Strona 1 z 1

Zagadka logiczna - pomyłki w aktach urodzenia

: wt 02 lut 2016, 08:04
autor: Kasia_Marchlińska
Kochani,
Mam dwoje dzieci tych samych rodziców według metryk urodzonych o miesiąc od siebie. Raczej popełniono błąd w metryce.
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... =1620&y=88
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 177&y=2027
Matka Alojza Papi była katoliczką, ojciec Wilhelm Perks anglikaninem - w Warszawie w parafii ewangelicko-reformowanej.
Dziewczynki chrzcili w parafii katolickiej, chłopców - w reformowanej.
Oba akty mają adnotację, że zgłoszenie dziecka jest spóźnione - ojciec był bardzo zajęty :)
i tak 11 stycznia 1842 w par. reformowanej zgłasza się urodzenie Edwarda 19 listopada 1840
a 30 grudnia 1842 w par. Św Aleksandra zgłasza się urodzenie Wiktorii 20 grudnia 1840.
A teraz troche logiki:
Raczej nie byli bliźniętami - daty dzienne się różnią.
Więc jedno z nich musiało się urodzić w 1840 a drugie 1841 bo nie podejrzewam, że w obu aktach jest pomyłka - jeden z nich statystycznie powinien być poprawny. Myślę, że to nie był rok 1842, bo nie byłoby adnotacji o opóźnieniu. I teraz któremu z dzieci dopisać jedynkę przy roku urodzenia? Tu nie mam przesłanek i dlatego piszę, może macie jakiś pomysł, który pomógłby się skłonić ku którejś z opcji?

dzięki Kaśka

: wt 02 lut 2016, 09:42
autor: andompol
Witaj Kasiu!
Łamigłówka bardzo ciekawa.
Są 3 akty urodzenia, a właściwie 4.
1) akt nr 464 z 1842 katolicki,
2) akt nr 463 z 1842 (katolicki, skreślony - na tym samym skanie co nr 464),
3) akt nr 341 z 1839 (adnotacja o nim jest z boku skreślonego aktu nr 463 z 1842 r., a dotyczy urodzenia w 1838 r.),
4) akt nr 2 z 1842 ewangelicki.
Przydałby się do układanki ww. akt nr 341 z 1839 r.
Na razie opowieść może wyglądać tak np.:
30.12.1842 r. ojciec (William Perks) był w Warszawie (wcześniej pewnie był nieobecny z powodu "interesów" / "zatrudnienia" poza Warszawą - może zagranicą, być może na koniec roku musiał się pojawiać z jakiś powodów np. jakiś corocznych czynności administracyjnych na koniec roku). Pewnie także z matką dzieci - jego małżonką Aloizą/Heloizą - ustalili, że dziewczynki będą chrzczone/rejestrowane w parafii katolickiej. Stąd pewnie ochrzczenie katolickie 2 córek urodzonych w latach wcześniejszych w dniu 30.12.1842 r.
- Luizy (akt nr 463 z 1842 r., godz. 8.00) urodzonej w 1838 r. (zgłoszonej jak się okazało już w 1839 r. - dlatego akt przekreślono),
- Wiktorii Teresy (akt nr 464 z 1842 r., godz. 8.30) urodzonej w 1840 r. lub w 1841 r. lub 1842 r. Pewnie urodzona w 1840 r., bo wiek matki podano jako 31 lat i 33 lata. Lub urodzona w 1842 r. (wtedy opóźnienie w meldowaniu byłoby chyba 3 dni).
Także rok wcześniej William Perks był w Warszawie 30 grudnia (30.12.1841). Wtedy podawał do chrztu (ewangelickiego) syna Edwarda Alojzego urodzonego w 1840 r. lub w 1841 r. Pewnie urodzonego w 1841, bo pewnie matka była słaba jeszcze po porodzie.

Przydałby się akt z 1839 r. i oczywiście inne akty np. urodzenia matki, akty zgonów itd. Jest dużo informacji np. o dziadkach. Różnie ta opowieść może się klarować. Mam nadzieję, że jakoś może pomogłem (jeśli czegoś nie pomyliłem).

Andrzej

: wt 02 lut 2016, 10:39
autor: Kasia_Marchlińska
Dzięki za zwrócenie uwagi na ten skreślony akt, on taki zajęty, że najwyraźniej wszystkie dzieci zgłaszał hurtowo, to mu się pomyliło, i pewnie stąd pomyłka w dacie urodzenia. Urodzony był w Anglii, więc ciekawe też, jak się porozumiewał w tych urzędach...
Ależ proszę:
Alojza św. Aleksander 1839/341 http://szukajwarchiwach.pl/72/162/0/-/1 ... /#tabSkany
Matka urodzona w Trieście we Włoszech (wtedy Austria):
http://metryki.genbaza.pl/genbaza,detail,255790,32
Tę rodzinę mam dość dobrze udokumentowaną.
Georg ewang-reform 1844/16 http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 966&y=1609
Alfred ewang.-reform. 1844/17 http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... =102&y=453
Henryk Stefan ewang.-reform. 1846/10 http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 2391&y=536
Julia Św Aleksandra 217/1852 http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 15-218.jpg
Był jeszcze Wilhelm Karol ur 1838 w warszawie - aktu nie mogę znaleźć.
A jak wychodziła za Perksa była już wdową i urodziła wcześniej dwójkę dzieci, musiała mieć żelazne zdrowie.

Kaśka

: wt 02 lut 2016, 11:08
autor: andompol
Dzięki:)
Teraz aż za dużo aktów i informacji na raz:).

Andrzej

To pewnie nie pomogłem. :)
Tak na szybko zerknąłem do aktu nr 341 i okazuje się, że Aloiza / Luiza była już ochrzczona. ???
Swoją droga: przecież zwykle pisano: "roku bieżącego" w akcie, jeśli dziecko urodziło się lub chrzczone w tym samym roku co zgłoszone do aktu. !
To by znaczyło, że w ww. 3 aktach zgłoszenia były dokonywane w innych latach niż lata urodzenia/chrztu.

Andrzej

: wt 02 lut 2016, 13:51
autor: Kasia_Marchlińska
W każdym razie dzięki za wszystkie sugestie. Oczywiście nie zgadnę kiedy oni się urodzili naprawdę.

pozdrawiam i podziwiam twoją metodę mini-drzewek z mapką - muszę coś takiego wprowadzić do mojej rodziny ze Śląska i Ziemi Częstochowskiej - co akt to byli gdzie indziej, rzadko mam jedną osobę w tym samym miejscu przy więcej niż dwójce kolejnych dzieci, cały czas się przeprowadzali. Pewnie praca była kapryśna, ale poszukiwania trudne.

pozdrowienia
Kaśka

: wt 02 lut 2016, 14:43
autor: andompol
Tu muszę sprostować: to nie moja metoda. To metoda Janusza "Zatoki". Ja tylko się przyglądam i rozważam co zaadoptować do swoich potrzeb. To praca Janusza i jego doświadczenie.

A co do łamigłówki powyższej: myślę, że trzeba sprawdzić różne kombinacje urodzin dzieci (przyjmując różne wersje roku urodzenia) i sprawdzić czy w każdej z tych kombinacji występuje odpowiedni odstęp w czasie pomiędzy narodzinami kolejnych dzieci. Czyli czy między narodzinami kolejnych dzieci jest co najmniej 10 miesięcy (założenie: 9 miesięcy ciąży i co najmniej 1 miesiąc połogu). Może któryś z wariantów uda się wyeliminować. Ponadto, w której kombinacji występuje najwięcej zgodności w zakresie wieku rodziców, świadków i innych informacji.

Andrzej

Re: Zagadka logiczna - pomyłki w aktach urodzenia

: wt 02 lut 2016, 15:42
autor: kwroblewska
Kasia_Marchlińska pisze: [..]
Więc jedno z nich musiało się urodzić w 1840 a drugie 1841 bo nie podejrzewam, że w obu aktach jest pomyłka - jeden z nich statystycznie powinien być poprawny. Myślę, że to nie był rok 1842, bo nie byłoby adnotacji o opóźnieniu. I teraz któremu z dzieci dopisać jedynkę przy roku urodzenia? Tu nie mam przesłanek i dlatego piszę, może macie jakiś pomysł, który pomógłby się skłonić ku którejś z opcji?
Mam wrażenie, że akt dotyczący chrztu Wiktorii pochodzi z archiwum diecezjalnego/księgi z koscioła św. Aleksandra. Akt ten powinien mieć swój odpowiednik w ASC. Czy udał ci się odszukać ten akt w ASC par. św. Aleksandra w AP W-wa i porównać zapis, tutaj http://baza.archiwa.gov.pl/sezam/pradzi ... c=Warszawa
Akt dotyczący Wiktorii Teresy 30 grudnia 1842r -dziecię urodzone 20 grudnia 1840r - meldunek spóźniony dla zatrudnienia ojca.
Akt dotyczący Edwarda 30 grudnia 1841r/11 stycznia 1842r - dziecię urodzone 7/19listopada 1840r.
Akt spóźniony z powodu słabości matki dziecięcia, stawającemu ojcu i swiadkom..
Przypuszczam, że nie zapisano urodzone ... tysiąc osiemset czterdziestego pierwszego. Z powodu słabości matki dziecię ochrzczono po blisko 2 miesiącach.
___
Krystyna

Re: Zagadka logiczna - pomyłki w aktach urodzenia

: wt 02 lut 2016, 15:50
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Św. Aleksandra (jak i chyba wszystkie pozostałe) - dostępne w naszym serwisie metryki.genealodzy.pl wraz z opisem źródła
w przypadku Św. Aleksandra możliwe, że w metryki.genealodzy.pl sa i pierwopisy i wtóropisy - jest opis skąd pochodzą prezentowane kopie

Re: Zagadka logiczna - pomyłki w aktach urodzenia

: wt 02 lut 2016, 17:00
autor: Kasia_Marchlińska
Dziękuję wszystkim, pouczające.

Kaśka