Strona 1 z 1
Polacy w wojnie hiszpańskiej 1936-1939
: pt 29 sty 2016, 22:02
autor: piotr_nojszewski
Posiadam książkę o tym tytule pod red, Michała Brona. Poublikacja wydana przez MON w roku 1963.
Ksiązka zawiera spis ok. 3900 nazwisk t.zw. Dąbrowszczaków.
Niestety w wiekszości wypadków sa to suche nazwiska bez jakichkolwiek danych biograficznych.
: pt 29 sty 2016, 22:13
autor: elgra
Piotrze, może pomocą będą źródła z których korzystał autor przy pisaniu tej książki ?
Szczególnie interesują mnie źródła francuskie, jeśli autor powołuje się na nie.
: sob 30 sty 2016, 00:22
autor: piotr_nojszewski
Ta książka jest w zasadzie zbiorem referatów z konferencji. Nie ma tam podanych źródłe.
Jeden krótki rozdział nosi tytuł Emigracja Polska ew Francji a wojna w Hiszpanii ale ma jedynie 2,5 strony.
Na oko najciekawszy jest spis. Książka jest mocno upolityczniona jak na czasy przystało.
: sob 30 sty 2016, 00:43
autor: elgra
Mogę Cie prosić o skan ?
Zostawię mój email na PW.
: sob 30 sty 2016, 12:38
autor: gienia
Piotr,
sprawdź, czy jest tam Jan Jaśkowiec.
Ci co walczyli w Hiszpanii mieli zagrożone, że mają zaniechać udziału w tej wojnie, pod groźbą utraty obywatelstwa polskiego.
Mój Jan urodził się na Węgrzech, więc nie miał się czego obawiać.
Gienia
: sob 30 sty 2016, 15:22
autor: Warakomski
Warakowski / Warakomski – używane zamiennie.
Pytanie chyba nieco obok, ale może ...
W czasie tego pierwszego starcia totalitaryzmów obie strony testowały swój sprzęt. To z oczywistych względów interesowało polski wywiad, chociaż nie bez znaczenia było upychanie po cichu obu stronom przestarzałego sprzętu, wbrew nałożonemu embargu.
W 1936 r. Polska za pośrednictwem spółki SEPEWE sprzedała frankistom 20 samolotów myśliwskich PWS-10, zabezpieczał to Oddział II SG, zajmujący się m.in. wywiadem. Samoloty w „kawałkach” popłynęły statkiem, a czterej pracownicy w tym Warakowski oficjalnie udali się do Hiszpanii na podstawie indywidualnych kontraktów, lecz w rzeczywistości w jednej misji kierowanej przez mjr. pil. inż. Kazimierza Ziembińskiego, który występował oficjalnie jako przedstawiciel PZL w Warszawie, w rzeczywistości został „ustawiony” przez Oddział II. Czy ich zadaniem było tylko dopilnowanie montażu tych 20 samolotów, tego tak do końca nie wiadomo.
W Hiszpanii zastała ich zapowiedź pozbawienia praw obywatelskich. Niezbyt również wiadomo co się z nimi działo zanim udało im się wrócić do kraju. W 1937 r. zwrócili się do konsulatu RP w Królewcu o udzielenie zapomogi, odpowiedź była negatywna, po pewnym czasie do Konsulatu wpłynęło pismo z Oddziału II SG i prawdopodobnie to pomogło im w powrocie.
Krzysztof
: sob 30 sty 2016, 15:37
autor: Sroczyński_Włodzimierz
no jak starego?
często najnowszego (zresztą starego się nie testuje:)
eksport broni był relatywnie duży - Polska tez się trochę załapała, ale np francuskie magazyny w niektórych zakresach nie zostały odtworzone do 40 roku po wyczyszczeniu tym "testowaniem":)
służba w obcym wojsku bez zezwolenia władz zawsze była "zagrożona" (włącznie z np z Legią Cudzoziemską w XIX w. - nieakceptowana nawet w Wlk Emigracji
: sob 30 sty 2016, 15:43
autor: Warakomski
Włodek, Polska upychała głównie stary i raczej nie testowała, testowali Niemcy i Rosjanie swój sprzet. PWS-10 był już naprawdę nieprzydatny na polu walki i zresztą nie użyto go tam.Rosjanie w transportach do Hiszpanii wysłali 806 samolotów, 362 czołgów, 340 moździerzy, 1555 armat oraz innego sprzętu.Niemcy 200 czołgów, 750 samolotów, 700 armat i 1800 samochodów oraz wiele okrętów, wśród których były 3 pancerniki, 2 lekkie krążowniki i 6 torpedowców.
Krzysztof
: sob 30 sty 2016, 16:05
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Brytyjczycy i Włosi etc ale może za bardzo odbiegamy
pozostanę przy swoim zdaniu co do "przestarzałego", może z lekką korektą uściśleniem - pisałem nie o polskiej najnowocześniejszej (choć kilka tysięcy ckm-ów ...), a amunicja "z zapasów" nie oznacza przestarzałej, a o kończącym się okresie przydatności
: sob 30 sty 2016, 16:10
autor: piotr_nojszewski
@Gienia
Jan Jaśkowiec jest w spisie. Ale tylko imie i nazwisko.
Uwaga o zagrożeniu jest słuszna. Zapewne wielu ludzi walczyło pod pseudonimami.
Wg autorów zidentyfikowano ok 3900 osób z ok 5000 uczestników. Liczbe tych co zgineli szacuja na ok 3000.
@Warakomski
Nazwisk Warakowski / Warakomski nie ma. Ale w sumie to pewnie zgadza się z Twoimi informacjami.
: sob 30 sty 2016, 20:57
autor: Warakomski
Piotrze, dziękuję.
Krzysztof
: ndz 31 sty 2016, 11:17
autor: Pawel_Jurewicz
Co do "testowania", podczas wojny domowej wszyscy upychali swoje nadwyżki broni, zwykle nadzwyczajne pozostałości z okresu Iw. św. omijając przeróżnymi sposobami nałożone embargo. i to wcale nie tylko wojskom Franco , lecz w zasadzie oby stronom, wg. starego prawidła " kto da więcej" , w początkowej fazie wojny, gdy Republika znalazla sie w podbramkowej sytuacji a wojska Franco podeszły na przedpola Madrytu zakupiono od sowietów autentyczny złom pamiętający chyba jeszcze Napeleona na wagę szczerego złota. Ale dzięki temu do dziśw koszarach Dywizji Pancernej "Brunete" stoi polski Renaul FT 10, sprzedany do ZSRR w latach 30tych i odsprzedany wojskom republikańskim w czasie wojny domowej za niebotyczną cenę.
Paweł jurewicz
: ndz 31 sty 2016, 11:53
autor: Sroczyński_Włodzimierz
kradzież hiszpańskiego złota przez Sowietów (żeby trzymać się choć trochę tematu - polskimi ręcami i głową) to inna sprawa
T-26 nie stoi żaden? 350 najnowocześniejszych czołgów - znacznie bardziej nowoczesnych niż większych niemieckich z września 39 - używane w armii hiszpańskiej do lat 50, takie sme same co później pod Chałchyn-Goł sukces, takie same co ponad pół Polski zajmowały
350 sztuk!
tego nie pokazują w muzeach? ciekawe dlaczego
dajcie spokój z tym złomowaniem, mity,
: ndz 31 sty 2016, 13:11
autor: gienia
@Piotr
dziękuję za poszukanie Jana.
Gienia
: ndz 31 sty 2016, 13:53
autor: Wojciechowicz_Krzysztof
Być może, warto poszukać dokumentów z Le Vernet Internment Camp w Pirenejach. Po zwyciestwie gen. Franco, ponad 12,000 komunistycznych kombatatantów zostało tam internowanych. Obóz ten opisał A. Koestler w swej książce 'Scum of the Earth'.
Krzysztof