Sprawa dotyczy siostry mojego dziadka urodzonej w Galicji...
W związku z odkrytą niedawno aplikacją z roku 1922 o paszport do USA Julii Wasielewicz (córki Jana Wasilewicza i Wiktorii Wasilewicz z Zebzdów) mam pytanie:
W skrócie: Julia Wasilewicz (urodzona z Jana Wasilewicza) oświadcza, że w USA zamieszkiwać będzie ze swoim bratem Feliksem.
Wszystko dobrze tylko, że:
1) w przekazach rodzinnych po Feliksie nie ma śladu, - co jest całkowicie OK i do zaakceptowania,
2) brat nosi inne nazwisko: "Zaczyński" lub "Żaczyński" - i tegoż mój chłopski rozum nie potrafi rozgryźć, dlatego proszę tutaj szanownych forumowiczów o pomoc.
Może ów brat był "dosztukowany" z jakiegoś znajomego / przyjaciela rodziny w celu spełnienia wymogów dla aplikacji paszportowej? 1922 rok to na długo przed wynalezieniem komputerów ale chyba urzędnicy w ameryce nie byliby tak łatwowierni?
Dodam jeszcze, że ów przyszywany??? brat Julii - sporządził oficjalne pisemne zaświadczenie o woli zakwaterowania Julii w swym mieszkaniu w Nowym Yorku, które zostało włączone do akt sprawy.
Linki do aplikacji poniżej:
https://familysearch.org/ark:/61903/3:1 ... cc=2185145
https://familysearch.org/ark:/61903/3:1 ... cc=2185145
Serdecznie dziękuję.
Bolesław Wasielewicz
Brat z innym nazwiskiem niż niezamężna siostra ?
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Bolesław_Wasielewicz

- Posty: 158
- Rejestracja: sob 25 kwie 2015, 21:38
- Bea

- Posty: 1599
- Rejestracja: pn 01 cze 2009, 20:03
- Lokalizacja: Mazowsze Północne (Ziemia Zawkrzeńska)
Może chodzi o brata przyrodniego? Nie precyzyjnie się może wyrażam - może matka Julii była dwukrotnie mężatką i z obu tych związków miała dzieci (lecz o innych nazwiskach) ?
A może brat zmienił nazwisko ?
A może to nie brat tylko kuzyn - ja wszystkich moich kuzynów określam per "brat".
Dopóki nie znajdziesz takiego nazwiska w swoim drzewie długo by można spekulować.
A linki świetne, ze zdjęciami, ah zazdroszczę
edit:
Ona urodziła się w Ohio. Cała rodzina przeniosła się do USA ? i potem wróciła ? bo mowa tylko o ojcu...
A może brat zmienił nazwisko ?
A może to nie brat tylko kuzyn - ja wszystkich moich kuzynów określam per "brat".
Dopóki nie znajdziesz takiego nazwiska w swoim drzewie długo by można spekulować.
A linki świetne, ze zdjęciami, ah zazdroszczę
edit:
Ona urodziła się w Ohio. Cała rodzina przeniosła się do USA ? i potem wróciła ? bo mowa tylko o ojcu...
Bolesławie,
Małe sprostowanie do aplikacji paszportowej Twojej krewnej. Jest tam napisane, że Julia Wasilewicz urodziła się w USA w Cleveland w stanie Ohio, 5 lipca 1903 roku i mieszkała ze swoim bratem w Nowym Jorku pod wskazanym adresem do 1907 roku, kiedy to przybyła do Polski do Kropocina.
Moim zdaniem Jan Wasilewski (ojciec Julii) ożenił się w USA ponownie, bądź miał tam nieślubne dziecko z kobietą, która miała już syna z porzedniego związku, a był nim Feliks Zaczyński. Na Twoim miejscu poszukałabym amerykańskiego aktu urodzenia Julii, gdzie powinna być wpisana matka i poszła tym tropem w poszukiwaniu Feliksa.
Warto też sprawdzić amerykański Census. Będzie tam napisane z kim mieszkał w USA Jan Wasilewski, ewentualnie Feliks Zaczyński. Ojciec Julii przebywał w Stanach 14 lat. Jest to wystarczająco długo, aby załapać się przynajmniej na jeden Census.
Pozdrawiam
Ania
Małe sprostowanie do aplikacji paszportowej Twojej krewnej. Jest tam napisane, że Julia Wasilewicz urodziła się w USA w Cleveland w stanie Ohio, 5 lipca 1903 roku i mieszkała ze swoim bratem w Nowym Jorku pod wskazanym adresem do 1907 roku, kiedy to przybyła do Polski do Kropocina.
Moim zdaniem Jan Wasilewski (ojciec Julii) ożenił się w USA ponownie, bądź miał tam nieślubne dziecko z kobietą, która miała już syna z porzedniego związku, a był nim Feliks Zaczyński. Na Twoim miejscu poszukałabym amerykańskiego aktu urodzenia Julii, gdzie powinna być wpisana matka i poszła tym tropem w poszukiwaniu Feliksa.
Warto też sprawdzić amerykański Census. Będzie tam napisane z kim mieszkał w USA Jan Wasilewski, ewentualnie Feliks Zaczyński. Ojciec Julii przebywał w Stanach 14 lat. Jest to wystarczająco długo, aby załapać się przynajmniej na jeden Census.
Pozdrawiam
Ania
Mam podobny przypadek związany z bratem mojego pradziadka - Aleksandrem. W oświadczeniu złożonym przy wyjeździe z Kanady do USA, zeznał on, że jedzie do siostry Zofii (co się zgadza), a w Kanadzie przebywa u siostry Władysławy - i tu jest kłopot, bo Aleksander nie miał siostry rodzonej, ani siostry przyrodniej o imieniu Władysława. Jestem tego prawie pewien, bo o rodzeństwie mojego pradziadka zachowało się wiele wspomnień rodzinnych, ani nie ma takiego śladu w metrykach.
Być może pod jakimiś względami lepiej widziane było mieszkanie z siostrą czy kimkolwiek innym z rodziny, niż osobą niespokrewnioną i stąd takie niepasujące nam oświadczenia.
Być może pod jakimiś względami lepiej widziane było mieszkanie z siostrą czy kimkolwiek innym z rodziny, niż osobą niespokrewnioną i stąd takie niepasujące nam oświadczenia.
Pozdrawiam,
Maciej Majewski
Maciej Majewski
-
Bolesław_Wasielewicz

- Posty: 158
- Rejestracja: sob 25 kwie 2015, 21:38
Dziękuję serdecznie wszytkim za pomoc.
Po dalszym "kopaniu" w wyszukiwarkach okazało się że:
Brat Feliks Zaczyński zmienił się w WUJKA - Feliksa Raczyńskiego.
Feliks Raczyński wymieniony jest w manifeście statku, którym Julia przypłynęła z powrotem do USA.
Pomyłka wykluczona bo adres - tym razem wuja - ten sam: 404 East 10th street, New York.
Czyli sprawa powoli się prostuje... i wygląda na to, że mam jeszcze jeden punkt zaczepienia w poszukiwaniach korzeni.
https://familysearch.org/ark:/61903/1:1:JN7X-J27
Po dalszym "kopaniu" w wyszukiwarkach okazało się że:
Brat Feliks Zaczyński zmienił się w WUJKA - Feliksa Raczyńskiego.
Feliks Raczyński wymieniony jest w manifeście statku, którym Julia przypłynęła z powrotem do USA.
Pomyłka wykluczona bo adres - tym razem wuja - ten sam: 404 East 10th street, New York.
Czyli sprawa powoli się prostuje... i wygląda na to, że mam jeszcze jeden punkt zaczepienia w poszukiwaniach korzeni.
https://familysearch.org/ark:/61903/1:1:JN7X-J27