, a nawet połowa całego nazwiska -iński jest stosunkowo nowe. Jedyne wpisy z Żarnowa dotyczą ludzi o nazwisku Spas! http://www.geneteka.genealodzy.pl/index ... te=&w=05ld Dodatkowo wspomniana została pewna Salomea Spas, mieszkająca wtedy ok. 25 km od mojego Żarnowa. Wtedy zaczęły się domysły. Księgi są z parafii rzymskokatolickiej, zatem nie byli oni Żydami, ale czy nie mogli od nich pochodzić? Na przykład pierwszą sugestią familysearch.com jest żydowska rodzina Spasów z Tomaszowa Lubelskiego (choć pokrewieństwa z nimi nie przewiduję to skojarzenie nazwisk daje do myślenia). Dalej starałem się dowiedzieć czegoś poprzez samo brzmienie nazwiska. Ancestry.com i ten sam familysearch nazwisko Spas odnajdują na południe od Polski - Węgry, Mołdawia, ukraińscy Żydzi spod Lwowa, a nawet współczesny Izrael. Żadna ze znalezionych osób nie może być moim przodkiem, daty są zdecydowanie zbyt niedawne, a jednak coś to sugeruje... Moje poszukiwania znalazły też niejako potwierdzenie w pamięci mojego ojca, gdyż ten zdaje się przypominać słowa własnego dziadka jakoby faktycznie mówił coś, iż nasza rodzina "przyszła tutaj z południa", a i pomysł Węgier wydał się mu znajomy (mówię tu ciągle o linii męskiej). Gdy już pewien teoretyczny zarys mojego pochodzenia miałem, pojawił się jeden "problem", ten wpis na familysearch https://familysearch.org/ark:/61903/1:1:X8WB-3XX. Znowu Węgry, ale skąd pełne nazwisko "Spasiński" na Węgrzech przed 1800 rokiem skoro w tym samym czasie, ale już w polskim Żarnowie geneszukacz znajduje jeszcze Spasów?... Czuję że utknąłem. Oczywiście ta osoba nie musi być moim krewniakiem, ale to na tyle mało spotykane nazwisko i znowu w tamtym regionie, ale już z członem -ski. Całkowicie mnie to zmyliło.
Znowu jestem w punkcie wyjścia i zastanawiam się czy moje rozważania mogą mieć coś wspólnego z prawdą, czy już zwyczajnie za bardzo zanurzyłem się w moim bajdurzeniu i domysłach...
Zaznaczam, że poszukiwania gdzieś w miejscowych archiwach jest utrudnione ze względu na moje obecne miejsce pobytu. Myślę że byłoby możliwe najwcześniej za pół roku.

Co myślicie o tej całej sprawie? Czy to co opisałem ma jakiś sens? Jaki mógłbym wykonać dalszy krok jeszcze w najbliższym czasie? Najbardziej zależy mi jedynie na ustaleniu kraju/narodowości moich przodków.

Z góry dziękuję za poświęconą uwagę i proszę o rady. Pozdrawiam! :)
Pajak_Barbara

Sympatyk
Posty: 168
Rejestracja: pn 20 kwie 2015, 12:17

Potrzebuję rady nt. poszukiwań moich korzeni

Post autor: Pajak_Barbara »

Chyba najprościej dla Ciebie byłoby iść tradycyjną drogą, tj:

1. Dowiedzieć się ile tylko możliwe o imionach, nazwiskach, nazwiskach panieńskich, miejscach ślubu, urodzenia dziadków, babek i jeśli możliwe, dalej - poprzez wywiad u krewnych, rodziców, może ciotek, wujów, kto jeszcze żyje ze starszego pokolenia.

2. Na podstawie tych danych znaleźć parafię, w której mogą znajdować się akty ślubu lub urodzeń dziadków. Z tych aktów masz nazwiska ich rodziców, wiek kolejnych przodków, miejsca pochodzenia.

3. Tropami żydowskimi i węgierskimi iść w sytuacji, gdy pojawią się trudności z odnalezieniem przodków w parafii rzymskokatolickiej i innych okolicznych.
Szukam!
ewangelicy nazwiskiem Radzikowski
Marcin Kaczmarek i Franciszka Chatlińska
Paweł Pająk z Wiktorią Walkiewicz - Łagów
Prachnio z Wyłazów par. Niwiski
Gotlib/Bogumił Jagodziński przed 1840
Awatar użytkownika
Łucja

Sympatyk
Posty: 1865
Rejestracja: sob 05 maja 2007, 21:06
Lokalizacja: Warszawa

Potrzebuję rady nt. poszukiwań moich korzeni

Post autor: Łucja »

Jak jesteś potomkiem w linii męskiej, a z tego co piszesz tak wynika, to zrób badania DNA, takie do celów genealogicznych, dużo wątków na forach, tym również na ten temat. Na facebooku jest grupa Genealogia genetyczna do której możesz się zapisać. To Ci dużo wyjaśni na początku. Takie badanie możesz zrobić z oddali, kosztuje kilkaset złotych niestety.


Łucja
ajach

Sympatyk
Posty: 198
Rejestracja: śr 06 lis 2013, 13:03

Potrzebuję rady nt. poszukiwań moich korzeni

Post autor: ajach »

Luziński_Marcin

Sympatyk
Adept
Posty: 246
Rejestracja: ndz 28 paź 2007, 22:10

Potrzebuję rady nt. poszukiwań moich korzeni

Post autor: Luziński_Marcin »

Takie rozważania zostaw gdzieś na boku, na później. A teraz zabierz się za przeszukiwanie tego:

https://familysearch.org/ark:/61903/3:1 ... cc=1407440

Materiału dość.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”