przyjdzie google i wyrówna?
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
przyjdzie google i wyrówna?
http://www.rp.pl/artykul/2,301050_Pisar ... ogle_.html
O ile będą zainteresowani nie tylko poczytnymi autorami ale i niszową działałnością to..implikacje będą ciekawe:)
pozdrawiam
O ile będą zainteresowani nie tylko poczytnymi autorami ale i niszową działałnością to..implikacje będą ciekawe:)
pozdrawiam
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6301
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 7 times
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6301
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 7 times
Nieco więcej na temat całego Projektu można przeczytać tu:
http://books.google.com/intl/pl/googlebooks/agreement/
Pozdrawiam,
AK
http://books.google.com/intl/pl/googlebooks/agreement/
Pozdrawiam,
AK
- Lipnik.F.Turas

- Posty: 872
- Rejestracja: śr 16 sie 2006, 22:07
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
................................Tomek1973 pisze:Naiwnością byłoby sądzić, że Madame Google to altruistka. Dolary przeciwko orzechom, że dostęp do serwisu będzie płatny.
pozdrawiam - tomek
Od lat czytam nasze perełki za darmo?
Nie w nagłówkach przewijają się reklamki firm.
i to jest cena w Necie a dostęp do polskich perełek.
.........................................
Tylko jedno pytanie skąd w USA biblioteki posiadają nasze książki?
........................
Czy aby wydawnictwa nie podsyłają darmowych książek do biblioteki kongresu USA?
jan
Płatny bądź nie, serwis na pewno może być pomocny. Kilka dni temu wstukałem swoje [rzadkie] nazwisko w Google Book Search i okazało się, że Rembieskich można odszukać w różnorakich publikacjach, tak niszowych jak np. "Gospodarka stawowa w ... RP w wiekach XVI-XVIII" bądź w "Gawędach ludowych z sieradzkiego". W życiu by mi do głowy nie przyszło, by szukać informacji na temat życia przodków w takich pozycjach. To również pokazuje jak dziwne pozycje wydawnicze są digitalizowane - owe gawędy ludowe to mała niepozorna książeczka wydana w 1988.
- Lipnik.F.Turas

- Posty: 872
- Rejestracja: śr 16 sie 2006, 22:07
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
Ależ dokładnie tak.
w tym poście pewien autor pozytywnie docenił digitalizacje niszowych wydawnictw swoich prac.
Dostrzegł, że jego myśli przeczyta setki tysięcy ludzi zamiast tysiąc?- 4 tysiące?- 10 000 tysięcy?
takie dziś są nakłady książek.
....................
I tylko on będzie kształtował świadomość świata
janek
w tym poście pewien autor pozytywnie docenił digitalizacje niszowych wydawnictw swoich prac.
Dostrzegł, że jego myśli przeczyta setki tysięcy ludzi zamiast tysiąc?- 4 tysiące?- 10 000 tysięcy?
takie dziś są nakłady książek.
....................
I tylko on będzie kształtował świadomość świata
janek
Janku,
przeczytałem dokładnie stronę, którą poleciła Aneta. Dostęp do GBS będzie - tak jak przypuszczałem - płatny. Trzeba będzie wykupić dostęp tak samo, jak chociażby do do ancestry.com.
Nie zmienia to jednak faktu, że chętnie zainwestuję parę dolców w przedsięwzięcie porównywalne ze złapaniem Pana Boga za nogi.
pozdrawiam - tomek
przeczytałem dokładnie stronę, którą poleciła Aneta. Dostęp do GBS będzie - tak jak przypuszczałem - płatny. Trzeba będzie wykupić dostęp tak samo, jak chociażby do do ancestry.com.
Nie zmienia to jednak faktu, że chętnie zainwestuję parę dolców w przedsięwzięcie porównywalne ze złapaniem Pana Boga za nogi.
pozdrawiam - tomek
Od ponad roku sciągam stare książki szczególnie z googlow< jako źródła genealogiczne. To jest naprawde dobra sprawa. Oczywiście zapłaciłbym chetnie po kilka złotych za kartkę z książek które są, ale nie można ich sciągnąc. Nie rozumiem tego wrzasku autorów, podnoszonego przy każdej okazji niby to naruszania praw autorskich. Chetnie bym zamówił i zapłacił za kilka książek tylko że nie są dostępne w sprzedaży. Więc panowie właściciele praw autorskich, zadbajcie żeby każdy chętny mógł kupić wasze dzieło, a jeżeli nie to zawierajcie umowy z google, zaiksem itp i te organizacje i dla was zarobia pare groszy.
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6301
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 7 times
- maria.j.nie

- Posty: 2737
- Rejestracja: pn 19 mar 2007, 23:36
- Lokalizacja: Lubuskie
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 1 time
przyjdzie google
Witam,
Czy ktoś z Państwa, korzystał lub korzysta z bezpłatnego programu Google Toolbar ?
Napisano „ Chcesz coś przetłumaczyć?... . Błyskawicznie tłumaczy strony www… „
Pozdrawiam serdecznie Maria
Czy ktoś z Państwa, korzystał lub korzysta z bezpłatnego programu Google Toolbar ?
Napisano „ Chcesz coś przetłumaczyć?... . Błyskawicznie tłumaczy strony www… „
Pozdrawiam serdecznie Maria
- Bea

- Posty: 1599
- Rejestracja: pn 01 cze 2009, 20:03
- Lokalizacja: Mazowsze Północne (Ziemia Zawkrzeńska)
Re: przyjdzie google
korzystam, głównie jako wyszukiwarkimaria.j.nie pisze:Witam,
Czy ktoś z Państwa, korzystał lub korzysta z bezpłatnego programu Google Toolbar ?
1. pomocne jest np. w tym to że często nie trzeba wpisywać długiej frazy, bo wyszukiwarka od razu proponuje najczęściej wyszukiwane sformułowania, oraz zapamiętuje szukane już zestawy słów. To pomaga, choć pewnie taką usługę ma już każdy pasek wyszukiwarki - nie wiem, zaczęłam używać googla i tak już zostało. Aha, ponadto można włączyć zakreślanie (kolorkiem) poszukiwanych słów (nie trzeba dodatkowo szukać z poziomu przeglądarki internetowej Ctrl+F)
2. szybki dostęp do poczty gmaila, o ile ktoś ma tam konto (+są pożyteczne inne funkcje jak: kalendarz, własna strona picassa, dokumenty, YT)
3. ten translator automatyczny działa jak.... "automatyczny translator", czyli tłumaczy po austriacku
Beata
P.S.
zastanawiam się który program czuwa nad moją poprawną ortografią podczas edycji np. na forum internetowym - może też pasek googla ? hmmm.... w zasadzie nie wiem, może któraś z wtyczek FF...