Witam!
Interesuje mnie kwestia jurydyk kościelnych , ale nie w dużych miastach, a w małych miasteczkach kresowych w XVIII wieku, konkretnie w WXL.
Co one zawierały w swoim inwentarzu poza plebanią, cmentarzem...
Czy w obrębie tych jurydyk byli także "partacze" czy tylko zagrodnicy a może włościanie?
Jakie świadczenia obowiązywały mieszkańców jurydyk kościelnych : czynsz, podymne?
W sprawdzonych przeze mnie źródłach temat ten jest omówiony dość, jak na mój gust, pobieżnie.
Może ktoś może wskazać opracowanie bardziej szczegółowe?
Pozdrawiam,
Julia.
Jurydyki kościelne
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
julia_jarmola

- Posty: 609
- Rejestracja: ndz 12 lut 2012, 12:47
Jurydyki kościelne
Obawiam się, że nie znajdzie się wielu prac na ten temat...
O jurydykach lubelskich pisał Józef Mazurkiewicz (Wrocław 1956). W książce wspominał, że literatura dotycząca tego zagadnienia jest skąpa. Wymienił autorów, którzy napisali co nieco o jurydykach krakowskich (K. Mecherzyński, K.Bąkowski, H. Świechowska, J. Wojnasówna), poznańskich (J. Łukaszewicz) i warszawskich (Ł.Gołębiowski, A. Wejnert). Ogólnie o temacie pisali też J. Baranowski, T.Korzon, a jakieś informacje o nich pojawiają się podobno także w pracy "Miasta i mieszczaństwo w dawnej Polsce".
Lubelskie jurydyki duchowne niewiele się różniły od tych należących do szlachty. Mieszkańcy płacili czynsz, czasem obowiązywała ich też danina w naturze, czy robocizna. Zajmowali się rolnictwem, niekiedy mogli też zrzeszać się w cechach rzemieślniczych (ale nie musieli), prowadzili karczmy, browary, często też zajazdy. Jurydyki przypominały poniekąd miasta prywatne - mieszkała w nich ludność mieszczańska, a także szlachta (oraz ich służba). Byli to i gospodarze-posesjonaci i komornicy, czasem też ludzie luźni. Co do ustroju - we władzach zasiadał wójt i ławnicy (jurysdykcja sądowa i administracyjna) resztę stanowiło pospólstwo.
Z pozdrowieniami,
Magda
O jurydykach lubelskich pisał Józef Mazurkiewicz (Wrocław 1956). W książce wspominał, że literatura dotycząca tego zagadnienia jest skąpa. Wymienił autorów, którzy napisali co nieco o jurydykach krakowskich (K. Mecherzyński, K.Bąkowski, H. Świechowska, J. Wojnasówna), poznańskich (J. Łukaszewicz) i warszawskich (Ł.Gołębiowski, A. Wejnert). Ogólnie o temacie pisali też J. Baranowski, T.Korzon, a jakieś informacje o nich pojawiają się podobno także w pracy "Miasta i mieszczaństwo w dawnej Polsce".
Lubelskie jurydyki duchowne niewiele się różniły od tych należących do szlachty. Mieszkańcy płacili czynsz, czasem obowiązywała ich też danina w naturze, czy robocizna. Zajmowali się rolnictwem, niekiedy mogli też zrzeszać się w cechach rzemieślniczych (ale nie musieli), prowadzili karczmy, browary, często też zajazdy. Jurydyki przypominały poniekąd miasta prywatne - mieszkała w nich ludność mieszczańska, a także szlachta (oraz ich służba). Byli to i gospodarze-posesjonaci i komornicy, czasem też ludzie luźni. Co do ustroju - we władzach zasiadał wójt i ławnicy (jurysdykcja sądowa i administracyjna) resztę stanowiło pospólstwo.
Z pozdrowieniami,
Magda
-
julia_jarmola

- Posty: 609
- Rejestracja: ndz 12 lut 2012, 12:47