Ksiąg sądowych zachowało się tylko kilkadziesiąt- pełny ich wykaz zawiera praca Tomasza Wiślicza " Katalog małopolskich ksiąg sądowych wiejskich XV-XVIII w " tam też znajdują się informacje które z nich zachowały się jedynie w rękopisach ( podanie lokalizacji i sygnatury) a które zostały wydane drukiem min przez wspomnianego powyżej Ulanowskiego, ale też przez Grodziskiego i innych. To bardzo dobre opracowanie które szczegółowo opisuje np. które księgi zostały wydane w całości a które tylko we fragmentach- to ma znaczenie bo ja po zapoznaniu się z drukowanymi fragmentami, poszedłem dalej i sięgnąłem po mikrofilm z całością i znalazłem tam bardzo dużo ciekawych rzeczy które pominęły publikowane fragmenty.
Księgi sądowe dotyczyły nie tylko spraw karnych ale i może przede wszystkim wszelkiego rodzaju zapisów, spadków etc. wspominani są wójtowie, ławnicy, tak że można wychwycić wielu mieszkańców danej miejscowości. Wszystkim bardzo polecam tą lekturę.
Jeżeli chodzi o inne źródła rodzin chłopskich ale nie tylko (same księgi sądowe wspominają również szlacheckich arendarzy, w przypadku XVI wieku zdarzają się równiez zapisy spraw spadkowych miejscowej szlachty) to musi tu nastąpić rodział na 1. Okres Staropolski wspólny mniej więcej dla całej Rzeczpospolitej i 2. Okres zaborów gdzie źródła się różnicują. Mogę wskazywać tu tylko Galicję bo ten obszar stanowi jak na razie mój krąg poszukiwań.
Pierwsze ważne źródła oprócz oczywiście ksiąg metrykalnych od których należy zacząć to Katastry- spisy gospodarzy - Józefiński z lat 80-tych XVIII wieku i Franciszkański z lat 20-tych XIX wieku.
Kolejnym źródłem są Fasje podatkowe sporządzane w latach 70-tych XVIII wieku przez wszystkich właścicieli ziemskich ale na ich tropie dopiero jestem i będę mógł coś więcej o nich napisać po wizycie we Lwowie, zapewne na jesieni.
Żródeł jest oczywiście znacznie więcej, archiwa państwowe i kościelne dla danego terenu, wszelkie opracowania lokalne i zamieszczane w nich źródła, Księga złoczyńców z Wiśnicza, rejestry poborowych ( te XVIII wieczne też tropie ale to kolejna wycieczka tym razem do Wiednia, schematyzmy, spisy wyborców itd., słowniki min. miejscowości w średniowieczu
Ta wielość źródeł daje nadzieje że dopóki nie przejrzy się wszystkich nie należy się poddawać, i zawsze można nawet po latach cieszyć się kolejnymi odkryciami, i liczyć nawet na cuda jak ten opisywany jakiś czas temu na forum gdy poszukiwacz znalazł księgi metrykalne z XVI wieku o których nawet proboszcz nie wiedział.
Tak że radości na całe życie i starczy jeszcze na kilka pokoleń jak będą się interesowały kontynuacją
pozdrawiam Henryk
Proszę o dodanie kolejnych źródeł dla Małopolski i Galicji bo pewnie wielu nie uwzględniłem a chętnie wzbogacę swoje plany exploracji bo mam wolne terminy za jakieś 30 lat
