Strona 1 z 1

Co sie stało z dzieckiem?

: wt 03 maja 2016, 20:00
autor: dorota_b
witam forumowiczów,
Natrafiłam w swoim drzewie na taki problem: małżeństwo zawarte w 1868 roku, urodzone dziecko z tego małżeństwa dwa miesiace poźniej, a w 1870 roku unieważnienie. Odnalazłam dokumenty (akt zgonu pierwszego mężą młodej, unieważniony z powodu jego powrotu po kilku latach, wyrok sądu unieważniający malżeństwo). Dotąd ok, ale szukam decycji w/s dziecka. Wiem, że żona wróciła do pierwszego męża i urodzila mu dzieci, córkę prawdopodobnie zabrała ze sobą, bo wyszła za mąż w parafii matki i matka wyrazała zgodę. W wyroku sadu nie ma żadnej informacji na temat dziecka. Czy dokument w tej sprawie powinien być sporządzony? jeżeli tak, to przez jaki urząd?

: wt 03 maja 2016, 21:28
autor: Robert1
Nie napisałaś nawet, która to część Polski... Trudno będzie więc określić, który urząd i na podstawie których przepisów.

: śr 04 maja 2016, 06:00
autor: dorota_b
Nie podawałam danych, bo chodzilo mi tylko o ukierunkowanie poszukiwań...Wyrok o unieważnieniu małżenstwa wydal Sąd Konsystorza Generalnego Guberni Warszawskiej, generalnie copdzi o okolice Warszawy

: śr 04 maja 2016, 20:13
autor: Robert1
Dzielnica Polski jest niezbędna właśnie po to, by ukierunkować poszukiwania.

Kodeks Cywilny Królestwa Polskiego w art. 356 stanowił:
"Jeżeli małżeństwo za nieważne uznane zostało, opieka nad małoletniemi a nieusamowolnionemi dziećmi należy z prawa do tego z rodziców, które w dobrey wierze małżeństwo zawarło, a ieżeli oboje w dobrey wierze byli, do oyca; po śmierci zaś iego, albo gdyby opiekunem bydź nie mógł, do matki. Jeżeli zaś oboie byli w złey wierze, opieka z prawa do żadnego z nich nie należy."

Zatem, o ile oboje rodzice zawarli małżeństwo w dobrej wierze, to ojcu powinna przypaść opieka nad dzieckiem. Oczywiście, w praktyce mimo wszystko mogła ona przypaść matce, jeśli ojciec opiekować się nie chciał. I niepotrzebne było w tej sprawie oddzielne orzeczenie sądu. Przejście opieki następowało z mocy prawa.

Natomiast, jeśli oboje działali w złej wierze (ale to raczej trudne do udowodnienia, skoro był akt zgonu "starego małżonka") - to opieka należała do dziada ze strony ojca, a jeśli ten nie żył lub się wymówił od niej - do dziada ze strony matki.
Jeśli dziecko nie miało żyjących męskich wstępnych, o opiece decydowała Rada Familijna, którą powinien zwołać wójt lub burmistrz ostatniego miejsca zamieszkania małoletniego (chyba, że w grę wchodziło dziedziczenie nieruchomości - wówczas powinien ją zwołać sąd). Rada familijna składać się powinna z trzech najbliższych krewnych lub powinowatych ze strony matki i trzech najbliższych krewnych lub powinowatych ze strony ojca.
Z posiedzenia rady sporządzany był notarialnie protokół.

: czw 05 maja 2016, 06:03
autor: dorota_b
Robercie, bardzo dziekuję za wyczerpujacą informację. Myślę, że w tym wypadku ojciec zrezgnował dobrowolnie z opieki (dziadek prawdopodobnie już nie żył, ojciec miał dorosle dzieci z pierwszego małżeństwa i 55 lat, a matka 32), ale będę jescze szukac.