Rozszyfrowanie miejsca urodzenia

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Dabkowski_Grzegorz

Sympatyk
Posty: 166
Rejestracja: ndz 19 lip 2015, 12:49

Rozszyfrowanie miejsca urodzenia

Post autor: Dabkowski_Grzegorz »

Potrzebuję pomocy w ustaleniu miejsca urodzin Wojciecha Daniela Laubscha z aktu/zapowiedzi numer 8:

http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 07-008.jpg
http://metryki.genbaza.pl/genbaza,detail,325088,4

Ja przeważnie widzę we wsi Rublewie w Gminie i Parafii Rakunickiey w Powiecie i Departamencie Poznańskim. W akcie małżeństwa jest jednak jedno Wro..., którego cześć dalsza zasłonięta jest pieczęcią. Może Rublewo to Wróblewo? Tylko które?

— Grzegorz
Janina_Tomczyk

Nieaktywny
Posty: 1259
Rejestracja: pn 10 gru 2012, 17:28

Rozszyfrowanie miejsca urodzenia

Post autor: Janina_Tomczyk »

Witaj

No, nabazgrane jest niesamowicie w tej metryce i czytam, iż urodził się w Rublewie w gminie i parafii Rakwickiej w powiecie i departamencie poznańskim. Ból na tym polega, że współcześnie nie widzę na szczegółowych mapach takich miejscowości jak Rublew-Rublewo, ani też Rakwice. Może faktycznie chodzi o Wróblewo, które jest blisko Kostrzyna i jakąś pobliską parafię? A może to już jest część Poznania bo metryka pisana 200 lat temu i nastąpiły wielkie zmiany na tym terenie?
Radzę szukać alegatów do tego aktu ślubu, bo mnie takie zagadki wyjaśniły dopiero załączone odpisy metryk lub akty znania.

Pozdrawiam
Janina
Awatar użytkownika
Aga_Brz

Sympatyk
Adept
Posty: 338
Rejestracja: śr 28 sty 2015, 12:49

Post autor: Aga_Brz »

Miejscowość Rakwitz jest na tej mapie...
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/ ... o_1820.jpg
i wg mnie to obecne Rakoniewice jak porównuję mapę współczesną.
pozdrawiam
Agnieszka
Awatar użytkownika
Kaczmarek_Aneta

Sympatyk
Legenda
Posty: 6301
Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 7 times

Post autor: Kaczmarek_Aneta »

Witaj Grzegorzu,

nie wiem czy przeglądałeś zachowane aneksy do ślubu Wojciecha Daniela Laubscha - wynika z nich m.in., że metryka urodzenia nie zachowała się z powodu pożaru parafii, w której akt był sporządzony, ale nie chcę zabierać Ci przyjemności przeczytania tychże dokumentów.
Czytaj od skanu: http://metryki.genbaza.pl/genbaza,detail,325172,35

Pozdrawiam
Aneta
Dabkowski_Grzegorz

Sympatyk
Posty: 166
Rejestracja: ndz 19 lip 2015, 12:49

Post autor: Dabkowski_Grzegorz »

Agnieszko, to był dobry typ, a ja jestem matoł, bo po pierwsze patrzyłem na listę parafii w Wielkopolsce, zwróciłem uwagę na Rakoniewice, bo brzmi nieco podobnie, i ostatecznie nie sprawdziłem nawet niemieckiej nazwy, po drugie zaś nie pomyślałem, że na Genbazie są alegata:

http://metryki.genbaza.pl/genbaza,detail,325172,35

Świadkowie w akcie znania podają, że rodził się w Rakoniewicach w Wielkiey Polszcze, od którego to miejsca przymiotnik brzmi rakoniewicki, ale też rakonitzki. Jego matka mieszkała w tym czasie w sąsiednim Wielichowie.

Wersja rakwicki jest jakby bezpośrednio z wersji niemieckiej. Skąd się wzięło Rublewo do końca to nie wyjaśnia. Przejrzałem parę map, w tym niemieckie mapy topogoraficzne, i nie znalazłem nic podobnie brzmiącego. Ale w zasadzie jestem usatysfakcjonowany.

dodano:

Aneto, jak widać właśnie mnie olśniło, że aneksy są dostępne w Genbazie. O pożarze kościoła było napisane także w akcie małżeństwa (zabawne, że wziął na to zaświadczenie od miejscowego pastora ;) ), ale akt znania zdaje się i tak wyjaśniać sprawę.

Dziękuję wszystkim i pozdrawiam,

— Grzegorz
Awatar użytkownika
Kaczmarek_Aneta

Sympatyk
Legenda
Posty: 6301
Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 7 times

Post autor: Kaczmarek_Aneta »

O Rakoniewicach sporo informacji podaje Słownik Geograficzny, m.in. informację o cechach (w tym piwowarskim, który powstał w XVIII wieku):
http://dir.icm.edu.pl/Slownik_geograficzny/Tom_IX/505
Myślę, że warto też poszperać w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej.

Pozdrawiam
Aneta
Janina_Tomczyk

Nieaktywny
Posty: 1259
Rejestracja: pn 10 gru 2012, 17:28

Post autor: Janina_Tomczyk »

Widzę Grzegorzu, że jesteś farciarzem i mimo braku metryki jest alegat, z którego wiesz nawet więcej niż z lakonicznej metryki. Wiesz jakie miał wyznanie, gdzie mieszkała matka w tym czasie oraz wiesz, że był piwowarem w tych Dawidach. Agnieszka miała rację o tych Rakoniewicach, których nazwa została zmieniona. Alegaty to rzecz bezcenna dla naszych poszukiwań i życzę Ci takiego szczęścia w dalszych poszukiwaniach.

Pozdrawiam
Janina
Dabkowski_Grzegorz

Sympatyk
Posty: 166
Rejestracja: ndz 19 lip 2015, 12:49

Post autor: Dabkowski_Grzegorz »

Że był piwowarem / mielcarzem w Dawidach to i tak w akcie małżeństwa jest powtórzone, ale rzeczywiście pojawiają się dodatkowe informacje, których tam nie ma (a mam wrażenie, że akty z Urzędów Stanu Cywilnego sporządzane tuż po wprowadzeniu kodeksu Napoleona są najdłuższe i zawierają najwięcej informacji). Nie rozumiem tylko, co z tym jego wyznaniem... Zrozumiałem, że wziął od pastora zaświadczenie, że to kościół parafii katolickiej się spalił...

Ale tak naprawdę, to bardziej interesuje mnie w tym przypadku panna młoda. Tu alegata wnoszą akurat tylko odpis aktu chrztu, którego oryginał i tak już miałem. Ale i tak mam wrażenie, że mam sporo farta, a do Marianny Franciszki za jakiś czas na tym forum będę musiał wrócić, bo mam pewną teorię, którą trzeba publicznie poddać pod sąd :D Najpierw jednak opracuję to, co mam.

— Grzegorz
Janina_Tomczyk

Nieaktywny
Posty: 1259
Rejestracja: pn 10 gru 2012, 17:28

Post autor: Janina_Tomczyk »

Witaj Grzegorzu

Jeśli chodzi o wyznanie to zapewne miał ewangelickie, gdyż jego nazwisko i świadków brzmi jak widzisz, a fachowcy tacy jak piwowarzy, sukiennicy i fachowcy od maszyn tkackich zwykle przybywali do Polski z Niemiec wraz z uprzemysłowieniem wprowadzanym przez właścicieli ziemskich. W pewnym okresie ( koniec XVIII i początek XIX w ) wszelkie akty różnych wyznań były sporządzane przez księży katolickich jako urzędników stanu cywilnego i przechowywane w tych kościołach. Spotkałam takie metryki w trakcie indeksacji i dotyczyły osiedlonych w Polsce Niemców i Żydów. Później utworzono odrębne księgi prowadzone przy parafiach ewangelickich, prawosławnych i w kahałach żydowskich. Jeśli chodzi o małżeństwa osób o różnych wyznaniach to nie było problemu i takie zawierano, a jak poczytasz to forum to zobaczysz, że w takich mieszanych małżeństwach synów chrzczono w parafiach ewangelickich, a córki w katolickich.
Wszystkie informacje i każde słowo odczytane w odnalezionych dokumentach przybliżają nam wiedzę o tym jak żyli nasi przodkowie i to jest dla mnie najbardziej fascynujące, a nie tylko suche fakty kiedy się urodził, ożenił i zmarł.
Życzę dalszych ciekawych odkryć genealogicznych i pozdrawiam
Janina
Dabkowski_Grzegorz

Sympatyk
Posty: 166
Rejestracja: ndz 19 lip 2015, 12:49

Post autor: Dabkowski_Grzegorz »

Owszem, to jest cywilny akt małżeństwa, mimo że sporządzany przez księdza katolickiego, więc o wyznaniu nie przesądza. Wydawało mi się jednak, że ksiądz w naturalny sposób pisał o parafii rakoniewickiej / rakwickiej, tak jak pisał o swojej parafii raszyńskiej, bez słowa wzmianki, że chodzi o kościół ewangelicki. Nazwisko oczywiście jednoznacznie wskazuje pochodzenie, ale znów nie każdy Niemiec to od razu protestant; w księgach parafii katedralnej św. Jana w Warszawie, skąd Marianna przedstawiła metrykę chrztu, połowa - jeśli nie lepiej - księży miała w tym czasie niemieckie nazwiska. No i jeszcze imię Wojciech...

Wsadzam teraz rzecz jasna kij w mrowisko. Dopóki nie znajdą się kolejne dokumenty, po prostu nie wiemy, jak było.

Pozdrawiam,

— Grzegorz
Janina_Tomczyk

Nieaktywny
Posty: 1259
Rejestracja: pn 10 gru 2012, 17:28

Post autor: Janina_Tomczyk »

Witaj Grzegorzu

Twoje wątpliwości są Twoim problemem i ja oraz inni forumowicze tylko chcemy Ci pomóc, więc określenie "wsadzam... kij w mrowisko" jest niezbyt fortunne, bo mnie jest dość obojętne jakiego wyznania był ów Wojciech Daniel Laubsch i czy sens miało potwierdzenie przez pastora jego pochodzenia w akcie znania.
Jednak dwaj świadkowie twierdzą, że aktu chrztu nie ma bo kościół został spalony i popierają to poświadczeniem pastora, iż to co oni zeznali jest zgodne z prawdą. To daje podstawę by sądzić, iż pastor dobrze znał tę rodzinę i świadków więc mogli być protestantami w tym lub wcześniejszych pokoleniach, Jest też prawdopodobne, że Wojciech dokonał konwersji i został katolikiem przyjmując nowe imię Wojciech bo imię Daniel u protestantów występowało.
Nie wiem czy interesujesz się bazą BASIA w WTG, ale znajdziesz tam bardzo liczną rodzinę Laubsch zamieszkałą na początku XIX wieku w Wolsztynie i wszystkie ich metryki są w parafii ewangelickiej w Wolsztynie( załączone są skany metryk). ale jak zerkniesz na mapę to zobaczysz, że między Wolsztynem i Rakoniewicami jest niewielka odległość i ci Laubschowie mogą być rodziną Wojciecha z tego aktu ślubu.
Nie studiowałam tych akt i nie podam Ci linków bo to Twoje zadanie sprawdzania czy to rodzina czy nie, ale tyle jeszcze mogę Ci podpowiedzieć skoro masz takie wątpliwości.
Masz rację co do tego, iż nie każdy Niemiec to protestant, nie każdy Żyd jest wyznania mojżeszowego i nie każdy Rosjanin jest prawosławny, ale skoro masz zapis o poświadczeniach wydanych przez pastora to należy to zauważyć w powiązaniu z niemieckim nazwiskiem, a ja tylko chciałam Ci pomóc.
Napisałeś, że bardziej interesuje Cię Marianna Franciszka Demek i zauważyłam w Warszawie jest akt ślubu jej młodszej siostry Franciszki Barbary Demek z urodzonym Mateuszem Szypnickim 1821/44, gdzie zapis nazwiska rodowego matki tych panien także ma niemiecki charakter -Magdalena Kleth i wyraźnie napisano, że byli rodem z Warszawy. Tu już mieszkali w Zamku Królewskim i służyli rodzinie carskiej, ale utrzymywali się z własnych środków.
Jeśli z góry zakładasz, że nie wiemy jak było i nie starasz się dociekać zanim coś poddasz w wątpliwość to moja pomoc jest pozbawiona sensu i na tym kończę jakiekolwiek próby pomagania Ci w poszukiwaniach.
Pozdrawiam
Janina
Dabkowski_Grzegorz

Sympatyk
Posty: 166
Rejestracja: ndz 19 lip 2015, 12:49

Post autor: Dabkowski_Grzegorz »

Witaj,

Uważam, że zostałem źle zrozumiany. Przez wsadzanie kija w mrowisko miałem na myśli li tylko luźną spekulację, odgrywanie adwokata diabła, albo jeszcze bardziej opisowo: przedstawiane kontrargumentów nie z przekonania co do takiej racji, ale właśnie w celu sprowokowania myśli i dyskusji. Skonkludowałem, że nie wiemy, jak jest, póki nie poszukamy dalej, ale nie miałem przecież na myśli, że Twoja, czy innych forumowiczów sugestia jest błędna. Wręcz przeciwnie, ja zajmuję się badaniami genealogicznymi od niedawna i cenię sobie opinie osób, które mają większe doświadczenie. Na początku naprawdę sądziłem, że wziął od pastora zaświadczenie o pożarze kościoła katolickiego. Argumenty, które teraz przedstawiłaś, o występowaniu nazwiska Laubsch w Wielkopolsce, oraz o możliwości, że Daniel Laubsch dołożył sobie imię Wojciech dokonując konwersji, przechylają mnie ku przeciwnemu wnioskowi, niż ten, z którym zacząłem tę dyskusję. I bardzo dobrze, o to chodziło, rodziny ów Wojciecha Laubscha wcześniej czy później poszukam, może znajdą się twarde dowody za jedną lub drugą możliwością. Bazę BASIA już kiedyś widziałem, choć nie miałem dotąd do czynienia z regionem wielkopolskim, więc nie korzystałem; pewnie bym do niej w końcu trafił, ale wskazówka już teraz udzielona jest oczywiście wartościowa.

Napisałem, że bardziej interesuje mnie w tej chwili panna Demekówna, i także dlatego Wojciechem Danielem Laubschem się od razu nie zajmę. Znam akt małżeństwa Franciszki Barbary Demek z Mateuszem Szypnickim, co więcej, można powiedzieć, że moje poszukiwania od tamtej strony prowadzą. Co więcej, w akcie zgonu Mateusza Szypnickiego jego żona nazywa się już Franciszka Dąbkowska, co wyjaśnia, czemu w ogóle się tą rodziną zajmuję. Mam jeszcze troje innych Dąbkowskich, którzy urodzili się w zbliżonym czasie i miejscu z ojca Franciszka i matki Magdaleny z Kletów. Miałem o tym wkrótce napisać w osobnym wątku - i pewnie to zrobię, bo wciąż zależy mi na opinii doświadczonych badaczy na temat wywiedzionego przeze mnie z wielu różnych aktów dowodu - ale wpierw chcę porządnie opracować materiały, które już posiadam, bo właśnie błyskawicznie realizując pomysły na kolejne dociekania i weryfikując kolejne hipotezy dokonałem tylu odkryć, że nie nadążam z dokumentacją (taki widocznie los początkującego, który zaczyna z prawie niczym ;) ). Uprzedzając więc nieco zdradzę tylko, że według mnie Magdalena Klet istotnie była Niemką, jak napisali, rodem z miasta Drezna.

Bardzo więc dziękuję, Janino, za cenne wskazówki. Nie jest tak, że z góry poddaję w wątpliwość twoje, czy innych osób, hipotezy i nie staram się odszukać dowodów. Jak widzisz, staram się podchodzić do sprawy skrupulatnie. Nie wszystkim można się jednak zająć od razu, a publicznie pospekulować na temat jakiejś hipotezy chyba nie jest grzechem.

Pozdrawiam,

— Grzegorz
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”