Witam.
Zwracam się do wszystkich obeznanych w większej mierze z językiem łacińskim z ogromną prośbą o przetłumaczenie łacińskich zapisów zawartych na poniższych fotografiach.
Liczę na waszą wiedzę. I już z góry bardzo dziękuję.
http://www.fotosik.pl/zdjecie/e45a7c6195ef0cab
http://www.fotosik.pl/zdjecie/519bd1b6a09c2960
Pozdrawiam.
Mateusz.
Prośba o tłumaczenie z łaciny.
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
-
Gawroński_Zbigniew

- Posty: 2694
- Rejestracja: wt 16 cze 2015, 13:29
Tłumaczenie przybliżone. Oddaje sens, ale ze składnią oryginalną to za wiele wspólnego nie ma:
Roku 1634 urodzona pani Elżbieta Stadnicka, urodzonego Piotra Stadnickiego w Lichwinie małżonka po porodzie z dzieckiem dla wprowadzenia do kościoła swojego Pleśnieńskiego duszenie na płucach stwierdziła. Usilnie we łzach i ciężką duszą duszące się dziecko przed obraz Najświętszej Maryi Panny Tuchowskiej ofiarowała z pragnieniem, by jego życie mizerne przywróciła i oto dziecko szybko się odmieniło i zaczęło płakać tak, że żywy et incolamis do domu zabranym został. Ona sama złożyła słowo i Aleksander Stepkowicz zobaczywszy to swoimi oczyma, że u wielu wzrosło dobro wiary - odnotował.
link 2
Roku 1639 Elżbieta Stadnicka syna swojego ciężko chorego przed obliczem [tj obrazem] odzyskała…
A ponieważ to miasto pośrodku heretyków się znajduje jest miejscem tak jakby stanicą i jaśniejącym kandelabrem.
Czym innym jest tłumaczenie polskiego tekstu zapisanego łacińskimi słowami - a takie są zazwyczaj akty metrykalne - a czym innym normalny tekst łaciński z ichnimi piekielnymi składniami. Dlatego tyle trzeba czekać a na tłumaczenie filologiczne jeszcze trochę, aż pojawią się tu znów profesjonaliści.... .
Roku 1634 urodzona pani Elżbieta Stadnicka, urodzonego Piotra Stadnickiego w Lichwinie małżonka po porodzie z dzieckiem dla wprowadzenia do kościoła swojego Pleśnieńskiego duszenie na płucach stwierdziła. Usilnie we łzach i ciężką duszą duszące się dziecko przed obraz Najświętszej Maryi Panny Tuchowskiej ofiarowała z pragnieniem, by jego życie mizerne przywróciła i oto dziecko szybko się odmieniło i zaczęło płakać tak, że żywy et incolamis do domu zabranym został. Ona sama złożyła słowo i Aleksander Stepkowicz zobaczywszy to swoimi oczyma, że u wielu wzrosło dobro wiary - odnotował.
link 2
Roku 1639 Elżbieta Stadnicka syna swojego ciężko chorego przed obliczem [tj obrazem] odzyskała…
A ponieważ to miasto pośrodku heretyków się znajduje jest miejscem tak jakby stanicą i jaśniejącym kandelabrem.
Czym innym jest tłumaczenie polskiego tekstu zapisanego łacińskimi słowami - a takie są zazwyczaj akty metrykalne - a czym innym normalny tekst łaciński z ichnimi piekielnymi składniami. Dlatego tyle trzeba czekać a na tłumaczenie filologiczne jeszcze trochę, aż pojawią się tu znów profesjonaliści.... .
Zbigniew