Strona 1 z 1

Tłumaczenie z łaciny

: wt 12 sty 2016, 15:54
autor: vonklinkoff
Czy ktoś znalazłby trochę czasu i pomógł mi w tłumaczeniu tekstu łacińskiego z 1650 roku. Tekst jest łacińsko-polski i jest dość długi.

Maciek

Tłumaczenie z łaciny

: wt 12 sty 2016, 18:08
autor: Bartek_M
Bez zdjęć trudno powiedzieć.

Tłumaczenie z łaciny

: czw 14 sty 2016, 00:42
autor: vonklinkoff
Bałem się to wrzucać, bo to skomplikowane...
Stron jest 13, ale z 10 sobie wlasciwie poradziłem, bo to prosty volapuk polsko-lacinski, natomiast z tymi trzema mam problemy - za duzo laciny - problem dla mnie chyba nie do przeskoczenia (jestem tylko jezykoznwca ugrofinskim ;D ) :(

http://www.vonklinkoff.com/priv/DSC_0411.JPG
http://www.vonklinkoff.com/priv/DSC_0412.JPG
http://www.vonklinkoff.com/priv/DSC_0413.JPG

Maciek

Tłumaczenie z łaciny

: czw 14 sty 2016, 11:07
autor: Bartek_M
Czasu brak, nie lubię tłumaczyć niechlujnie, ale tekst mnie zaciekawił, więc przynajmniej tak pomogę.

---

mocą cesji... przed aktami grodz. sandomierskimi w czwartek po niedzieli Exaudi 1648 r., poprzedziwszy zgodą (konsensem)... w Warszawie 20 VII 1647 uczynionym i zeznanym.

w którym depozyta były, wszelkie prawa i przywileje ich poginęły.

Okazuje się z lustracji roku 1629, że miasto to założone przez boskiego Kazimierza w r. 1365 na stu łanach, z których 6 należy do wójta, 1 zastrzeżony dla kościoła. Mieszkańcy (incolae) tego miasta od każdego łanu po 12 gr praskich, od każdej karczmy po 4 gr od placu [tu niejasny przecinek] także ogrodu po 1 gr tytułem czynszu corocznie na św. Marcina płacić winni. Nadto mieszczanie (cives) na samej rzece zwanej Klonia w dół młyna aż do granicy winni mieć wolny połów ryb. [fot. 412] Nadto prawo średzkie zamienia się na prawo magdeburskie niemieckie.

Przedłożył tenże urząd przywilej najjaśniejszego króla Kazimierza z r. 1455, którym nadaje się tymże mieszczanom Błota, które leżą przy drodze starej idąc od bramy miasta Opoczno mostem nad rzeką zwaną Drzewica po prawej stronie podle grobli, po lewej zaś przy drodze starej co wiedzie do Sandomierza aż do roli królewskiej, na których to błotach udziela się prawa urządzania ogrodów i łąk, i posiadania ich bez [płacenia] jakiekokolwiek czynszu.

Pokazali przywileje śś. pp. królów ichmościów: Zygmunta W. wydany w Krakowie na sejmie koronacyjnym 29 I 1588, Władysława W. też w czas koronacji 9 III 1633, na ostatek i ... któremi przywilejami wszelkie wolności (libertates) tego miasta, udzielone przywileje, uprawnienia (literae praerogativae) potwierdzono i zatwierdzono.

Mają dekret śp. króla Stefana wydany w Warszawie w środę po niedzieli Laetare 1578 między nim (tj. miastem) i śp. urodzonym Mikołajem Pazerebskim starostą natenczas opoczyńskim, którym to [dekretem] postanowiono, że mieszczanie opoczyńscy nie mogą być więzieni w więzieniach dworskich, zaś na jednego [niejasne] złożono skargę w magistracie tegoż miasta Opoczno.

Pokazali jeszcze... wydanego w Krakowie w poniedziałek po św. Małgorzacie [uwaga: świętowano ją wówczas w Polsce 13 a nie 20 lipca!] 1595. My z doradcami przy bokach naszych zasiadającymi, rozważywszy że mieszczanie podług swych przywilejów nie są wprawdzie zobowiązani odpowiadać przed [fot. 413] starostą z pierwszej instancji, lecz obowiązuje zwyczaj (usus) apelacji od dekretów tak jak w wielu naszych miastach, kierować się do starosty [tu opuszczam istotne słówko "tenent"]. Skoro bowiem powód starosta odroczeniu swemu uczynił zadość oraz przed aktami miejskimi [to] dowiódł, iż zwyczaj ów od dawna i w Opocznie jest zachowywany. Z drugiej zaś strony pozwani niczego nie dowiedli w/s nie składania przez starosty apelacji, przeto orzekamy, by mieszczanie opoczyńscy tak przez urząd radziecki jak i przez sąd miejski zostali dopuszczeni do apelacji u starosty czy jego zastępcy, zaś od starosty czy jego zastępcy niech będzie im wolno odwołać się do nas.

Na ostatek przywilej oryginalny śp. króla jegomości Zygmunta W., którym zatwierdzić raczył wilkierz (plebiscitum) miasta tego w tym zawierający się, by nikt z mieszczan, podmieszczan i przedmieszczan nie ważył się żydów czy żyda w domu swym jakkolwiek trzymać, nie tylko zaś żydów czy ich żony i dzieci, lecz i ich rzeczy i towary. Nie wolno też dóbr własnych czy zastawnych sprzedawać im, zapisywać czy zastawiać jakimkolwiek sposobem, pod ich wieczystym przepadkiem na rzecz skarbu JKM i wydaleniem z miasta czy przedmieścia. Ci zaś żydzi, którzy dotąd przebywali w mieście w ciągu 6 tygodni w domach mieszczan nie mają [?]. Z tychże przeto racji, iż nigdy wcześniej w tymże mieście żydów nie przyjmowano ani mieszkań nie mieli, mając na względzie by mieszkańcy opoczyńscy nie doznali trudności w sposobie życia i na majątku, wyżej wymieniony wilkierz tenże król 26 I 1588 zatwierdził.

Około tego przedłożenia praw i przywilejów swych zgłosili mieszczanie tamtejsi, iż doświadczają przeszkód w wolny połowie ryb od pp. arendarzy starostwa opoczyńskiego.

---

Kolega serio z tym ugrofińskim? :)