Strona 1 z 1
Marianna czy Wincenty?
: ndz 24 sty 2016, 14:24
autor: Albin_Kożuchowski
Witam

Marianna czy Wincenty?
: ndz 24 sty 2016, 14:44
autor: Bozenna
Albin,
Slabo czytelne kopie, szczegolnie ten drugi akt (Wincenty) jest dla mnie nie do rozszyfrowania. Tekst sie rozlewa.
Domyslam sie, ze dwoje dzieci ochrzczonych w tym samym momencie?
Moze bliznieta?
Moze podwojny chrzest siostry i brata?
Pisze w ciemno,
Serdecznie pozdrawiam,
Bozenna
: ndz 24 sty 2016, 14:58
autor: jamiolkowski_jerzy
Czy są to różne księgi parafii Dąbrowa (pierwopisy księgi z parafii i wtóropisy czyli to co poszło kurii Archidiakonat) tego samego roku ? Stawiałbym że prawda jest w pierwopisach ale głowy bym nie dał.
Genealogia to zajęcie dla ludzi którzy nie mogą dziwić się niczemu Błędy to sól genealogicznych dokumentów.
Pozdrawiam
: ndz 24 sty 2016, 18:09
autor: Albin_Kożuchowski
Właśnie nie wiadomo, który wpis jest z pierwopisu, a który z wtóropisu. Dla mnie wygląda, że oba zapisy są z wtóropisów. Stopniowo dojdę, jakie imię jest właściwe. Chciałem to umieścić w dziale "kwiatki ...itd", ale coś pokręciłem. A takich błędów i podobnych mógłbym zaprezentować bardzo dużo. Inni też na pewno mają z takimi rzeczami do czynienia. To tylko pokazuje, jakie łamigłówki nieraz trzeba rozwiązywać.
: ndz 24 sty 2016, 18:59
autor: MonikaMaru
W tym pierwszym jest podpisane "zgodne z oryginałem ks..."

, więc zapewne jest to wtórny dokument.
Dzieci urodzone z tych samych rodziców w tym samym czasie, ochrzczone przez tego samego księdza i sądząc z fragmentów z drugiego skanu mają tych samych chrzestnych. Jeśli bliźniąt nie było w oryginale, to tym bardziej we wtóropisie. Tylko dlaczego inna jest numeracja akt?
Pozdrawiam,
Monika
: ndz 24 sty 2016, 19:04
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Albinie: nie podajesz źródła, linki (już mniejsza, ze wymuszające pokazanie się) też do kopii / kopii
na oko "to drugie" to nie wtóropis, ale WYPIS
ale to "na oko"
: ndz 24 sty 2016, 19:21
autor: jamiolkowski_jerzy
Panie Albinie a już myślałem, że Panu udało się pokonać dąbrowskiego proboszcza !!.
Gdzie Pan dopadł ten drugi skan oprócz Archidiakonatu?.I co by to było? księgi dziekańskie?, ja mam wiedzę ze takie były po 1824 roku i są w Wilnie
Chyba że ten drugi skan pochodzi z mikrofilmów które są w KUL ( o czym mnie Pan informował że takie istnieją, za którą informacje jeszcze raz dziękuję ) ale wtedy by to były skany pierwopisów z parafii.
Pozdrawiam
W uzupełnieniu Pisałem z pamięci co zwykle jest błędem. Sprawdziłem swoje notatki. Zaczyna być jeszcze bardziej tajemniczo bo księgi dziekańskie o których wiem, że sa u Wróblewskich to lata 1835 - 1844 a w mikrofilmach KUL urodziny (chrzty?) kończą sie na 1824 roku.
Co to za dziwna księga?
: ndz 24 sty 2016, 21:41
autor: Albin_Kożuchowski
Panie Jerzy, tu nie ma żadnej tajemnicy. Obydwa skany są z Archidiakonatu. Monika naprowadziła mnie na właściwy trop. Na końcu zapisów jest adnotacja o zgodności z oryginałem w pierwszym przypadku /czyli wtóropis/, w drugim przypadku również jest adnotacja o zgodności z oryginałem. Ale to jest wypis /jak podpowiada Włodek/ i stąd numeracja od stycznia do grudnia. A w pierwszym przypadku numeracja wg zasad kościelnych, w opisywanym czasie od września do sierpnia /1 wrzesień 1827- 31 sierpień 1828/.
Dodam, że bliźniaków w tym przykładzie nie było, tylko dwa różne imiona dzieci ochrzczonych w tym samym dniu.
: ndz 24 sty 2016, 21:54
autor: Sroczyński_Włodzimierz
wtóropis jest takim samym oryginałem jak pierwopis
dwa egzemplarze, jak przy umowie
nie oznacza to, że wtóropis był jako drugi wytworzone - przepisany z pierwopisu
w pierwopisie unikacie będzie zapis o zgodności z wtóropisem/drugą kopią
stąd nie można wnioskować, ze wtóropis (jako przepisany) obarczony większym prawdopodobieństwem błędu
nie wiadomo co z czego spisane, ew. jeśli wpisy z brudnopisu to który z większą szansą błędu
z wypisami inaczej: powstają z ksiąg PO zapisie w księdze, jako wysyłane do diecezji
i tu można przypuszczać, że przy przepisywaniu dodatkowa "szansa" na błąd
: ndz 24 sty 2016, 22:09
autor: Bozenna
Albin,
W tym samym dniu rodzice chrzcili czasem kilkoro dzieci na raz. Dwoje dzieci to drobiazd, mam kilka takich przypadkow.
Rekord pobil jeden z moich przodkow, ktory ochrzcil 5 swoich dzieci tego samego dnia.
Dzieci byly urodzone w roznych latach i w roznych miejscach.
Moze to jakis trop.
Serdecznie pozdrawiam,
Bozenna