"Kres świata"
: wt 31 maja 2016, 21:14
Polecam film dokumentalny Mateusza Skalskiego pt. „Kres świata”. Film trwa tylko 9 minut.
„Zapomniana wieś na dalekim Podlasiu. Młodych ludzi już nie ma. Wyjechali do miast, Irlandii, Chicago lub gdziekolwiek, byle dalej. Zostali już tylko najstarsi mieszkańcy. Godni, szlachetni, doświadczeni przez los. Ich codzienne życie upływa pod znakiem rutynowych, powtarzalnych czynności. Jak sami mówią, wiele zależy od pory roku – w lecie jest lepiej, w zimie tak naprawdę każdy dzień to walka o przetrwanie. Jedyną rozrywką, a zarazem oknem na świat, jest obwoźny sklep z pieczywem, który codziennie zajeżdża do wsi. Jest prąd i światło, ale autobusy już tu nie docierają. Cierpliwie oczekują w ciemnościach na przyjazd samochodu z dostawą pieczywa. "Wszędzie daleko – skarży się staruszka. Nie zamierza jednak opuszczać swego miejsca. Podobnie jak inni sędziwi mieszkańcy wioski, ostatnie, samotne chwile życia spędza na dzierganiu serwetek, wyplataniu koszyków czy sieci. Wszyscy oni zdają sobie sprawę, że za chwilę wraz z nimi przeminie bezpowrotnie pewien świat. Tak jeszcze niedawno Nasz Świat…”. Znikną świadkowie codziennego życia, zniknie pamięć o przodkach i cóż nam zostanie? Zostaną stare fotografie, na których są jacyś ludzie, o których nic nie wiemy. Zostaną lakoniczne zapiski w starych metrykach, które nic nam nie powiedzą o codziennym życiu naszych przodków. Warto poznawać swoje korzenie, warto odkrywać przodków, o których nikt od lat w rodzinie nie wspominał, warto rozmawiać. Jeszcze żyją w naszych rodzinach ludzie starzy, którzy pamiętają odległe czasy – spieszmy się aby było nie za późno. Przede wszystkim nie zapominajmy o naszych bliskich!
Tu jest link do filmu: http://vod.pl/filmy-dokumentalne/kres-swiata/7dllsx#
Pozdrawiam – Roman.
„Zapomniana wieś na dalekim Podlasiu. Młodych ludzi już nie ma. Wyjechali do miast, Irlandii, Chicago lub gdziekolwiek, byle dalej. Zostali już tylko najstarsi mieszkańcy. Godni, szlachetni, doświadczeni przez los. Ich codzienne życie upływa pod znakiem rutynowych, powtarzalnych czynności. Jak sami mówią, wiele zależy od pory roku – w lecie jest lepiej, w zimie tak naprawdę każdy dzień to walka o przetrwanie. Jedyną rozrywką, a zarazem oknem na świat, jest obwoźny sklep z pieczywem, który codziennie zajeżdża do wsi. Jest prąd i światło, ale autobusy już tu nie docierają. Cierpliwie oczekują w ciemnościach na przyjazd samochodu z dostawą pieczywa. "Wszędzie daleko – skarży się staruszka. Nie zamierza jednak opuszczać swego miejsca. Podobnie jak inni sędziwi mieszkańcy wioski, ostatnie, samotne chwile życia spędza na dzierganiu serwetek, wyplataniu koszyków czy sieci. Wszyscy oni zdają sobie sprawę, że za chwilę wraz z nimi przeminie bezpowrotnie pewien świat. Tak jeszcze niedawno Nasz Świat…”. Znikną świadkowie codziennego życia, zniknie pamięć o przodkach i cóż nam zostanie? Zostaną stare fotografie, na których są jacyś ludzie, o których nic nie wiemy. Zostaną lakoniczne zapiski w starych metrykach, które nic nam nie powiedzą o codziennym życiu naszych przodków. Warto poznawać swoje korzenie, warto odkrywać przodków, o których nikt od lat w rodzinie nie wspominał, warto rozmawiać. Jeszcze żyją w naszych rodzinach ludzie starzy, którzy pamiętają odległe czasy – spieszmy się aby było nie za późno. Przede wszystkim nie zapominajmy o naszych bliskich!
Tu jest link do filmu: http://vod.pl/filmy-dokumentalne/kres-swiata/7dllsx#
Pozdrawiam – Roman.