Szydłowscy h. Lubicz a Gustorzyn k. Włocławka

Szlachectwo, heraldyka

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie, adamgen

Vasquez

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 377
Rejestracja: sob 17 maja 2008, 16:44

Szydłowscy h. Lubicz a Gustorzyn k. Włocławka

Post autor: Vasquez »

Kilka dni temu na nowo podjąłem temat moich przodków od strony babci - rodziny Szydłowskich. Przypadkowo natrafiłem na informacje w internecie o bratanku mojej pra...babci i jego potomkach, przez to nawiązując kontakt z kuzynem (który jest, jak się okazuje, członkiem Warszawskiego TG!).

Z góry przepraszam, za rozległą wiadomość, ale chciałbym przedstawić wszystko co aktualnie wiem, bo każdy szczegół może mieć jakieś znaczenie.

Chciałbym ustalić, czy Szydłowscy, od których pochodzimy, mogą być herbu Lubicz, czy to zupełny przypadek. Niektóre wiadomości o rodzinie mogą na to wskazywać, inne temu przeczyć. Oto co udało się ustalić:

Antoni i Marianna Szydłowscy byli Gospodarzami w Gustorzynie (parafia Wieniec, koło Włocławka). Zmarli kolejno 28 i 25 sierpnia 1831r. w Gustorzynie w wyniku cholery (mieli mieć kolejno 70 i 70 lat (prawdopodobnie mieli mniej). Innych danych nt. pochodzenia, rodziców itp. nie ma.

W parafii Wieniec, w latach 1791, 1792, 1794, 1796, 1799, 1801 i 1804 rodzą się dzieci Antoniego i Marianny. Dwa pierwsze w Wieńcu, kolejne już w Gustorzynie. W każdym (!) z tych aktów Antoni jest wymieniony jako 'honestus'. Tyle z przełomu XVIII i XIX oraz pierwszej części XIX wieku.

Ciekawiej robi się w latach późniejszych - jeden z synów Antoniego i Marianny Szydłowskich, urodzony w 1794r. Andrzej Szydłowski jest wymieniony w Księdze Ludności Stałej m. Włocławka z lat 1843-1850; zarówno on, jak i jego żona i dzieci mają wpisany Stan urodzenia: szlachcic. Andrzej Szydłowski utrzymywał się z Funduszów. Wedle tego KLSu był właścicielem domu drewnianego i miał dwoje służących. http://meldunkowe.genealodzy.pl/skan.ph ... k=0109.jpg

Ten sam Andrzej był świadkiem chrztu mojej pra...babci urodzenej w 1818r. i jest w tym akcie wymieniony jako "rewizor w Gniewkowie". Nie udało mi się ustalić nic więcej o tej profesji. W metrykach z Wieńca z lat 30. Andrzej jest wymieniony jako właściciel części Gustorzyna.

Synem Andrzeja był Gustaw Lubicz-Szydłowski, aptekarz w Żarkach, weteran 1863r. http://powstanie1863.zsi.kielce.pl/index.php?id=w28

Od wspomnianego kuzyna, potomka Gustawa Szydłowskiego otrzymałem skan listu pisanego przez bliżej nieokreśloną osobę do Antoniego Szydłowskiego (1824-1900) herbu Lubicz, właściciela Werbkowic, potomka Posła na Sejm Wielki Teodora Kajetana Szydłowskiego (1697-1795). Treść listu sama w sobie jest bardzo ciekawa:
Szanowny Panie Deputacie
Dobrodzieju.

Niedawno wspomniał mi ktoś z Królestwa tu przybyły : że Wmpan Deputat poszukiwania robi za dalszymi powinowatymi swoimi, którym by chciał, oprócz swoich Najbliższych, także pamiątkę jakąś po najdłuższem życiu zostawić.

Jeżeli to jest prawdą, to myślę, że prawdziwą przysługę wyświadczę Czcigodnemu Panu, gdy Mu wiadomości udzielę o człowieku w całem słowa tego znaczeniu poczciwym i łaski podobnej godnym - chociaż nie wiadomo mi, czy jest krewnym, czy tylko imiennikiem Wmpana.

Mam tu na myśli Pana Gustawa Szydłowskiego, który wart lepszego losu, jest tymczasem ubogim aptekarzem w Żarkach.

Od lat czterech czy pięciu niewidziałem się z nim, i niewiem jak mu się obecnie powodzi. Ale mając niewielki mająteczek ziemski Dobrogoszczyce pod Żarkami, gdzie przez lat ośm mieszkałem, spotykałem się z P. Gustawem bardzo często, i przyjaźń serdeczną dla niego powziąłem, gdyż rzadko zdarzyło mi się w życiu spotkać człowieka takiej prawości, nieskazitelnego charakteru i bezinteresowności, jak on.

Pan Gustaw ma w Żarkach własny dom murowany, o 5 pokojach i aptece, który może być wart około 6000 rubli, ale na którym wiem że przed kilku jeszcze laty ciążył dług hipoteczny 4000 rubli - a bardzo wątpię żeby ze szczupłych dochodów jakie daje apteka, mógłbył coś z tego długu odpłacić.

Pan Gustaw ma żonę i troje dzieci: dwie córki już dorosłe i młodszego od nich syna Stefana, który się bardzo dobrze uczy w gimnazjum w Częstochowie, a podobno w dalszej nauce na doktora medycyny wykształcić się pragnie.

O antecesorach zaś Pana Gustawa wiadomości dokładniejszych niemam - ale ponieważ kiedyś przed laty prosił mnie, żebym mu jakieś metryki stare wyszukać dopomógł, i w tym celu daną mi wówczas notatkę posiadam - przeto wypisuję z niej niektóre daty, które Wmpanu do sprawdzenia posłużyć mogą: czy Pan Gustaw chociażby w bardzo dalekim stopniu do rodziny Pana Deputata należy - czy tylko nazwisko podobne nosi?

Pieczętuje się herbem Lubicz.

Dziad jego: Antoni Szydłowski, data jego urodzenia niewiadoma mi - ale ożeniony był z Maryanną Pniewską, a umarł około roku 1831.
Ojciec Pana Gustawa, a syn poprzedniego: Andrzej Szydłowski, urodził się 1794r. umarł 1852r., a ożeniony był z Beatą z Komorowskich (urodz. 1802, zmarłą 1838) (a może z "Komornickich", bo tego na pewno niewiem.)


Z tego małżeństwa było tylko dwoje dzieci: córka Walerya, dotąd w panieńskim stanie, i syn Gustaw, urodzony w Gustorzynie na Kujawach w roku 1834.

O ile sobie przypominam, opowiadał mi kiedyś Pan Gustaw: że dziad jego Antoni należał niegdyś do bardzo możnej rodziny, ale następnie zbiedniał, z resztkami mienia przybył zkądś na Kujawy, tam zakupił podobno w roku 1772 około 10 włók karczunku po lesie, zbudował folwark Gustorzyn, i na nim w bardzo miernym staniku, do śmierci gospodarował.

Ojciec Pana Gustawa także gospodarką tamże przez całe życie się bawił - aż w końcu wierzyciele rozszarpali ten mająteczek - a Pan Gustaw w 18tym roku życia zostawszy sierotą i bez domu, dla chleba aptekarstwa się wyuczył.

Powtarzam, że zacniejszego nad niego człowieka nieznam - ale jakikolwiek użytek z tej wiadomości o nim, uznasz Wmpan Deputat za stosowne zrobić, proszę nigdy niezdradzić przed nim, że odemnie ta wiadomość Wmpana doszła - bo to harda ta dusza poczciwa, nieprzebaczyłby mi takiego kroku nigdy.

Miło mi przy tej sposobności przesłać Obojgu Czcigodnym Państwom życzenia noworoczne zdrowia i pomyślności w jak najdłuższe lata,
z uszanowaniem głębokiem.

3/12 1889

Kazimierz Langie

(Do Wgo Antoniego Szydłowskiego w Worbkowicach.)
Dane w liście, które mogłem na razie zweryfikować, odpowiadają prawdzie - dziad Antoni Szydłowski ożeniony z Marianną, umarł w roku 1831. Jego syn a ojciec Gustawa urodzony dokładnie jak napisano, w roku 1794 a zmarł w 1852. Jedynie wygląda na to, że podane nazwisko rodowe matki - Pniewska - zostało pomylone (siostra Andrzeja Szydłowskiego, urodzona w 1799r. w Gustorzynie Apolonia wyszła za mąż za Mikołaja Pniewskiego, może stąd ta pomyłka). Wg aktu zgonu innego z dzieci Antoniego i Marianny - Walentego, w Gustorzynie, w roku 1817r. jest informacja, że matka jego Marianna była z domu Żychleńska, pewnie to jest bliżej prawdy.

Nie są zweryfikowane te ciekawe informacje o Gustorzynie, które mogłyby odpowiedzieć w kwestii możliwego szlacheckiego pochodzenia naszych Szydłowskich. Czy Gustorzyn rzeczywiście wcześniej nie istniał? Czy został założony przez Antoniego Szydłowskiego? Faktem jest, jak już wspomniałem, że pierwsze dwoje dzieci urodziło się w 1791 i 1792r. w Wieńcu, kolejne od 1794r. już w Gustorzynie, w parafii Wieniec. Starych informacji o Gustorzynie znaleźć nie mogę. W Słowniku Geograficznym KP napisano, że był to
folw., pow. włocławski, gm. Pikutkowo, par. Wieniec, o 5 w. od Brześcia. Ma rozległości 858 mr. na G., Gustorzynku i przyległości Wolica. Jest tu piękna owczarnia, 8 bud. mur., 4 drewn., płodozmian 9-polowy. Dobra G. zostały 1867r. oddzielone od dóbr Wieniec.
Znalazłem jeszcze informację, że Gustorzyn w aktach kościelnych par. Wieniec widnieje od r. 1783. A co wcześniej?

Kolejną informacją, która może mieć pewne znaczenie jest to, iż Antoni Szydłowski na pewno miał brata Szymona Szydłowskiego, wg aktu ślubu w Wieńcu 1819 własnej córki Julii Karoliny z Antonim Żychlińskim - Szymon wraz z żoną Rozalią mieszkali w Warszawie (!), Julia Karolina miała mieć lat 20 i urodzić się we Włocławku. W Genetece znalazłem prawdopodobnie akt zgonu Szymona Szydłowskiego w Warszawie w roku 1838 - wdowiec, wyrobnik, 'rodem był z miasta Włocławka', więc to prawdopodobnie on. Zamieszkały przy ulicy Przyrynek 1896, zgłaszały zgon dwie osoby zamieszkałe w Szpitalu św. Ducha więc domyślam się, że Szymon musiał w chwili śmierci być ubogi i tam też mieszkać.

To chyba wszystko, co udało się dotychczas ustalić. Będę szukał dalej.

Byłbym ogromnie wdzięczny za podzielenie się wiedzą, domysłami, poradami - jak się za ten temat najlepiej wziąć. :)
Pozdrawiam,

Karol.
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Szydłowscy h. Lubicz a Gustorzyn k. Włocławka

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Tak dla porządku (ew. nabycia wiedzy): w jaki sposób z podlinkowanego fragmentu klsu wynika
"Wedle tego KLSu był właścicielem domu drewnianego i miał dwoje służących"
tj ja nie twierdzę, że nie był, natomiast nie widzę także, by wiedza o właścicielu była zawarta w podlinkowanym
http://meldunkowe.genealodzy.pl/skan.ph ... k=0109.jpg
w ogóle księgi ludności rzadko o własności nieruchomości traktują

co do herbu (nie samego a faktu, a identyfikacji) to bym był bardzo ostrożny, natomiast z ww informacji widać, że kwerenda we włocławskich (tj z zasobu włocławskiego oddziału) notariatach jest mocno wskazana:) Chyba, że jedynym celem jest powiązanie z konkretnym herbem, wtedy opcjonalne działanie:) Ale jeśli jesteś ciekaw życia przodka to wręcz niezbędne zajrzenie do notariuszy przy tylu danych! Może "dać wyjście" na herb - ale nie musi.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Vasquez

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 377
Rejestracja: sob 17 maja 2008, 16:44

Szydłowscy h. Lubicz a Gustorzyn k. Włocławka

Post autor: Vasquez »

Dziękuję za odpowiedź. Co do właściciela domu drewnianego to zbaraniałem, teraz sam nie wiem gdzie to znalazłem, spróbuję się tego dowiedzieć. Ale co do służących - to na podanym skanie z KLSu są wzmianki, np. Urbańska Józefa, służąca Szydłowskiego, albo Rudnicki Andrzey, służący Szydłowskiego.

Celem jest zdecydowanie dowiedzenie się czegoś więcej o pochodzeniu przodków, obojętnie czy było ono szlacheckie, mieszczańskie czy chłopskie. Zawsze jednak jakoś liczę, że potwierdzi się szlachecka teoria, nie z próżności, ale z tej potencjalnej skali nowych odkryć wieki wstecz. :)

Chętnie dowiedziałbym się czegoś o wspomnianych notariatach, tzn. jakie informacje mogą się tam znaleźć i w jakim zasobie są?

Jeszcze raz dziękuję za odpowiedź.
Pozdrawiam,

Karol.
gz1411

Sympatyk
Tytan
Posty: 110
Rejestracja: pn 29 cze 2009, 15:19
Lokalizacja: Dobroń

Szydłowscy h. Lubicz a Gustorzyn k. Włocławka

Post autor: gz1411 »

Hm
Bardzo ciekawa lektura szkoda, że prawie nikt nie podchwycił tematu.
Moja mama była z domu Szydłowska, a moi przodkowie wywodzą się z Kazimierza obecnie gmina Lutomiersk.
Udało mi się udokumentować tylko 6 pokoleń Szydłowskich od ok. 1785 roku, dziadek mówił , ze pochodzą ze szlachty , wszyscy mówili co to za szlachcic jak na gospodarstwie pracuje ale nic więcej nie pamiętam bo byłem wtedy jeszcze dzieckiem.
Wieniec od Kazimierza to zaledwie 100 km więc jakby dotrzeć jeszcze do dwóch pokoleń może udało by się powiązać nasze drzewa.
Pozdrawiam i czekam na więcej lektury.
Grzegorz
Awatar użytkownika
Barbara_Lendzion

Sympatyk
Adept
Posty: 420
Rejestracja: śr 19 lis 2014, 16:29
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Szydłowscy h. Lubicz a Gustorzyn k. Włocławka

Post autor: Barbara_Lendzion »

Vasquez pisze:Dziękuję za odpowiedź. Co do właściciela domu drewnianego to zbaraniałem, teraz sam nie wiem gdzie to znalazłem, spróbuję się tego dowiedzieć. Ale co do służących - to na podanym skanie z KLSu są wzmianki, np. Urbańska Józefa, służąca Szydłowskiego, albo Rudnicki Andrzey, służący Szydłowskiego.

Celem jest zdecydowanie dowiedzenie się czegoś więcej o pochodzeniu przodków, obojętnie czy było ono szlacheckie, mieszczańskie czy chłopskie. Zawsze jednak jakoś liczę, że potwierdzi się szlachecka teoria, nie z próżności, ale z tej potencjalnej skali nowych odkryć wieki wstecz. :)

Chętnie dowiedziałbym się czegoś o wspomnianych notariatach, tzn. jakie informacje mogą się tam znaleźć i w jakim zasobie są?

Jeszcze raz dziękuję za odpowiedź.

Witam.Jeżeli to coś pomoże to w Archiwum Państwowym we Włocławku jest akt urodzenia nr 21/1834 roku Gustawa Polikarpa Szydłowskiego syna Andrzeja właściciela folwarku Gustorzyn i Beaty z Komorowskich chrzczonego w Wieńcu urodzonego w Gustorzynie.Proszę spróbować na stronie www.genealogiawarchiwach.pl odszukać Wieńca i spojrzeć na ten akt.To jest skan 7 w jednostce archiwalnej 71/380/0/61- można go pobrać.Pewnie to rodzina Antoniego.Z aktu urodzenia można przeczytać ,że w momencie chrztu Gustawa ojciec był jednym ze współwłaścicieli folwarku w Gustorzynie. Z księgi meldunkowej Włocławka wynika,że jego żona miała na imię Salomea,więc ta Beata Komorowska matka Gustawa była pierwszą żoną?.W parafii wienieckiej przewija się nazwisko Szydłowski więc warto poszperać.We Włocławku także rodzili się Szydłowscy ,a więc czy to rodzina z Szydłowskimi z Gustorzyna ?
http://meldunkowe.genealodzy.pl/skan.ph ... k=0153.jpg (lata księgi 1851-1864)Z tego skanu wynika ,że Andrzej Szydłowski nie żył, a jego córka wyszła za Kotarskiego.Właściwie nie jestem pewna czy to matka wyszła za Kotarskiego czy córka.Gustaw Szydłowski mieszkał z macochą.
Akt zgonu Andrzeja Szydłowskiego to nr 148/1852 r.Zmarł we Włocławku na przedmieściu Kokoszka.Akt znajduje się na www.genealogiawarchiwach.pl numer skanu w 1852 roku to 17
Pozdrawiam Barbara
-------------------------------------------------------
Poszukuję: Włocławek - Wilczyńscy,Kulińscy Kowal - Cytaccy ,Baruchowo i okolice: Lewandowscy, Gizińscy,Prusy i Mazowsze - Lendzion
Vasquez

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 377
Rejestracja: sob 17 maja 2008, 16:44

Re: Szydłowscy h. Lubicz a Gustorzyn k. Włocławka

Post autor: Vasquez »

Udało mi się, poprzez kwerendę w AD Włocławek, ustalić co się dzieje z moimi przodkami pokolenie dalej. Dotąd wiedziałem, iż wspomniany Antoni Szydłowski miał brata Szymona.
Według listu z pierwszego postu Antoni Szydłowski miał pochodzić z bardzo możnej rodziny i 'przeprowadzić się skądś na Kujawy'. Ta teoria, przynajmniej w części, została przez nowe odkrycia niedawno obalona.

Po nitce do kłębka, czyli poprzez bratanicę Antoniego, która urodziła się w 1799r. w Zazamczu (obecnie we Włocławku), dotarłem też do aktów zgonów jej ojca - Szymona, i stryja - Antoniego.
Antoni Szydłowski urodził się w 1765r. w Zazamczu, Szymon Szydłowski - w 1775r,. w Zazamczu. Rodzicami ich byli Marcin i Marianna Szydłowscy. W 1765r. wymienieni jako "Hones.", w 1775r. "Hones." przekreślone i zmienione na "Famat.".

Więc... na razie opowieści o szlachectwie tej rodziny trzeba odłożyć na bok. Spróbuję jeszcze odnaleźć akty zgonów Marcina i Marianny Szydłowskich, bo prawdopodobnie znajdują się parafii Włocławek. Może będą tam jakieś dane.

P.S.
Przepraszam, Barbaro, że nie odpisałem na Twoją wiadomość, musiała mi gdzieś umknąć. W każdym razie akt chrztu Gustawa Szydłowskiego z 1834r. posiadam, jest to wspomniany w liście Gustaw Szydłowski (czyli wnuk Antoniego).
Pozdrawiam serdecznie!
Pozdrawiam,

Karol.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Szlachta, herbarze”